Bosa – najbardziej kolorowe miasto Sardynii

przez Asia
704 wyświetleń

Spis treści.

Miasteczko Bosa (czyt. Boza) uchodzi za jedno z najpiękniejszych i bez wątpienia za najbardziej kolorowe spośród miast Sardynii. Jest położone malowniczo nad rzeką Temo, a nad jej kolorowymi kamieniczkami góruje widoczny już z daleka Zamek Serravalle. To wszystko sprawia, że Bosa ma swój niebywały, bardzo romantyczny urok.

Bosa zachwyciła mnie już od pierwszego spojrzenia i skradła moje serce nawet bardziej niż miasteczko Alghero, które również mieliśmy okazję zobaczyć w ramach naszej sardyńskiej przygody. O największych atrakcjach Alghero i jego okolicy znajdziecie zaś więcej w poniższym wpisie.

Zanim jednak dotarliśmy z Alghero do Bosy, po drodze pokonaliśmy pełną zakrętów, ale jednocześnie zapierającą dech w piersiach drogę SP 49 prowadząca wzdłuż zachodniego wybrzeża – Riwiery Koralowej.

Jest to przepiękna trasa, niezwykle malownicza. Podczas jej przemierzania widzimy nie tylko zielone wzniesienia, ale także cudne morze. Zdecydowanie warto się nią przejechać. 

Trochę o historii miasteczka Bosa.

Pierwsze wzmianki o Bosie pochodzą z IX wieku p.n.e., czyli z czasów, kiedy stacjonował tu fenicjański garnizon. Zachowały się także pozostałości z okresu Cesarstwa Rzymskiego. W tamtych czasach mieściła się tu osada zwana Bosa Vetus.

W średniowieczu miasto było wielokrotnie najeżdżane przez arabskich piratów. Mimo licznych ataków, miasteczko nie zostało nigdy opuszczone przez mieszkańców.

Decydujące znaczenie dla rozwoju i architektury miasta, a także dla bezpieczeństwa jego mieszkańców, miało rozpoczęcie budowy zamku na górującym nad miastem wzgórzu Serravalle. Budowa zamku przyczyniła się bowiem do powstania pod wzgórzem wioski Sa Costa.

Architektura wioski została zaś dostosowana do specyficznego kształtu wzgórza w kształcie ściętego stożka. Długie rzędy domów szeregowych tworzą jakby koronę okalającą wzgórze i, co ciekawe, rzędy domów pod wzgórzem są jednakowo oddalone od linii murów zamku.

W domach Sa Costy przypada zwykle jeden pokój na każde piętro, zaś niektóre z pokojów są wręcz wkomponowane we wzgórze. Prawie każdy dom posiada także dwa wejścia, umożliwiające wejście zarówno od dołu, jak i od góry wzniesienia. Na niektórych fasadach domów zachowały się reliefy pochodzące jeszcze z czasów hiszpańsko-aragońskich.

Warto zgubić się w krętych uliczkach miasteczka – najlepiej w miłym towarzystwie.

Zamek Serravalle, czyli Zamek Malaspina oraz Kościół Matki Boskiej z Sos Regnos Altos.

Nad miastem, na wzgórzu Serravalle, góruje Zamek Serravalle, zwany także Zamkiem Malaspina od nazwiska szlachcica, który rozpoczął budowę zamku w Bosie.

Zamek – to brzmi dumnie… Oczami wyobraźni widzimy już potężną, średniowieczną warownię. Jeśli jednak oczekujecie tutaj zamku na kształt chociażby naszego Zamku w Malborku, to niestety się zawiedziecie. Z Zamku w Bosie pozostały w zasadzie jedyne zewnętrzne mury, tworzące za to świetną trasę widokową z widokiem na całe miasteczko z góry.

Na terenie zamku zobaczymy także Kościół Matki Boskiej z Sos Regnos Altos (Chiesa di Nostra Signora de Sos Regnos), który został wybudowany na przełomie XIV i XV wieku. W kościele znajdują się jedne z najciekawszych i najważniejszych średniowiecznych fresków, jakie zachowały się na wyspie. Wstęp do kościoła wliczony jest już w cenę biletu na zamek.

Zanim jednak dotrzemy do zamku, musimy jeszcze pokonać z dzielnicy Sa Costa 111 kamiennych schodów otoczonych drzewkami oliwnymi i figowcami. Najwygodniej dojść do nich schodami Scala al Castello, znajdującymi się po wschodniej stronie dzielnicy Sa Costa.

Bilet na Zamek Malaspina kosztuje 4 € (normalny) i 3 € (ulgowy – przysługuje dzieciom i młodzieży w wieku 6-18 lat). Zwiedzanie zamku i kościoła na jego terenie jest możliwe w następujących godzinach:

  • w kwietniu, maju, czerwcu od godz. 10:00 do 19:00,
  • w lipcu i sierpniu od godz. 10:00 do 19:30,
  • we wrześniu od godz. 10:00 do 18:00,
  • w październiku od godz. 10:00 do 17:00,
  • od 1 do 15 listopada od poniedziałku do piątku w godz. 10:00 – 13:00, zaś w soboty i niedziele od 10:00 do 16:00,
  • od 16 listopada do 14 marca zwiedzanie jest możliwe w soboty i niedziele od godz. 10:00 do 16:00,
  • zaś od 15 do 31 marca w godzinach 10:00-13:00 (we wszystkie dni tygodnia).

Jak powstał Zamek Serravalle?

W 1112 roku toskański szlachcic Malaspina rozpoczął budowę zamku na wzgórzu Serravalle. Zamek miał spełniać funkcje warowni, chroniąc przed arabskimi najeźdźcami.

Sam Malaspina wywodził się zaś z jednego z ważniejszych średniowiecznych rodów.

Jego nazwisko pochodzi prawdopodobnie od włoskich słów oznaczających “zły cierń“, których użył żegnając się ze światem król Franków Teodoboerto, zabity cierniem wbitym w gardło. Król został zabity w 540 r. n.e.  przez Ankusa Marcjusza – uznawanego za protoplastę rodu Malaspina. 

Wraz z rozpoczęciem budowy zamku, mieszkańcy niższych części miasta zaczęli przeprowadzać się wyżej, czyli pod zamek, który miał stanowić dla nich ochronę przed arabskimi najeźdźcami. W ten właśnie sposób powstała wioska Sa Costa, która zachowała do dzisiaj swój średniowieczny urok w niemal nienaruszonym stanie. Do dzisiaj tę właśnie część Bosy nazywa się Sa Costa.

Zamek Malaspina był budowany etapami, rozpoczynając od budowy wież warownych i następnie murów obronnych. Ok. 1330 roku mury zostały poszerzone i rozpoczęto budowę kwadratowych wież. Ostatecznie zamek zyskał pięciokątną wieżę i ośmiokątny mur obronny.

Co ciekawe, przodek markiza Malaspiny, Konrad Malaspina (Corrado Malaspina), stał się postacią umieszczoną przez Dante’go Alighieri w utworze “Boska Komedia“. Poeta umieścił go w dolinie książąt w VIII pieśni w Czyśćcu, gdzie miał wędrować po zamku, aż do momentu odkupienia swoich grzechów. 

Smutna legenda o chorobliwej zazdrości markiza Malaspiny.

Z zamkiem związana jest legenda o pięknej, młodej żonie markiza Malaspiny, który był niezwykle zazdrosnym o swoją żonę cholerykiem. Do tego stopnia, że podobno wybudował podziemne przejście, aby mogła dojść z zamku do katedry, znajdującej się w centrum miasteczka, nie będąc przy tym przez nikogo niepokojona.

Mimo to, markiz nieustannie podejrzewał, że żona go zdradza. Któregoś dnia, w napadzie gniewu i oślepiony zazdrością, odciął jej palce obu dłoni, zachowując je jak trofeum w swej chusteczce, którą ze sobą nosił.

Pechowo dla markiza, w czasie późniejszego spaceru po mieście z przyjaciółmi, wyciągnął on bez namysłu tę chusteczkę. Odcięte palce małżonki ujrzały światło dzienne, a sam markiz został aresztowany.

Co prawda tunelu pod zamkiem jak dotąd nie odnaleziono, jednak legenda o zazdrosnym mężu nadal pozostaje żywa.

Podobnie zresztą jak wiara w to, że po zmroku można spotkać na zamku ducha pięknej żony, lub też, według innej legendy, że jej palce zamieniły się w skały znajdujące się tuż obok zamku Jak to bywa z legendami, na pewno gdzieś tkwi ziarno prawdy.

Tym, jakże optymistycznym akcentem, żegnamy się z uroczą Bosą i wyruszamy jeszcze dalej na południe Sardynii. Tym razem udamy się w rejon Oristano, obfitujący m.in w kolejne piękne, unikatowe plaże, których nie znajdziecie nigdzie indziej.

Odkryj

Najpiękniejsze miasta Sardynii

Interesują Cię także inne miasta Sardynii? Zajrzyj do poprzednich wpisów.

bosa najbardziej kolorowe miasto sardynii bezkresnepodroze 1Bosa Zamek Serravalle bezkresnepodroze

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj mój profil na Facebooku. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Skomentuj

Spodoba Ci się także