Spis treści.
Nasza kolejna wycieczka do Szklarskiej Poręby! Uwielbiamy to piękne miasto i ma ono szczególne miejsce w naszych sercach. Cenimy je bardziej niż pobliski Karpacz.
Szklarska Poręba oferuje wiele niesamowitych miejsc do odwiedzenia i za każdym razem, gdy tam wracamy, odkrywamy coś nowego i ekscytującego. Tym razem po raz kolejny odwiedziliśmy Chybotek, Złoty Widok oraz Wodospad Szklarki.
To była nasza kolejna wycieczka w góry z synkiem, który staje się powoli coraz bardziej samodzielny. To z jednej strony nas bardzo cieszy, a z drugiej wymaga często nieprzebranych pokładów cierpliwości i długotrwałych negocjacji.
Wycieczka z synkiem w góry jest zawsze dla nas pewnym wyzwaniem. Tym razem także nie byliśmy pewni, jak potoczy się nasza podróż z blisko dwuletnim dzieckiem. Czy będzie trudniej niż podczas wcześniejszych wyjazdów? Na pewno inaczej. Część rzeczy możemy zaplanować, ale inne pojawiają się niespodziewanie podczas naszych wędrówek.
Jak przygotować się na górską wycieczkę z dzieckiem?
Na pewno trzeba mierzyć siły na zamiary. Planując górską wycieczkę powinniśmy uwzględnić wiek dziecka, jego predyspozycje. Warto wybierać takie szlaki, czy miejsca, które umożliwiają zmianę planów, skrócenie wycieczki w razie zmęczenia dziecka.
Idąc na górską wycieczkę, bliższą, czy dalszą, zawsze zabieramy ciepłe jedzenie (świetnie sprawdza się nam termos) i owoce jako przekąski. Czasami nasz syn jest głodny zaraz po zamknięciu drzwi samochodu! Jesteśmy już na to przygotowani. Dodatkowo zabieramy dużo wody, kurtkę w razie niepogody, zapasowe ubrania, artykuły higieniczne, takie jak pieluchy i chusteczki nawilżane.
Nawet na prostym szlaku na Złoty Widok i Chybotek przydadzą się buty o mniej płaskiej podeszwie, zwłaszcza dla dorosłych, dla asekuracji dziecka (dla tak małych dzieci nie uda się kupić typowo górskich butów). Za Złotym Widokiem w stronę Chybotka, na szlaku prowadzącym w dół jest sporo luźnego piasku i żwirku, co stwarza ryzyko upadku. Sami byliśmy świadkami takiego upadku u dorosłego. Mocno trzymaliśmy więc syna za ręce i bezpiecznie dotarliśmy na dół. Bez naszej opieki na pewno przewróciłby się kilka razy.
Złoty Widok, Chybotek oraz Wodospad Szklarki.
Informacje praktyczne.
Tym razem postawiliśmy na bardzo popularne miejsca w Szklarskiej Porębie, czyli Złoty Widok, Chybotek oraz Wodospad Szklarki.
Parkingi: wycieczkę można rozpocząć z dwóch miejsc. Oba parkingi są bezpłatne:
– Przy drodze krajowej nr 3 (DK 3) znajduje się kilka parkingów, nieopodal wejścia na czarny i niebieski szlak na Wodospad Szklarki. Niestety liczba miejsc parkingowych jest tutaj mocno ograniczona i niewystarczająca dla natężenia ruchu. Co za tym idzie, znalezienie miejsca nie o świcie, graniczy często z cudem.
– Dlatego też wybraliśmy drugi parking znajdujący się na końcu ulicy Matejki, za Domem Wlastimila Hofmana, czyli Wlastimilówką. Nie zdziwcie się przy tym, że jadąc tutaj będzie się Wam wydawało, że to droga donikąd (jest wąska i z biegiem przejechanych metrów jest coraz mniej zabudowań). Na jej końcu znajduje się parking, na którym znaleźliśmy miejsce parkingowe w środku dnia. Tak więc sukces i nasz plan wycieczki tego dnia został zachowany! Na parkingu znajduje się także przenośna toaleta, a nawet można kupić kawę czy lody u Wędrownego Baristy.
Za zobaczenie Złotego Widoku i Chybotka nie zapłacicie ani grosza. Z kolei, aby zobaczyć Wodospad Szklarki, trzeba uiścić opłatę za wstęp do Karkonoskiego Parku Narodowego. Bilety można kupić online na stronie KPN – link tutaj – lub w kasie przy szlaku prowadzącym na Wodospad. Zakup biletu online jest bardzo wygodną opcją, bo pozwala uniknąć stania w kolejce do kasy.
Szlak od parkingu przy DK 3 do Wodospadu Szklarki jest przystosowany dla wózków dziecięcych czy osób posiadających trudności z poruszaniem się. Nie radzimy zabierać wózka na szlak na Chybotek czy Złoty Widok (zarówno z parkingu przy Wlastimilówce, jak i z tego przy DK 3). Są tu kamienie i wystające korzenie drzew.
A jeśli interesują Cię inne szlaki, gdzie można wybrać się z wózkiem, zajrzyj do poniższego wpisu.
-
Szklarska Poręba obfituje w mnogość szlaków. Niestety, większość z nich nie jest dostępna dla wózków dziecięcych. Znaleźliśmy jednak kilka z nich, które pokonacie z wózkiem dziecięcym. Jeśli brakuje Wam gór i chcecie wybrać się na górski spacer z dzieckiem, to jest to wpis dla Was. Opisane szlaki cechuje różny stopień trudności, ale przejście większości z nich nie stanowi żadnego wyzwania.
Jeśli szukacie więcej inspiracji na górskie wędrówki, zajrzyjcie także do sekcji Szlaki według regionów.
Szlak do Wodospadu Szklarki – najważniejsze informacje przed wyruszeniem w trasę
Zanim ruszycie na szlak prowadzący do jednego z najpiękniejszych wodospadów w Karkonoszach, warto poznać kilka praktycznych informacji — od trudności trasy, przez jej największe atuty, aż po ograniczenia, które mogą mieć znaczenie szczególnie podczas wędrówki z małym dzieckiem.
- Zalety szlaku: Trasa nie jest długa, a nasz dwulatek pokonał ją niemal w całości na własnych nogach. Dopiero w drodze powrotnej — na odcinku między parkingiem przy DK 3 a parkingiem przy Wlastimilówce — musieliśmy wziąć go na ręce, bo zwyczajnie opadł z sił.
- Wady szlaku: Jeśli planujecie wycieczkę z wózkiem dziecięcym, lepiej dobrze to przemyśleć. Poza odcinkiem od parkingu przy drodze krajowej nr 3 do Wodospadu Szklarki trasa nie jest zbyt przyjazna dla kółek — na ścieżce pojawiają się liczne korzenie i nierówności. Chyba że macie ochotę na mały trening siłowy i przenoszenie wózka nad przeszkodami.
- Czas przejścia: Według map trasa zajmuje nieco ponad godzinę, jednak wędrując z małym dzieckiem, warto założyć przynajmniej dwa, a nawet trzy razy więcej czasu. Nam — z kilkoma przerwami na posiłek, bez pośpiechu, za to z podziwianiem widoków i robieniem zdjęć — cała wycieczka zajęła około 3 godzin.
- Co można zobaczyć: Malowniczy, często określany mianem „złotego”, widok na Karkonosze — od Śnieżki aż po Szrenicę. Po drodze miniecie także intrygującą skałę Chybotek, która niezmiennie kusi, by spróbować wprawić ją w ruch. Na trasie znajduje się również Wodospad Szklarki, uznawany za najpopularniejszy w okolicy, a dla miłośników lokalnych legend dodatkową ciekawostką będzie Grób Liczyrzepy.
Cała trasa liczy około 3,3 km, więc nie jest wymagająca ani szczególnie długa. To idealny dystans na spokojny spacer w otoczeniu natury — wystarczający, by aktywny maluch mógł się wyszaleć i przyjemnie zmęczyć. Nasz synek po powrocie nawet nie protestował — zasnął w samochodzie niemal od razu.
Zanim ruszycie w drogę, warto rzucić okiem na mapkę trasy. Pomoże ona lepiej zaplanować spacer, oszacować czas przejścia i zorientować się, gdzie dokładnie znajdują się najciekawsze punkty na szlaku.
Złoty Widok – łatwy spacer do jednej z najpiękniejszych panoram w okolicy
Z parkingu przy Wlastimilówce ruszyliśmy niebieskim szlakiem w kierunku Złotego Widoku. Ścieżka prowadzi przez las i jest bardzo komfortowa — sprawdzi się zarówno na krótki spacer, jak i spokojną, rodzinną wędrówkę.
Już po około 10 minutach docieramy na miejsce. Złoty Widok to doskonały punkt na przerwę — można tu odetchnąć, zrobić kilka zdjęć, a my wykorzystaliśmy ten moment na szybki posiłek z termosu. Ustawione na miejscu drewniane leżaki wręcz zachęcają, by przysiąść na chwilę i nacieszyć oczy panoramą. Choć punkt widokowy jest zabezpieczony barierkami, przy metalowych schodkach warto zachować czujność, zwłaszcza gdy podróżujecie z małymi dziećmi.
Złoty Widok położony jest w Górach Izerskich i oferuje rozległą panoramę Karkonoszy — od Śnieżki aż po Szrenicę. Na miejscu znajduje się także tablica z opisem widocznych szczytów, dzięki której łatwiej odnaleźć się w górskim krajobrazie.
Grób Liczyrzepy – ślad legendy ukryty przy leśnym szlaku
Ze Złotego Widoku wracamy krótkim odcinkiem do głównego, niebieskiego szlaku i kierujemy się dalej w stronę Chybotka. Po drodze, po prawej stronie ścieżki, mijamy niepozorny Grób Karkonosza — Liczyrzepy (po niemiecku Rübezahl), czyli legendarnego Ducha Gór. W miejscu tym znajduje się niewielka płyta z wyrytym napisem „Rübezahl”.
Według legendy to właśnie tutaj Karkonosz miał znaleźć swój spoczynek po wędrówkach po ukochanych Karkonoszach, dokąd trafił spod Równi pod Śnieżką, wypędzony przez złych ludzi. Grób łatwo przeoczyć, dlatego warto iść uważnie i mieć oczy szeroko otwarte podczas spaceru.
Chybotek - czy uda się go rozkołysać?
Nadal podążamy niebieskim szlakiem, który kieruje nas coraz bardziej w dół. Ze względu na liczne kamienie i luźny żwirek, warto stąpać tutaj ostrożnie, zwłaszcza z małym dzieckiem.
Po około 250 metrach szlak się jednak wypłaszcza. Tutaj odetchniemy i my i dziecko, bo ileż można iść z rodzicami za rękę, prawda? Zwłaszcza, jak się jest coraz bardziej samodzielnym dwulatkiem, któremu aktualnie przyświeca jedynie słuszna idea pod znakiem „ja sam”. Tak więc dwulatek był tutaj bardziej zadowolony, bo mógł iść kawałek samodzielnie, bez asekuracji rodziców.
W końcu docieramy do skałki Chybotek, która swą nazwę zawdzięcza temu, że można ją rozkołysać. Co prawda łatwiej to zrobić dwóm mężczyznom stojącym/biegającym po skale, ale można. Zawsze ktoś próbuje. Nie zawsze się udaje – wszak Chybotek waży ok. 15 ton. Nigdy też nie brakuje chętnych na wdrapanie się na te granitowe skały. Co ciekawe, ze względu na swój wygląd przypominający cukiernicę, Chybotek był przez Niemców do 1945 roku nazywany Misą cukru (z niemieckiego Zuckerschale).
Chwila przerwy i po chwili namysłu, czy wracamy na parking, czy kierujemy się dalej, zdecydowaliśmy się kontynuować naszą wycieczkę do Wodospadu Szklarki. Wszak energia jeszcze była, prowiant również, więc nie było na co czekać.
Od Chybotka w stronę Wodospadu Szklarki.
Wracamy więc do rozwidlenia szlaków Pod Chybotkiem, gdzie wchodzimy z leśną ścieżkę, która łączy się następnie z czarnym szlakiem. Od rozwidlenia szlaków będziemy cały czas schodzili – aż do parkingu przy DK3.
Na szlaku mijamy powalone drzewo i liczne wystające korzenie. Co prawda widzieliśmy tutaj osoby z wózkami, ale nie polecamy takiego rozwiązania. Zdecydowaną opcją będzie nosidło, lub, w ostateczności, dziecko na rękach (jeśli chodzi już samodzielnie i jest to tymczasowe rozwiązanie).
Mijamy parking ze straganami (zawsze mnie dziwi to, jakie rzeczy można tam kupić i jak niewiele wspólnego mają z górami) i już superwygodną, wybrukowaną ścieżką idziemy dalej czarnym szlakiem w stronę Wodospadu Szklarki. Po drodze mijamy także kasę biletową Karkonoskiego Parku Narodowego (bilety można kupić też online – link do strony KPN tutaj, a w samej kasie można już płacić kartą, co dla nas było nowością w tym miejscu – dawno tu nie byliśmy).
W drodze na wodospad mijamy jeszcze dwa niewielkie mostki na rzece Szklarka. Dojście z parkingu na Wodospad Szklarki zajmuje ok. 15 minut.
Wysoki na około 13 metrów Wodospad Szklarki znajduje się na przełomie rzeki Szklarka. Nie jest tak spektakularny jak Wodospad Kamieńczyka, ale jest na pewno łatwiej dostępny. Trasa z parkingu nadaje się na wózek. Aktualnie jest w całości wybrukowana (wcześniej była tylko utwardzona).
Warto przejść kawałek wyżej po kamiennych schodkach za schroniskiem, aby zobaczyć Wodospad z niego innej perspektywy. Wózek niestety będzie musiał zostać na dole.
Przy wodospadzie mieści się przedwojenne schronisko Kochanówka, w którym można coś przekąsić czy skorzystać z toalety. Przy schronisku można także spotkać pieska Bernardyna. Dla malucha jest to frajda. Pieska za drobną opłatą można nakarmić przysmakiem otrzymanym od jego właściciela.
Co jeszcze zobaczyć w Szklarskiej Porębie i okolicy?
Po nacieszeniu oczu Wodospadem Szklarki, przerwą na posiłek i chwili odpoczynku, ruszamy dalej – z powrotem na parking. Teraz cały czas pod górkę. Najmłodszy turysta tutaj już skapitulował i trafił w ramiona taty, który przeniósł go omijając korzenie na szlaku. Zadowoleni, lekko zmęczeni, wróciliśmy do hotelu.
Wycieczka na Złoty Widok, Chybotek czy na Wodospad Szklarki to tylko jedna z naszych propozycji na górskie wycieczki z maluchem. Poniżej podpowiadamy, gdzie jeszcze warto zajrzeć w samej Szklarskiej Porębie i jej okolicach.
-
Szklarska Poręba obfituje w mnogość szlaków. Niestety, większość z nich nie jest dostępna dla wózków dziecięcych. Znaleźliśmy jednak kilka z nich, które pokonacie z wózkiem dziecięcym. Jeśli brakuje Wam gór i chcecie wybrać się na górski spacer z dzieckiem, to jest to wpis dla Was. Opisane szlaki cechuje różny stopień trudności, ale przejście większości z nich nie stanowi żadnego wyzwania.
Szklarska Poręba i jej okolice to doskonały kierunek dla rodzin, które chcą połączyć aktywny wypoczynek z bliskością natury. Znajdziecie tu trasy o różnym stopniu trudności — od krótkich, spacerowych odcinków idealnych nawet dla kilkulatków, po nieco ambitniejsze szlaki, które wciąż pozostają w zasięgu rodzinnych możliwości.
Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z górskimi wędrówkami z dzieckiem, ta trasa będzie świetnym wyborem na start. Pozwala oswoić małego turystę z chodzeniem po szlaku, a jednocześnie oferuje widoki i atrakcje, które naprawdę potrafią wynagrodzić każdy krok.
Bo w rodzinnych wycieczkach nie chodzi o pokonywanie rekordowych dystansów, lecz o wspólnie spędzony czas, małe odkrycia i radość z bycia razem — a tych na pewno Wam tutaj nie zabraknie.
Postaw kawę
Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.
Stawiam kawęTylko miejsca warte drogi.
Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.
Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.

4 komentarze
Jak pięknie! Natura to niesamowita sprawa, mam wrażenie, że nigdy nie przestanie zaskakiwać. Osobiście uwielbiam polskie góry. Ostatnio gustuję w Górach Świętokrzyskich, by przyzwyczaić też najmłodszych członków rodziny do pieszych wędrówek. W międzyczasie zatrzymujemy się w Domkach Marzeń w Marzyszu. Świetne miejsce , położone pośród lasów: )
Dziękuję za komentarz. Mnie również często zaskakuje piękno przyrody i krajobrazów, jakie są dziełem natury.
Idealnie przedstawiony plan na wycieczkę. Aktualnie mamy prawie dwulatka na pokładzie i wybieramy się w tamte okolice. Dziękuję za ten wpis! ❤️
Bardzo dziękuję. Polecam także najświeższy wpis na blogu, z którym znajdziecie różne atrakcje dla dzieci.
https://bezkresnepodroze.pl/atrakcje-dla-dzieci-w-szklarskiej-porebie-i-okolicach/