Wodospad Szklarki, Złoty Widok i Chybotek

przez Asia
161 wyświetleń Doceń naszą pracę

Spis treści.

Nasza kolejna wycieczka do Szklarskiej Poręby! Uwielbiamy to piękne miasto i ma ono szczególne miejsce w naszych sercach. Cenimy je bardziej niż pobliski Karpacz. 

Szklarska Poręba oferuje wiele niesamowitych miejsc do odwiedzenia i za każdym razem, gdy tam wracamy, odkrywamy coś nowego i ekscytującego. Tym razem po raz kolejny odwiedziliśmy Chybotek, Złoty Widok oraz Wodospad Szklarki. 

To była nasza kolejna wycieczka w góry z synkiem, który staje się powoli coraz bardziej samodzielny. To z jednej strony nas bardzo cieszy, a z drugiej wymaga często nieprzebranych pokładów cierpliwości i długotrwałych negocjacji.

Wycieczka z synkiem w góry jest zawsze dla nas pewnym wyzwaniem. Tym razem także nie byliśmy pewni, jak potoczy się nasza podróż z blisko dwuletnim dzieckiem. Czy będzie trudniej niż podczas wcześniejszych wyjazdów? Na pewno inaczej. Część rzeczy możemy zaplanować, ale inne pojawiają się niespodziewanie podczas naszych wędrówek.

Co warto zabrać na górską wycieczkę z małym dzieckiem?

Na pewno trzeba mierzyć siły na zamiary. Planując górską wycieczkę powinniśmy uwzględnić wiek dziecka, jego predyspozycje. Warto wybierać takie szlaki, czy miejsca, które umożliwiają zmianę planów, skrócenie wycieczki w razie zmęczenia dziecka. 

Idąc na górską wycieczkę, bliższą, czy dalszą, zawsze zabieramy ciepłe jedzenie (świetnie sprawdza się nam termos) i owoce jako przekąski. Czasami nasz syn jest głodny zaraz po zamknięciu drzwi samochodu! Jesteśmy już na to przygotowani. Dodatkowo zabieramy dużo wody, kurtkę w razie niepogody, zapasowe ubrania, artykuły higieniczne, takie jak pieluchy i chusteczki nawilżane. 

Nawet na prostym szlaku na Złoty Widok i Chybotek przydadzą się buty o mniej płaskiej podeszwie, zwłaszcza dla dorosłych, dla asekuracji dziecka (dla tak małych dzieci nie uda się kupić typowo górskich butów). Za Złotym Widokiem w stronę Chybotka, na szlaku prowadzącym w dół jest sporo luźnego piasku i żwirku, co stwarza ryzyko upadku. Sami byliśmy świadkami takiego upadku u dorosłego. Mocno trzymaliśmy więc syna za ręce i bezpiecznie dotarliśmy na dół. Bez naszej opieki na pewno przewróciłby się kilka razy.

Złoty Widok, Chybotek oraz Wodospad Szklarki. 

Informacje praktyczne.

Tym razem postawiliśmy na bardzo popularne miejsca w Szklarskiej Porębie, czyli Złoty Widok, Chybotek oraz Wodospad Szklarki

Parkingi: wycieczkę można rozpocząć z dwóch miejsc. Oba parkingi są bezpłatne: 

Przy drodze krajowej nr 3 (DK 3) znajduje  się kilka parkingów, nieopodal wejścia na czarny i niebieski szlak na Wodospad Szklarki. Niestety liczba miejsc parkingowych jest tutaj mocno ograniczona i niewystarczająca dla natężenia ruchu. Co za tym idzie, znalezienie miejsca nie o świcie, graniczy często z cudem. 

– Dlatego też wybraliśmy drugi parking znajdujący się na końcu ulicy Matejki, za Domem Wlastimila Hofmana, czyli Wlastimilówką. Nie zdziwcie się przy tym, że jadąc tutaj będzie się Wam wydawało, że to droga donikąd (jest wąska i z biegiem przejechanych metrów jest coraz mniej zabudowań). Na jej końcu znajduje się parking, na którym znaleźliśmy miejsce parkingowe w środku dnia. Tak więc sukces i nasz plan wycieczki tego dnia został zachowany!  Na parkingu znajduje się także przenośna toaleta, a nawet można kupić kawę czy lody u Wędrownego Baristy.

Za zobaczenie Złotego Widoku i Chybotka nie zapłacicie ani grosza. Z kolei, aby zobaczyć Wodospad Szklarki, trzeba uiścić opłatę za wstęp do Karkonoskiego Parku Narodowego. Bilety można kupić online na stronie KPN – link tutaj – lub w kasie przy szlaku prowadzącym na Wodospad. Zakup biletu online jest bardzo wygodną opcją, bo pozwala uniknąć stania w kolejce do kasy. 

Szlak od parkingu przy DK 3 do Wodospadu Szklarki jest przystosowany dla wózków dziecięcych czy osób posiadających trudności z poruszaniem się. Nie radzimy zabierać wózka na szlak na Chybotek czy Złoty Widok (zarówno z parkingu przy Wlastimilówce, jak i z tego przy DK 3). Są tu kamienie i wystające korzenie drzew. 

A jeśli interesują Cię inne szlaki, gdzie można wybrać się z wózkiem, zajrzyj do poniższego wpisu. 

Cała trasa to ok. 3,3 km. Nie jest to więc zbyt daleko, pozwala spędzić miły czas na łonie natury, a dodatkowo nieco zmęczy aktywnego malucha. Nasz synek po takiej wycieczce od razu odpłynął w samochodzie. 

Złoty Widok - bez wątpienia świetny punkt widokowy na Karkonosze.

Z parkingu za Wlastimilówką wyruszyliśmy więc niebieskim szlakiem w stronę Złotego Widoku. Leśny szlak jest tutaj bardzo wygodny. 

Bez trudu po około 10 minutach docieramy do Złotego Widoku. Można zrobić tutaj przerwę na odpoczynek, zdjęcia, czy jak w naszym przypadku, posiłek z termosu. Jest kilka drewnianych leżaków, na których można usiąść i odpocząć. Miejsce jest zabezpieczone barierkami, warto jednak uważać na małe dzieci, zwłaszcza na metalowych schodkach.

Złoty Widok zaliczany jest do Gór Izerskich. Oferuje świetny widok na Karkonosze rozciągający się od Śnieżki aż po Szrenicę. Znajduje się tu także tablica z nazwami miejsc. 

Grób Karkonosza.

Ze Złotego Widoku wracamy kawałek do głównego, niebieskiego szlaku i kierujemy się nim dalej w stronę Chybotka. Po drodze, po prawej stronie, mijamy niepozorny Grób Karkonosza (Liczyrzepy, po niemiecku Rübezahla), czyli Ducha Gór. Znajduje się tu niepozorna płyta z wyrytym napisem Rübezahl.

Według legendy, tu właśnie spoczął po górskiej tułaczce po umiłowanych Karkonoszach spod Równi pod Śnieżką, skąd został wypędzony przez złych ludzi. Łatwo przeoczyć to miejsce, dlatego bądźcie czujni. 

Chybotek - czy uda się go rozkołysać?

Nadal podążamy niebieskim szlakiem, który kieruje nas coraz bardziej w dół. Ze względu na liczne kamienie i luźny żwirek, warto stąpać tutaj ostrożnie, zwłaszcza z małym dzieckiem.

Po około 250 metrach szlak się jednak wypłaszcza. Tutaj odetchniemy i my i dziecko, bo ileż można iść z rodzicami za rękę, prawda? Zwłaszcza, jak się jest coraz bardziej samodzielnym dwulatkiem, któremu aktualnie przyświeca jedynie słuszna idea pod znakiem „ja sam”. Tak więc dwulatek był tutaj bardziej zadowolony, bo mógł iść kawałek samodzielnie, bez asekuracji rodziców.

W końcu docieramy do skałki Chybotek, która swą nazwę zawdzięcza temu, że można ją rozkołysać. Co prawda łatwiej to zrobić dwóm mężczyznom stojącym/biegającym po skale, ale można. Zawsze ktoś próbuje. Nie zawsze się udaje – wszak Chybotek waży ok. 15 ton. Nigdy też nie brakuje chętnych na wdrapanie się na te granitowe skały. Co ciekawe, ze względu na swój wygląd przypominający cukiernicę, Chybotek był przez Niemców do 1945 roku nazywany Misą cukru (z niemieckiego Zuckerschale).

Chwila przerwy i po chwili namysłu, czy wracamy na parking, czy kierujemy się dalej, zdecydowaliśmy się kontynuować naszą wycieczkę do Wodospadu Szklarki. Wszak energia jeszcze była, prowiant również, więc nie było na co czekać.

Od Chybotka w stronę Wodospadu Szklarki.

Wracamy więc do rozwidlenia szlaków Pod Chybotkiem, gdzie wchodzimy z leśną ścieżkę, która łączy się następnie z czarnym szlakiem. Od rozwidlenia szlaków będziemy cały czas schodzili – aż do parkingu przy DK3.

Na szlaku mijamy powalone drzewo i liczne wystające korzenie. Co prawda widzieliśmy tutaj osoby z wózkami, ale nie polecamy takiego rozwiązania. Zdecydowaną opcją będzie nosidło, lub, w ostateczności, dziecko na rękach (jeśli chodzi już samodzielnie i jest to tymczasowe rozwiązanie).

Mijamy parking ze straganami (zawsze mnie dziwi to, jakie rzeczy można tam kupić i jak niewiele wspólnego mają z górami) i już superwygodną, wybrukowaną ścieżką idziemy dalej czarnym szlakiem w stronę Wodospadu Szklarki. Po drodze mijamy także kasę biletową Karkonoskiego Parku Narodowego (bilety można kupić też online – link do strony KPN tutaj, a w samej kasie można już płacić kartą, co dla nas było nowością w tym miejscu – dawno tu nie byliśmy).

W drodze na wodospad mijamy jeszcze dwa niewielkie mostki na rzece Szklarka. Dojście z parkingu na Wodospad Szklarki zajmuje ok. 15 minut. 

Wysoki na około 13 metrów Wodospad Szklarki znajduje się na przełomie rzeki Szklarka. Nie jest tak spektakularny jak Wodospad Kamieńczyka, ale jest na pewno łatwiej dostępny. Trasa z parkingu nadaje się na wózek. Aktualnie jest w całości wybrukowana (wcześniej była tylko utwardzona).

Warto przejść kawałek wyżej po kamiennych schodkach za schroniskiem, aby zobaczyć Wodospad z niego innej perspektywy. Wózek niestety będzie musiał zostać na dole. 

Przy wodospadzie mieści się przedwojenne schronisko Kochanówka, w którym można coś przekąsić czy skorzystać z toalety. Przy schronisku można także spotkać pieska Bernardyna. Dla malucha jest to frajda. Pieska za drobną opłatą można nakarmić przysmakiem otrzymanym od jego właściciela.

Po nacieszeniu oczu Wodospadem Szklarki, przerwą na posiłek i chwili odpoczynku, ruszamy dalej – z powrotem na parking. Teraz cały czas pod górkę. Najmłodszy turysta tutaj już skapitulował i trafił w ramiona taty, który przeniósł go omijając korzenie na szlaku. Zadowoleni, lekko zmęczeni, wróciliśmy do hotelu. 

Wycieczka na Złoty Widok, Chybotek czy na Wodospad Szklarki to tylko jedna z naszych propozycji na górskie wycieczki z maluchem. Poniżej podpowiadamy, gdzie jeszcze warto zajrzeć w samej Szklarskiej Porębie i jej okolicach. 

wodospad szklarki bezkresnepodrozezloty widok bezkresnepodroze 3

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj mój profil na Facebooku. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Skomentuj

2 komentarze

Błażej Sok 18 września 2023 - 11:41

Jak pięknie! Natura to niesamowita sprawa, mam wrażenie, że nigdy nie przestanie zaskakiwać. Osobiście uwielbiam polskie góry. Ostatnio gustuję w Górach Świętokrzyskich, by przyzwyczaić też najmłodszych członków rodziny do pieszych wędrówek. W międzyczasie zatrzymujemy się w Domkach Marzeń w Marzyszu. Świetne miejsce , położone pośród lasów: )

Odpowiedz
Asia 18 września 2023 - 14:36

Dziękuję za komentarz. Mnie również często zaskakuje piękno przyrody i krajobrazów, jakie są dziełem natury.

Odpowiedz

Spodoba Ci się także

Doceń treści na blogu :-)

Jeśli spodobały Ci się treści na moim blogu, skorzystałeś z nich przy planowaniu własnej podróży, przyjemnie spędziłeś tu czas, będzie mi bardzo miło, jeśli postawisz mi symboliczną kawę. W ten sposób wesprzesz to, co robię i dasz mi motywację do dalszego działania.

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Zaglądaj częściej, polub bloga!