Iglesias na Sardynii – co warto zobaczyć?

przez Asia
153 wyświetleń

Spis treści.

Ostatnią naszą przystanią na Sardynii było niewielkie miasteczko Iglesias oddalone od Cagliari o ok. 60 km, znajdujące się w rejonie przemysłowym Sardynii zwanym Sulcis-Iglesiente. Rejon ten słynął niegdyś z wydobycia minerałów. Gospodarczy rozkwit tego regionu przypadł zwłaszcza na okres faszystowskiej dyktatury we Włoszech. Po tym okresie zostało tu wiele nieczynnych już kopalni, które na zawsze zmieniły krajobraz tej części wyspy.

Miasto Iglesias w okresie dominacji katalońsko-aragońskiej było miastem królewskim. Dlatego też do dzisiaj, podczas odprawiania obrzędów Wielkiego Tygodnia, zachowano formę i kolory wywodzące się z hiszpańskiej tradycji.

Obecnie Iglesias znane jest przede wszystkim z malowniczej uliczki z kolorowymi parasolkami, romantycznie kołyszącymi się nad przechodniami, licznych kościołów oraz Pałacu Lamarmora na placu Piazza Alfonso Lamarmora.

Iglesias jest przy tym na tyle niewielkie, że trudno się tu zgubić, nawet przechadzając się po miasteczku po raz pierwszy. Jest to także dobre miejsce na nocleg, zwłaszcza, gdy planujemy poznać atrakcje znajdujące się w tej południowo-zachodniej części Sardynii.

Odkryj

Najpiękniejsze miasta Sardynii

Interesują Cię także inne miasta Sardynii? Zajrzyj do poprzednich wpisów.

Co warto zobaczyć w samym Iglesias?

Kolorowe parasolki na Via Giacomo Matteotti.

Będąc w Iglesias, koniecznie trzeba zobaczyć uliczkę z kolorowymi parasolkami.

Już kilka miast na świecie może pochwalić się takim prostym sposobem na ożywienie ulicy, zaś na samej Sardynii kolorowe parasolki można także zobaczyć, oprócz w Iglesias, także na Starym Mieście w miejscowości Pula niedaleko Cagliari. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dobry, a zarazem zaskakująco prosty pomysł.

W Iglesias takie kolorowe parasolki wiszące nad głowami przechodniów znajdziecie zaś na ulicy Via Giacomo Matteotti. Mi ta uliczka najbardziej przypadła do gustu już po zmroku, kiedy kolory były bardziej intensywne i nie podświetlone słońcem. Jest tu bardzo barwnie i urokliwie – nawet w czasie deszczu, ale uwaga: kolorowe parasolki wieszane są na sezon letni. Pojawiają się więc w okolicach czerwca i wiszą do października. 

Od tego roku kolorowych parasolek można także szukać na Placu Lamarmora

Palazzo Lamarmora na placu Piazza Alfonso Lamarmora.

Kolejnym charakterystycznym punktem Iglesias jest plac Piazza Alfonso Lamarmora.

Znajduje się na nim wybudowany w stylu secesyjnym pod koniec XIX wieku Pałac Lamarmora z oryginalnym freskiem, który został namalowany w 1904 roku, a następnie odrestaurowany w 2004 roku. Fresk powstał we współpracy znanych marek słodyczy i likierów – niektóre z nich istnieją do dziś. Po zmroku plac podświetlony jest licznymi latarniami.

Katedra Santa Chiara d’Assisi w Iglesias.

Kolejnym miejscem, które warto zobaczyć spacerując po starówce Iglesias jest Plac Ratuszowy (Piazza Municipio), z górującą nad nim Katedrą poświęconą św. Klarze z Asyżu (Santa Chiara d’Assisi), ratuszem i pałacem arcybiskupim.

Kościół Santa Chiara wzniesiono w stylu romańsko-gotyckim w latach 1284-1288 (w tym okresie występował pod nazwą Villa Ecclesiae), z woli hrabiego Donoratico Ugolino della Gherardesca.

Kościół, który wydaje się być jedyną katedrą na świecie poświęconą św. Klarze z Asyżu, stał się katedrą od 1503 roku, kiedy siedzibę diecezji przeniesiono z Tratalias właśnie do Iglesias.

W drugiej połowie XVI wieku kościół został dość radykalnie odnowiony i przybrał styl gotycko-kataloński. Po prawej stronie katedry stoi XIV-wieczna, kwadratowa dzwonnica ze spiżowym dzwonem odlanym przez Andreę Pisano z 1338 roku. Obecne wnętrze jest wynikiem prac restauracyjnych z XVI wieku. 

Malownicze uliczki Iglesias. 

Warto pospacerować po historycznym centrum Iglesias. Jest ono dość niewielkie, ale przy tym bardzo urokliwe – zwłaszcza w wieczornej scenerii. 

Późnym wieczorem można usłyszeć śpiewną mszę świętą odprawianą w Kościele św. Franciszka (Chiesa San Francesco). Ten XVI-wieczny kościół wybudowany w katalońsko-gotyckim stylu zachwyca swoją prostotą wśród starych kamienic miasta. 

Okolice Iglesias - dawniej główny ośrodek górniczy Sardynii.

Okolice Iglesias i pobliskiej Masua to przede wszystkim obszar kopalni węgla kamiennego i brunatnego, głównie odkrywkowych i aktualnie już nieczynnych. W pobliżu Masua wydobywano także ołów i cynk. 

Krajobraz pokopalniany łączy się tu z wybrzeżem niekiedy w zaskakujący sposób. Najbardziej widać to w drodze do Pan di Zuccero, czyli skały przypominającej do złudzenia kostkę cukru. Widoczna z drogi, zamknięta już kopalnia Miniera di Masua, razi w oczy w tak widokowym miejscu. Dawna kopalnia zmieniła już raczej bezpowrotnie widok ze wzniesienia w stronę morza. 

Stare kopalnie zamknięto, przekształcając je w muzea udostępnione do zwiedzania.

Porto Flavia i Miniera di Masua.

Najsłynniejszą, dawną kopalnią w tych okolicach, jest Porto Flavia, którego brama załadunkowa wykuta w klifie zachwyca do dzisiaj. Zwiedzanie Porto Flavia można połączyć ze zwiedzaniem Kopalni w Masua, w której wydobywano ołów i cynk. Kopalnia funkcjonowała od 1859 roku aż do początku lat 90-tych XX wieku i była jedną z ostatnich zamkniętych kopalni w tych okolicach.

Więcej o Porto Flavia przeczytacie w poniższym wpisie.

Miniera di Nebida i Laveria Lamarmora.

Kopalnia Montepoli w miasteczku Nebida była jedną z ważniejszych miejsc odkrywkowych we Włoszech. Funkcjonowała od 1865 roku aż do późnych lat 80-tych XX-wieku. Miasteczko Nebida zamieszkiwało w 1910 roku ok. 3000 mieszkańców.

Z kolei oczyszczalnia minerałów Laveria Lamarmora została wybudowana w 1897 roku w niezwykle pięknym miejscu, bo na klifie opadającym do morza, co umożliwiało nie tylko transport wydobytego z Kopalni Monteponi minerału – srebra, ale także nieustanne źródło wody potrzebnej do jego oczyszczania i sortowania. 

Oczyszczalnia minerałów funkcjonowała do lat 30-tych XX wieku i zatrudniała blisko 400 robotników, przy czym większość z nich stanowiły kobiety. Można aktualnie zobaczyć zaniedbane ruiny oczyszczalni  (wstęp jest bezpłatny), ale dojście do oczyszczalni wymaga pokonania 484 schodów lub  przejścia szutrowej ścieżki. 

Grotta di Santa Barbara i Miniera di San Giovanni.

Najbliżej Iglesias znajduje się ponadto Jaskinia św. Barbary – patronki górników (Grotta di Santa Barbara) oraz Kopalnia św. Jana (Miniera di San Giovanni).

Wizytę w tych miejscach trzeba niestety planować i rezerwować z wyprzedzeniem, a zwiedzanie jest możliwe tylko w cztery dni tygodnia o określonych godzinach. W ubiegłym roku obowiązywał ponadto bardzo niewielki limit osób, które mogły zwiedzać to miejsce (w tym roku jest to jednorazowo 17 osób na określoną godzinę zwiedzania). Nam niestety nie udało się wejść do środka, gdyż odkryliśmy te miejsca zbyt późno i nie było już wolnych miejsc.

Szczegóły i aktualne ceny dotyczące kopalni w pobliżu Iglesias znajdziecie na oficjalnej stronie gminy Iglesias pod zakładką biglietti miniere.

Co jeszcze można zobaczyć w okolicy Iglesias?

Prócz poznania górniczego charakteru okolicy, można jeszcze wpaść na okoliczne plaże, takie jak Spiaggia di Cala Domestica czy Spiaggia di Masua. Warto zobaczyć także malowniczą kostkę cukru Pan di Zucchero oraz morski port wykuty w klifie Porto Flavia. Więcej o tych miejscach przeczytacie w poniższym wpisie. 

iglesias via giacomo matteotti bezkresnepodrozepalazzo lamarmora iglesias bezkresnepodroze.jpg

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj mój profil na Facebooku. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Cześć! Używam ciasteczek, by strona działała sprawnie. Więcej o tym w Polityce prywatności. Lubię ciastka, zgadzam się.

Doceń treści na blogu :-)

Jeśli spodobały Ci się treści na moim blogu, skorzystałeś z nich przy planowaniu własnej podróży, przyjemnie spędziłeś tu czas, będzie mi bardzo miło, jeśli postawisz mi symboliczną kawę. W ten sposób wesprzesz to, co robię i dasz mi motywację do dalszego działania.