Iglesias na Sardynii – co warto zobaczyć?

przez Asia
6,3K wyświetleń

Spis treści.

Ostatnią naszą przystanią na Sardynii było niewielkie Iglesias, położone około 60 km od Cagliari – stolicy wyspy i jednego z najczęstszych punktów startowych zwiedzania Sardynii. Jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć w Cagliari i jakie są największe atrakcje Cagliari w jeden dzień, koniecznie zajrzyj do mojego przewodnika: Cagliari w jeden dzień – co zobaczyć? Najważniejsze atrakcje stolicy Sardynii.

Iglesias leży w przemysłowym rejonie Sulcis-Iglesiente, który przez lata słynął z wydobycia minerałów. Gospodarczy rozkwit regionu przypadł szczególnie na okres faszystowskiej dyktatury we Włoszech. Do dziś w krajobrazie tej części wyspy widać ślady tamtych czasów – opuszczone kopalnie i industrialne pozostałości, które na trwałe zmieniły charakter okolicy.

W czasach dominacji katalońsko-aragońskiej Iglesias było miastem królewskim. Hiszpańskie wpływy są tu widoczne do dziś – zwłaszcza podczas uroczystości Wielkiego Tygodnia, kiedy zachowane zostały tradycyjne formy i kolory wywodzące się z dawnych obrzędów.

Obecnie Iglesias kojarzy się przede wszystkim z malowniczą uliczką z kolorowymi parasolkami, romantycznie kołyszącymi się nad przechodniami, licznymi kościołami oraz Pałacem Lamarmora przy Piazza Alfonso Lamarmora. To niewielkie miasteczko jest też świetną bazą wypadową do odkrywania południowo-zachodniej Sardynii.

Odkryj

Najpiękniejsze miasta Sardynii

Interesują Cię także inne miasta Sardynii? Zajrzyj do poprzednich wpisów.

Co warto zobaczyć w Iglesias?

Choć Iglesias kojarzy się przede wszystkim z przemysłową historią regionu i śladami dawnego górnictwa, miasto potrafi zaskoczyć także lekkim, kolorowym obliczem. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najchętniej fotografowanych miejsc jest uliczka, która w sezonie zamienia się w barwną instalację pod gołym niebem.

Kolorowe parasolki na Via Giacomo Matteotti

Będąc w Iglesias, koniecznie trzeba zajrzeć na najbardziej fotogeniczną uliczkę miasta – Via Giacomo Matteotti. To właśnie tutaj nad głowami przechodniów zawisły kolorowe parasolki, tworząc barwny dach i przyjemny cień w upalne dni.

Ten prosty, a jednocześnie bardzo efektowny pomysł na ożywienie przestrzeni miejskiej zdobył popularność w wielu miejscach na świecie. Na Sardynii podobną instalację można zobaczyć również w Pula, na Starym Mieście niedaleko Cagliari. Trzeba przyznać – efekt jest zaskakująco dobry, a zdjęcia wychodzą tu naprawdę klimatycznie.

W Iglesias uliczka z parasolkami najpiękniej prezentuje się po zmroku, kiedy kolory stają się bardziej nasycone i nie są już tak mocno „wypłukane” przez słońce. Jest tu barwnie, lekko romantycznie i bardzo urokliwie – nawet w czasie deszczu.

Warto jednak pamiętać, że instalacja ma charakter sezonowy. Parasole pojawiają się zwykle w okolicach czerwca i wiszą do października, więc planując wizytę poza sezonem letnim, możecie ich już nie zastać.

Od niedawna kolorowych parasolek można wypatrywać także na Piazza Alfonso Lamarmora, gdzie dodają jeszcze więcej koloru centralnej części miasta.

Palazzo Lamarmora i Piazza Alfonso Lamarmora w Iglesias

Kolejnym charakterystycznym punktem Iglesias jest reprezentacyjny Piazza Alfonso Lamarmora – niewielki, ale bardzo klimatyczny plac w sercu miasta.

To właśnie tutaj znajduje się Palazzo Lamarmora, wzniesiony pod koniec XIX wieku w stylu secesyjnym. Budynek przyciąga uwagę nie tylko elegancką fasadą, ale przede wszystkim oryginalnym freskiem z 1904 roku. Malowidło powstało we współpracy znanych wówczas marek słodyczy i likierów – co czyni je ciekawym przykładem dawnej reklamy artystycznej. W 2004 roku fresk został starannie odrestaurowany, dzięki czemu do dziś zachwyca detalami i kolorystyką.

Po zmroku plac nabiera jeszcze większego uroku. Podświetlony ciepłym światłem latarni tworzy przyjemną, niemal romantyczną atmosferę – idealną na spokojny spacer po Iglesias po całym dniu zwiedzania. 

Katedra Santa Chiara d’Assisi w Iglesias

Spacerując po starówce Iglesias, warto dotrzeć na reprezentacyjny Piazza Municipio, czyli Plac Ratuszowy. To tutaj nad miejską zabudową góruje Cattedrale di Santa Chiara, a obok niej znajdują się ratusz i pałac arcybiskupi.

Świątynię wzniesiono w latach 1284–1288 w stylu romańsko-gotyckim, w czasach gdy miasto nosiło nazwę Villa Ecclesiae. Jej fundatorem był hrabia Donoratico Ugolino della Gherardesca. Od 1503 roku, kiedy siedzibę diecezji przeniesiono z Tratalias do Iglesias, kościół stał się katedrą.

W drugiej połowie XVI wieku budowla przeszła gruntowną przebudowę i zyskała elementy stylu gotycko-katalońskiego, widoczne do dziś w bryle i detalach architektonicznych. Po prawej stronie katedry wznosi się XIV-wieczna, kwadratowa dzwonnica ze spiżowym dzwonem odlanym w 1338 roku przez Andreę Pisano. Obecne wnętrze świątyni jest efektem prac restauracyjnych z XVI wieku.

To jedno z najważniejszych miejsc w Iglesias – zarówno pod względem historycznym, jak i architektonicznym – które najlepiej oddaje średniowieczne korzenie miasta.

Malownicze uliczki Iglesias

Historyczne centrum Iglesias najlepiej poznawać bez planu — dokładnie tak, jak my to zrobiliśmy. Wystarczy zgubić się w wąskich uliczkach, między kamienicami o ciepłych, piaskowych elewacjach i pozwolić, by miasto samo wyznaczało kierunek spaceru. Starówka jest niewielka, ale niezwykle klimatyczna, zwłaszcza wieczorem, gdy światło latarni odbija się od kamiennych murów, a Iglesias wyraźnie zwalnia tempo.

Późnym wieczorem można usłyszeć śpiewną mszę świętą dobiegającą z Chiesa di San Francesco. Ten XVI-wieczny kościół, wzniesiony w stylu katalońsko-gotyckim, zachwyca prostą, surową bryłą, która pięknie kontrastuje z otaczającą go zabudową. To jedno z tych miejsc, gdzie historia miesza się z codziennym życiem mieszkańców, a spacer po Iglesias nabiera bardziej intymnego, niemal kontemplacyjnego charakteru.

Masua i Pan di Zucchero – kopalnie, klify i najpiękniejsze widoki południowo-zachodniej Sardynii

Okolice Iglesias i pobliskiej Masua to przede wszystkim obszar dawnych kopalni węgla kamiennego i brunatnego — głównie odkrywkowych, dziś już nieczynnych. W rejonie Masua wydobywano również ołów i cynk, co przez lata kształtowało gospodarkę tej części wyspy.

Tutaj surowy, pokopalniany krajobraz w zaskakujący sposób łączy się z turkusowym wybrzeżem. Najlepiej widać to w drodze w stronę do Porto Flavia i Pan di Zucchero — monumentalnej skały wyrastającej z morza, przypominającej kostkę cukru. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli południowo-zachodniej Sardynii.

Po drodze uwagę przyciąga zamknięta już Miniera di Masua. W tak spektakularnym, widokowym miejscu industrialne pozostałości mocno kontrastują z naturalnym pięknem wybrzeża. Dawna działalność wydobywcza bezpowrotnie zmieniła panoramę tej części Sardynii — tworząc pejzaż, który jednych zachwyca surowością, a innych skłania do refleksji nad historią regionu.

Porto Flavia i Miniera di Masua

Stare kopalnie w okolicach Iglesias zamknięto, a część z nich przekształcono w muzea udostępnione do zwiedzania. Dzięki temu dziś można zobaczyć z bliska miejsca, które przez dekady napędzały gospodarkę tej części Sardynii.

Najsłynniejszą dawną kopalnią jest bez wątpienia Porto Flavia — niezwykła konstrukcja z bramą załadunkową wykutą w klifie. Widok tunelu otwierającego się wprost na morze do dziś robi ogromne wrażenie i jest jednym z najbardziej spektakularnych przykładów inżynierii przemysłowej na wyspie.

Zwiedzanie Porto Flavia można połączyć z wizytą w Miniera di Masua, gdzie wydobywano ołów i cynk. Kopalnia działała od 1859 roku aż do początku lat 90. XX wieku i była jedną z ostatnich zamkniętych w tym regionie.

Więcej o zwiedzaniu Porto Flavia, Pan di Zucchero i Cala Domestica przeczytacie w osobnym wpisie na blogu.

Miniera di Nebida i Laveria Lamarmora.

W okolicach Iglesias warto zajrzeć także do niewielkiej miejscowości Nebida, której historia nierozerwalnie związana jest z górnictwem. Działała tu kopalnia Monteponi (często błędnie określana jako Montepoli), jedno z ważniejszych miejsc wydobycia w tej części Włoch. Funkcjonowała od 1865 roku aż do późnych lat 80. XX wieku. W szczytowym okresie rozwoju, około 1910 roku, Nebida zamieszkiwało blisko 3000 osób — głównie pracowników kopalni i ich rodziny.

Jednym z najbardziej widowiskowych miejsc w tej okolicy są ruiny Laveria Lamarmora. Oczyszczalnię minerałów wybudowano w 1897 roku na spektakularnym klifie opadającym wprost do morza. Lokalizacja nie była przypadkowa — umożliwiała transport wydobytego minerału (m.in. srebra) oraz zapewniała stały dostęp do wody potrzebnej w procesie oczyszczania i sortowania.

Zakład funkcjonował do lat 30. XX wieku i zatrudniał blisko 400 robotników, z czego znaczną część stanowiły kobiety. Dziś można zobaczyć malownicze, choć nieco zaniedbane ruiny (wstęp jest bezpłatny). Dojście wymaga jednak wysiłku — trzeba pokonać 484 schody lub wybrać szutrową ścieżkę prowadzącą w dół klifu.

To miejsce, gdzie industrialna historia Sardynii spotyka się z jednym z najpiękniejszych widoków na wybrzeżu.

Grotta di Santa Barbara i Miniera di San Giovanni.

Najbliżej Iglesias znajdują się dwa wyjątkowe miejsca związane z górniczą historią regionu: Grotta di Santa Barbara oraz Miniera di San Giovanni.

Grotta di Santa Barbara, poświęcona patronce górników, to niezwykła jaskinia odkryta stosunkowo niedawno — zachwyca bogatą szatą naciekową i podziemnym klimatem, który kontrastuje z surowym krajobrazem nad ziemią. Miniera di San Giovanni pozwala natomiast zobaczyć z bliska dawne wyrobiska i lepiej zrozumieć skalę przemysłowej działalności w tej części Sardynii.

Wizytę w obu miejscach trzeba jednak zaplanować z wyprzedzeniem. Zwiedzanie odbywa się tylko w wybrane dni tygodnia i o określonych godzinach, a liczba miejsc jest ograniczona (obecnie to 17 osób na jedną turę). Nam niestety nie udało się wejść do środka — odkryliśmy te miejsca zbyt późno i wszystkie bilety były już wyprzedane.

Aktualne informacje, ceny oraz dostępne terminy zwiedzania kopalni w pobliżu Iglesias warto sprawdzić na oficjalnej stronie gminy Iglesias w zakładce biglietti miniere.

Co jeszcze można zobaczyć w okolicy Iglesias?

Poza odkrywaniem górniczego dziedzictwa regionu, okolice Iglesias oferują także spektakularne krajobrazy i piękne plaże. Warto zajrzeć na Spiaggia di Cala Domestica — jedną z najbardziej malowniczych zatok w tej części wyspy, otoczoną wysokimi klifami. Popularna jest również Spiaggia di Masua, z widokiem na charakterystyczną skałę wyrastającą z morza.

Będąc w tej okolicy, trudno pominąć monumentalne Pan di Zucchero — wapienny monolit przypominający kostkę cukru, który stał się symbolem południowo-zachodniej Sardynii. Tuż obok znajduje się również niezwykły port wykuty w klifie, czyli Porto Flavia, będący jednym z najbardziej imponujących przykładów dawnej inżynierii górniczej.

Więcej o tych miejscach, dojazdach i praktycznych wskazówkach przeczytacie w osobnym wpisie na blogu.

Jak połączyć wizytę w Iglesias z Masua i Porto Flavia?

Zwiedzanie południowo-zachodniej Sardynii najlepiej zaplanować tak, aby połączyć klimatyczne miasto z surowym wybrzeżem. Iglesias było naszą bazą noclegową i wypadową w tej części wyspy. Do Masua — dawnego ośrodka wydobywczego regionu — dojedziecie stąd samochodem w około 25 minut.

To idealne rozwiązanie, by rano pospacerować po historycznym centrum Iglesias, a następnie ruszyć w stronę wybrzeża i odkrywać klify, Porto Flavia oraz widoki na Pan di Zucchero.

Poniżej podpowiadam, jak ułożyć taki dzień krok po kroku:

Plan zwiedzania: Iglesias – Masua – Porto Flavia (1 dzień)

Rano – Iglesias
Spacer po klimatycznym centrum Iglesias: wąskie uliczki, katedra, kawa na Piazza Sella i pierwsze spotkanie z górniczą historią regionu.

Południe – Masua i Porto Flavia
Przejazd do Masua (ok. 25 minut). Zwiedzanie wykutego w klifie portu Porto Flavia i punkt widokowy na monumentalną skałę Pan di Zucchero.

Popołudnie – Cala Domestica
Relaks na jednej z najpiękniejszych plaż południowo-zachodniej Sardynii – Cala Domestica.

Wieczór – powrót do Iglesias
Kolacja w centrum miasta i spokojny spacer po starówce.

Iglesias i jego okolice to miejsce, w którym historia górnictwa splata się z jednymi z najpiękniejszych widoków na Sardynii. Z jednej strony surowe klify, dawne kopalnie i industrialne konstrukcje wykute w skale, z drugiej — turkusowe morze, ukryte zatoki i spokojne, klimatyczne uliczki starego miasta.

To nie jest najbardziej oczywisty kierunek na wyspie. I może właśnie dlatego warto tu przyjechać. Iglesias nie przytłacza tłumami, pozwala zwiedzać bez pośpiechu i daje przestrzeń na spokojny spacer, wieczorne światło na kamiennych murach czy widok na Pan di Zucchero wyrastające z morza.

Jeśli planujesz podróż po południowo-zachodniej Sardynii, warto zatrzymać się tu choć na jeden dzień — albo potraktować Iglesias jako bazę wypadową do odkrywania tej mniej znanej, ale niezwykle malowniczej części wyspy.

Co zobaczyć na Sardynii? Zobacz inne nasze przewodniki

Jeśli planujesz dłuższą podróż po wyspie, koniecznie zajrzyj również do innych wpisów o Sardynii. Znajdziesz tam propozycje najpiękniejszych plaż, spektakularnych klifów, klimatycznych miasteczek i gotowe pomysły na jednodniowe trasy.

Sardynia potrafi zaskakiwać różnorodnością — od turkusowych zatok i wapiennych skał, przez surowe krajobrazy dawnych kopalni, aż po eleganckie miasta z bogatą historią. W pozostałych artykułach dzielę się konkretnymi miejscami, wskazówkami dojazdu i praktycznymi informacjami, które pomogą Ci zaplanować własną trasę po wyspie.

Twórzmy to miejsce razem

Postaw kawę

Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.

Stawiam kawę
To jednorazowe wsparcie — bez zobowiązań.
Zostańmy w kontakcie

Tylko miejsca warte drogi.

Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.

Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.

Wolisz krótsze formy? Obserwuj na Facebooku →

Skomentuj

2 komentarze

Marysia 2 sierpnia 2022 - 08:42

Cześć!
Parasolki wiszą do października włącznie, czy w pierwszej połowie października już ich nie zobaczę? Może inna sytuacja jest w Puli? 🙂

Odpowiedz
Asia 2 sierpnia 2022 - 10:50

Myślę, że w pierwszej połowie października jest jeszcze szansa. Dużo zależy też od pogody. Co do Puli niestety nie wiem, każde miasto rządzi się własnymi prawami????. Pozdrawiam i życzę udanego odkrywania uroków Sardynii.

Odpowiedz

Spodoba Ci się także

Pomogłam Ci zaplanować podróż?

Jeśli moje treści pomogły Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo po prostu dobrze spędzić tu czas — możesz symbolicznie postawić mi kawę.
To drobny gest, który pomaga mi tworzyć kolejne przewodniki, testować szlaki i dzielić się miejscami wartymi zobaczenia 🤍

Nie prowadzę subskrypcji – to jednorazowe wsparcie.

Podróżujmy razem

Na Facebooku dzielę się miejscami, które naprawdę warto zobaczyć — bez tłumów, schematów i turystycznych pułapek.

Znajdziesz tam szybkie inspiracje, aktualne wskazówki i pomysły na kolejne wyjazdy.