Alghero i okolice – 5 największych atrakcji

przez Asia
8,3K wyświetleń

Spis treści.

Wycieczkę do nadmorskiego Alghero i jego okolic zaplanowałam z dużą starannością. Zostawiliśmy więc za sobą położone na wschodnim wybrzeżu Sardynii miasteczko Arbatax — o którym więcej przeczytacie w poniższym wpisie — i ruszyliśmy w stronę zupełnie innego oblicza wyspy. Tym razem naszym celem było zachodnie wybrzeże, kuszące surowymi krajobrazami, historią i zupełnie odmienną atmosferą.

  • Arbatax to kolejny przystanek naszej wrześniowej podróży po Sardynii – spokojne miasteczko na wschodnim wybrzeżu, które potrafi naprawdę zachwycić. To właśnie tutaj zobaczycie jeden z najbardziej niezwykłych cudów natury wyspy – Rocce Rosse. Koniecznie zajrzyjcie także na szeroką Spiaggia di San Gemiliano, wejdźcie na średniowieczną Torre di San Gemiliano i odkryjcie inne atrakcje tego kameralnego miasteczka. Arbatax to idealne połączenie natury, historii i błogiego wypoczynku.

    1 FacebookTwitterPinterestLinkedinWhatsappEmail

Grotta di Nettuno — tak blisko, a jednak nie tym razem

W planie naszej podróży znalazła się między innymi słynna Grotta di Nettuno — jedna z największych atrakcji północno-zachodniej Sardynii i miejsce, które często trafia na listy „must see”.

Rzeczywistość napisała jednak własny scenariusz. Już na miejscu przydarzył nam się wypadek, w którym uszkodziłam wynajęty samochód. Pierwsza taka sytuacja — i to od razu w aucie z wypożyczalni — kosztowała nas sporo nerwów. Jeśli mogę coś doradzić z własnego doświadczenia: zawsze wybierajcie pełne ubezpieczenie. W naszym przypadku okazało się ono absolutnie bezcenne.

Mimo całego zamieszania udało nam się dotrzeć pod grotę na czas. Niestety, tym razem przeszkodą okazała się pogoda. Choć nic nie zapowiadało nagłej zmiany warunków, wejście do jaskini zostało zamknięte dosłownie chwilę przed naszym przyjazdem. Tak blisko — a jednak nie tym razem. Podróże uczą jednak jednego: czasem trzeba zostawić sobie powód, by kiedyś wrócić.

Jeśli planujecie własną podróż po wyspie, zajrzyjcie też do moich wpisów o Iglesias, Arbatax, Cagliari, Bosie Oristano — każdy z tych zakątków pokazuje zupełnie inne, fascynujące oblicze Sardynii.

Odkryj

Najpiękniejsze miasta Sardynii

Interesują Cię także inne miasta Sardynii? Zajrzyj do poprzednich wpisów i odkryj Iglesias, Arbatax, Cagliari, Bosę oraz Oristano — każdy z tych kierunków pokazuje zupełnie inne, równie fascynujące oblicze wyspy.

Belvedere Foradada – punkt widokowy w drodze do Groty Neptuna.

W drodze do Grotta di Nettuno warto zaplanować krótki przystanek przy malowniczym punkcie widokowym Belvedere Foradada. To jedno z tych miejsc, które nie wymaga długiego postoju, a potrafi na chwilę zatrzymać — głównie za sprawą rozległej panoramy i surowego, klifowego wybrzeża.

Samochód można na moment zostawić przy drodze. Nie ma tu wprawdzie typowego parkingu ani wielu miejsc postojowych, jednak przy odrobinie cierpliwości zwykle udaje się znaleźć kawałek przestrzeni na krótki postój. Co więcej, przyjemne widoki zaczynają się właściwie już tuż obok jezdni, więc nawet szybkie zatrzymanie się pozwala nacieszyć oczy krajobrazem i zrobić kilka pamiątkowych zdjęć przed dalszą podróżą.

Z samego punktu widokowego Belvedere Foradada rozciąga się imponująca panorama skalistego wybrzeża Sardynii. Wzrok niemal od razu przyciąga także niewielka, surowa wysepka Isola di Foradada, wyrastająca z morza niczym samotna strażniczka tej części wybrzeża.

To widok, który najlepiej chłonąć bez pośpiechu — kontrast między jasnymi klifami, intensywnym błękitem wody i wiatrem znad otwartego morza tworzy krajobraz zapadający w pamięć na długo. Nawet krótki przystanek wystarczy, by poczuć potęgę natury i wyjątkowy charakter tego fragmentu Sardynii.

Jak dostać się do Groty Neptuna? Capo Caccia, parking i 654 schody.

Już po chwili ruszamy dalej w stronę imponującego, skalistego przylądka Capo Caccia. Na jego krańcu stoi latarnia morska Faro di Capo Caccia, położona na wysokości 186 m n.p.m. — najwyżej usytuowana latarnia we Włoszech. Obecnie teren wokół niej pozostaje zamknięty i dostępny jest wyłącznie dla wojska, dlatego nie można podejść bezpośrednio pod samą budowlę.

Tuż przed obszarem wyłączonym z ruchu znajduje się wejście na słynne schody prowadzące do Grotta di Nettuno, a także kasa biletowa. Samochód można zaparkować przed wejściem lub wzdłuż drogi — niestety liczba miejsc jest ograniczona, więc w sezonie znalezienie wolnej przestrzeni bywa sporym wyzwaniem.

Same schody mają nawet własną nazwę — Escala del Cabirol — i nie bez powodu budzą respekt. Do pokonania jest aż 654 stopnie wijące się wzdłuż stromego klifu. Podejście potrafi zmęczyć, ale widoki towarzyszące zarówno zejściu, jak i powrotowi skutecznie wynagradzają wysiłek.

Zwiedzanie Groty Neptuna – godziny, bilety i ważne wskazówki.

Zwiedzanie słynnej Grotta di Nettuno, jednego z największych hitów turystycznych w okolicach Alghero, odbywa się o pełnych godzinach — zazwyczaj między 9:00 a 17:00. Sama wizyta trwa około 45 minut i możliwa jest wyłącznie w towarzystwie przewodnika.

Warto pojawić się na miejscu odpowiednio wcześniej, by spokojnie kupić bilet i zdążyć zejść do jaskini słynnymi schodami Escala del Cabirol, które liczą aż 654 stopnie. To zejście zajmuje trochę czasu, a przecież nie chcecie zaczynać zwiedzania w pośpiechu.

Ceny biletów (stan na wrzesień 2020 r.):

  • 14 € — bilet normalny

  • 10 € — dzieci w wieku 7–14 lat

W samej jaskini temperatura utrzymuje się na poziomie około 18–20°C, dlatego nawet w upalny dzień warto mieć przy sobie lekką bluzę lub kurtkę.

Dlaczego Grota Neptuna bywa nagle zamykana?

Choć może się wydawać, że piękna pogoda gwarantuje wejście do jaskini, rzeczywistość potrafi zaskoczyć — nam właśnie to się przytrafiło. Staliśmy już w kolejce po bilety, gdy obsługa po kilku rozmowach przez krótkofalówkę ogłosiła zamknięcie groty. Powód? Nadciągający sztorm na morzu.

Wejście do jaskini znajduje się od strony wody, dlatego przy silnym wietrze i wysokich falach przebywanie w jej pobliżu mogłoby być niebezpieczne. Co ciekawe, w momencie ogłoszenia decyzji pogoda była wręcz idealna. Dopiero kilka godzin później, gdy opuszczaliśmy okolice Capo Caccia, nad przylądkiem zebrały się ciężkie, burzowe chmury, a wiatr wyraźnie przybrał na sile.

Tym razem musieliśmy obejść się smakiem — ale podróże mają to do siebie, że zawsze zostawiają powód, by kiedyś wrócić.

Na szczęście podczas pobytu na Sardynii udało nam się zobaczyć inną niezwykłą jaskinię — Grotta del Bue Marino, położoną niedaleko Cala Gonone. To najdłuższa jaskinia na wyspie i prawdziwa gratka dla miłośników podziemnych krajobrazów. Więcej o niej przeczytacie w poniższym wpisie.

  • Pod klifami Zatoki Orosei kryje się jedno z najbardziej fascynujących miejsc Sardynii. Jaskinia Bue Marino to najdłuższy system rozgałęzionych jaskiń na wyspie, a po połączeniu z kolejnymi odcinkami tworzy część imponującego, krasowego systemu Codula Ilune — najdłuższego we Włoszech. W jej wnętrzu czekają monumentalne komnaty, krystalicznie czyste podziemne jeziora oraz misternie rzeźbione przez tysiące lat stalaktyty i stalagmity, które tworzą niemal baśniową scenerię.

    3 FacebookTwitterPinterestLinkedinWhatsappEmail

Alghero – Riwiera Koralowa Sardynii, mała Barcelona i czerwony koral.

Alghero słynie nie tylko z urokliwego położenia nad morzem, ale także z biżuterii wyrabianej z czerwonego koralu — jednego z najbardziej charakterystycznych symboli miasta. Spacerując jego uliczkami, można odnieść wrażenie, że jesteśmy gdzieś na hiszpańskim wybrzeżu. Nie bez powodu Alghero bywa nazywane „małą Barceloną” — przez ponad trzy i pół wieku pozostawało bowiem pod silnym wpływem kultury katalońskiej.

Miasto zostało założone w 1250 roku przez wpływową rodzinę Doria family i początkowo miało pełnić funkcję twierdzy chroniącej wybrzeże przed rosnącymi wpływami arabskimi. Historia potoczyła się jednak inaczej. Kluczowym momentem okazało się zdobycie miasta w 1354 roku przez Peter IV of Aragon, króla Aragonii.

Po przejęciu Alghero władca usunął znaczną część dotychczasowych mieszkańców — zarówno Sardyńczyków, jak i Liguryjczyków — a na ich miejsce sprowadził nowych osadników, w tym Katalończyków. W ten sposób miasto przekształcono w katalońską kolonię, której dziedzictwo jest widoczne do dziś w architekturze, języku i lokalnych tradycjach.

Wpływy katalońskie utrzymywały się tu przez imponujące 366 lat, aż do 1720 roku, kiedy Alghero przeszło pod panowanie dynastii House of Savoy. Ta wielowarstwowa historia sprawia, że miasto ma dziś wyjątkowy, nieco nieoczywisty charakter — będący fascynującą mieszanką kultur śródziemnomorskich.

Alghero – mała Barcelona.

Wieloletnie wpływy katalońskie odcisnęły w Alghero wyjątkowo silne piętno — do tego stopnia, że jest ono widoczne w codziennym życiu mieszkańców do dziś. W mieście wciąż używa się dialektu algherese, wyraźnie nawiązującego do języka katalońskiego, a niektóre nazwiska brzmią bardziej hiszpańsko niż włosko.

Katalońskie dziedzictwo dostrzeżecie także w symbolice miasta — flaga z żółto-czerwonymi pasami przywodzi na myśl barwy Katalonii, podobnie jak układ wąskich uliczek starego miasta. Spacerując nimi, łatwo odnieść wrażenie, że Sardynia na chwilę ustępuje miejsca iberyjskiemu klimatowi. Co ciekawe, nazwy ulic często zapisywane są w dwóch językach — włoskim i katalońskim — a w restauracjach, obok lokalnych specjałów, bez trudu znajdziecie również paellę.

Czerwony koral — symbol miasta.

Drugim znakiem rozpoznawczym Alghero jest czerwony koral, obecny tu niemal na każdym kroku. W licznych sklepikach jubilerskich zobaczycie kunsztownie wykonane ozdoby — od eleganckiej biżuterii, przez dekoracyjne figurki z koralowca, aż po prostsze i bardziej przystępne cenowo bransoletki. To właśnie dzięki tej tradycji Alghero bywa nazywane stolicą czerwonego koralu.

Niedaleko starego miasta, na wieży Torre di San Giovanni, można natknąć się także na wyjątkową instalację artystyczną Coralli di Luce. Rzeźba wykonana z dębowych gałęzi pomalowanych na intensywną czerwień przypomina formą koral i stanowi współczesne nawiązanie do lokalnej tradycji. Projekt był nawet kandydatem w konkursie „Creative Cities” organizowanym przez UNESCO, podkreślającym kreatywny potencjał miast na całym świecie.

Stare Miasto Alghero – spacer wśród murów z widokiem na morze.

Najpiękniejszą częścią Alghero bez wątpienia jest jego stare miasto — wzniesione z ciepłego w barwie piaskowca i otoczone potężnymi murami obronnymi. Spacer wąskimi uliczkami pozwala poczuć atmosferę dawnych czasów, a jednocześnie niemal na każdym kroku towarzyszy nam bliskość morza.

Starówka wyróżnia się przede wszystkim swoim położeniem. Zamiast być skierowana do wnętrza miasta, otwiera się na szeroki horyzont i spektakularne zachody słońca, które każdego wieczoru przyciągają spacerowiczów na nadmorskie bastiony. To właśnie ta relacja z morzem nadaje Alghero wyjątkowy, śródziemnomorski charakter.

Dla kontrastu stare miasto Cagliari zwrócone jest raczej ku zabudowie miejskiej niż ku otwartej wodzie. Jeśli chcecie lepiej poznać stolicę wyspy i jej historyczne dzielnice, więcej przeczytacie o niej w poniższym wpisie.

Okna kamienic starego miasta Alghero tradycyjnie chroniły drewniane okiennice — najczęściej w odcieniach zieleni, które do dziś nadają uliczkom spójny i niezwykle malowniczy charakter. Dawniej można było jednak dostrzec także okiennice pomalowane na niebiesko.

Nie był to przypadek. Niebieski kolor stanowił prosty, ale bardzo praktyczny sposób oznaczania domów rybaków, u których mieszkańcy mogli kupić świeżo złowione ryby. Dzięki temu już z daleka było wiadomo, gdzie warto zapukać po najlepsze morskie przysmaki.

Do dziś pojedyncze niebieskie okiennice można wypatrzyć na niektórych kamienicach w pobliżu murów obronnych. Trudno powiedzieć, czy nadal pełnią swoją dawną funkcję, czy są jedynie sentymentalnym nawiązaniem do historii miasta. Tak czy inaczej, to drobny detal, który przypomina o rybackich tradycjach Alghero i pokazuje, jak sprytnie dawniej łączono estetykę z codzienną praktycznością.

Bramy prowadzące do starego miasta.

Do historycznego centrum Alghero prowadzą trzy dawne bramy miejskie, które przez wieki kontrolowały ruch w obrębie murów obronnych i stanowiły ważny element systemu bezpieczeństwa miasta:

  • Porta Terra (znana również jako Porta Rejal) — główne wejście od strony lądu i najbardziej reprezentacyjna z bram.

  • Porta a Mare — prowadząca do miasta od strony morza.

  • Porto Salve — usytuowana w pobliżu portu, niegdyś szczególnie ważna dla kupców i żeglarzy.

Przez długie lata bramy zamykano o zmierzchu, skutecznie odcinając dostęp do miasta na noc. Pełniły swoją funkcję aż do końca XIX wieku, kiedy Alghero zostało zdemilitaryzowane, a fortyfikacje przestały być potrzebne.

Co ciekawe, ślady dawnych murów można dostrzec także dziś — nie tylko na zewnątrz. W niektórych piwnicach, restauracjach i barach na starówce zachowały się fragmenty oryginalnych konstrukcji, przypominające o obronnej przeszłości miasta i dodające tym miejscom wyjątkowego klimatu.

Miejskie pałace Alghero.

Spacerując po starym mieście Alghero, warto zwrócić uwagę nie tylko na mury i wąskie uliczki, ale także na eleganckie kamienice, które niegdyś pełniły funkcję miejskich pałaców. Do dziś przypominają one o bogatej historii miasta oraz o rodzinach, które przez wieki współtworzyły jego charakter.

Jednym z najciekawszych budynków jest Palazzo d’Albis, znany również jako Palazzo de Ferrera, położony przy reprezentacyjnym Piazza Civica. Wzniesiony na początku XV wieku przez rodzinę Ferrera, wyróżnia się surową, kamienną fasadą stworzoną z masywnych bloków — w przeciwieństwie do wielu okolicznych budynków nie został pokryty tynkiem, dzięki czemu zachował swój pierwotny charakter.

Pałac zapisał się w historii także z innego powodu — gościł w swoich murach Charles V, Holy Roman Emperor. Według lokalnej tradycji okno, z którego władca pozdrawiał mieszkańców, zostało później zamurowane. Uznano bowiem, że nikt nie jest godzien wyglądać z miejsca, w którym stanął sam cesarz.

Tuż naprzeciwko znajduje się Palazzo Lavagna, czyli pałac rodziny Lavagna, wybudowany w 1866 roku. Łatwo go rozpoznać — to charakterystyczna żółta kamienica z zielonymi okiennicami, która wyróżnia się na tle okolicznej zabudowy i dodaje placowi śródziemnomorskiego kolorytu.

Wśród historycznych rezydencji starego miasta Alghero warto zwrócić uwagę na kolejne dwa budynki, które do dziś przypominają o wielokulturowej przeszłości miasta.

Palazzo Machin, nazywany pałacem biskupa Machin, pochodzi z końca XVI wieku. Początkowo należał do katalońskiego kupca Tibau, a nad wejściem do budynku do dziś można dostrzec jego herb rodzinny — dwa lwy podtrzymujące wieniec. Ten niewielki detal jest jednym z tych elementów architektonicznych, które pozwalają wyobrazić sobie dawną rangę i prestiż właścicieli.

Nieco starszą historię ma Palazzo Carcassona, położony przy via Sant’Erasmo, w obrębie dawnej dzielnicy żydowskiej. Został wzniesiony około 1400 roku przez zamożną rodzinę Carcassona. Losy pałacu zmieniły się jednak diametralnie po 1492 roku, kiedy Żydzi zostali wypędzeni z Sardynii, a ich majątki skonfiskowano. Od tego momentu budynek pełnił funkcję królewskiej rezydencji — kolejny raz wpisując się w burzliwą historię miasta.

Katedra Santa Maria i studnia Pou Salit.

Zwiedzając starówkę Alghero, koniecznie zajrzyjcie do imponującej Cattedrale di Santa Maria, znanej również jako Katedra Najświętszej Marii Panny Niepokalanej. Świątynia powstawała przez blisko 200 lat, dlatego w jej architekturze można dostrzec przenikanie się różnych stylów — od gotyku po elementy renesansowe i barokowe. To jeden z najważniejszych zabytków miasta i zarazem miejsce, które najlepiej pokazuje jego bogatą historię.

Warto także rozważyć wejście na katedralną dzwonnicę. Choć jest ono płatne, widok na dachy starego miasta i błękit Morza Śródziemnego zdecydowanie wynagradza wysiłek wspinaczki.

Niedaleko katedry znajduje się również mniej oczywista, ale bardzo ciekawa pamiątka przeszłości — Pou Salit. Studnia ukryta jest pod budynkiem o tej samej nazwie, a jej nazwa oznacza „dobrze posolony”. Nawiązuje ona do dawnej tradycji wypieku chleba: mieszkanki Alghero wykorzystywały słoną wodę ze studni podczas jego przygotowywania. To drobny, lecz fascynujący szczegół pokazujący, jak sprytnie dawniej wykorzystywano dostępne zasoby i jak codzienne życie splatało się z naturalnym otoczeniem miasta.

Vicolo Bertolotti – zielona oaza w sercu miasta.

Wąska uliczka Vicolo Bertolotti to niepozorne, ale niezwykle urokliwe miejsce, które warto dopisać do planu zwiedzania starego miasta Alghero.

Na pierwszy rzut oka to po prostu kolejna ciasna uliczka, jednak wystarczy kilka kroków, by zauważyć, co czyni ją wyjątkową. Fasady kamienic zdobią tu dziesiątki kwiatów zawieszonych w kolorowych, często ręcznie wykonanych doniczkach. Powstały one z najróżniejszych materiałów — od ceramiki po kreatywnie wykorzystane przedmioty codziennego użytku — tworząc radosną, niemal artystyczną przestrzeń.

To doskonały przykład na to, że nawet tam, gdzie z pozoru brakuje miejsca na zieleń, można stworzyć coś pięknego. Vicolo Bertolotti udowadnia, że odrobina pomysłowości wystarczy, by wprowadzić naturę do miejskiej tkanki i nadać jej bardziej przyjazny, kolorowy charakter. Spacer tędy to mała przyjemność, która potrafi na chwilę zwolnić tempo zwiedzania i wywołać uśmiech.

Dawne wieże obronne Alghero.

Charakterystycznym elementem panoramy Alghero są XVI-wieczne wieże połączone z murami obronnymi starego miasta. Do dziś w bardzo dobrym stanie zachowało się ich aż osiem, przypominając o czasach, gdy fortyfikacje chroniły miasto przed zagrożeniami z lądu i morza.

Torre Sulis – największa wieża obronna Alghero.

Najokazalszą z nich jest Torre Sulis, znana również jako Dell’Espero Rejal. Jej nazwa pochodzi od Vincenzo Sulis, który był tu więziony w latach 1799–1821. To właśnie z jego historią wieża kojarzona jest dziś najczęściej.

Niegdyś na szczycie budowli znajdował się kamienny herb Korony Aragonii — obecnie przechowywany wewnątrz wieży jako cenny element dziedzictwa miasta.

Dziś Torre Sulis pełni znacznie bardziej przyjazną funkcję — mieści się tu Centrum Informacji Turystycznej. Na piętrze przygotowano interaktywne ekrany prezentujące historię Alghero, natomiast taras na najwyższym poziomie oferuje rozległe widoki na miasto oraz port. To świetne miejsce, by spojrzeć na starówkę z innej perspektywy i lepiej zrozumieć jej dawny, obronny charakter.

Torre di San Giacomo – Wieża Psów na bastionach.

Niedaleko Torre Sulis wznosi się charakterystyczna, ośmioboczna Wieża San Giacomo, znana również jako Torre dei Cani — czyli „Wieża Psów”. Przydomek ten nie jest przypadkowy — w przeszłości budowla była wykorzystywana do hodowli psów, co czyni ją jedną z bardziej intrygujących wież w systemie obronnym miasta.

Wieża zamyka bastiony Bastioni Cristoforo Colombo, które łączą ją z Torre Sulis i jednocześnie tworzą malowniczy fragment nadmorskich fortyfikacji. Dedykowano ją św. Jakubowi, oddając w ten sposób hołd James I of Aragon, znanemu jako Jakub I Zdobywca.

Dziś to nie tylko świadectwo militarnej przeszłości Alghero, ale także świetny punkt orientacyjny podczas spaceru wzdłuż murów — miejsce, gdzie historia harmonijnie splata się z widokami na morze.

Torre di San Giovanni – wieża o strategicznym znaczeniu.

Kolejną zachowaną częścią dawnych fortyfikacji Alghero jest Wieża San Giovanni. W XVI wieku funkcjonowała pod nazwą Torre di San Michele, natomiast w kolejnym stuleciu określano ją mianem Torre di Mezzo. Jej położenie zapewniało jej ważną, strategiczną rolę w systemie obronnym miasta.

Podobnie jak inne wieże, także ta oferuje przyjemny punkt widokowy, z którego można spojrzeć na starówkę z nieco innej perspektywy. W ubiegłym roku budowla została dodatkowo ozdobiona instalacją artystyczną Coralli di Luce, nawiązującą formą do koralowca — jednego z najważniejszych symboli miasta. To ciekawy przykład połączenia historycznej architektury ze współczesną sztuką, który jeszcze bardziej przyciąga wzrok spacerujących wzdłuż murów turystów.

Torre di Porta Terra – dawna brama wjazdowa do miasta.

Wieża Porta Terra, niegdyś znana także jako Porta Reial oraz Porta a Terra, stoi dziś na skrzyżowaniu via Vittorio Emanuele II z via Sassari i stanowi jedyną zachowaną część lądowych murów obronnych Alghero. Fortyfikacje te zostały niemal całkowicie rozebrane po 1867 roku, dlatego wieża jest tak cennym świadectwem dawnego systemu obronnego miasta.

Porta Terra była kiedyś elementem głównej bramy prowadzącej do Alghero od strony drogi z Sassari. To właśnie tędy wjeżdżano do miasta — aż do momentu, gdy o zmierzchu bramy zamykano, by ponownie otworzyć je dopiero o poranku.

Budowla znana była również jako Baszta Żydów, ponieważ wzniesiono ją w XIV wieku przy udziale lokalnej gminy żydowskiej. Do dziś uwagę przyciąga jej architektura: portal otaczają półkoliście ułożone ciosy z piaskowca, a sama konstrukcja wyróżnia się nietypową formą — od strony przeciwnej do wejścia przybiera kształt masywnego równoległościanu.

Obecnie wieża pełni funkcję przestrzeni wystawienniczej, dzięki czemu dawna strażniczka miasta nadal tętni życiem i pozostaje ważnym punktem na mapie zwiedzania starówki.

Torre di Sant’Elmo – wieża patrona żeglarzy.

Niektóre z mniejszych wież obronnych Alghero można zwiedzać jedynie podczas weekendów otwartych muzeów. Jedną z nich jest Torre Sant’Elmo, której nazwa nawiązuje do św. Elma — znanego także jako Erasmus of Formia — patrona żeglarzy i nawigatorów. Jego kult jest w mieście wyjątkowo silny, co doskonale wpisuje się w morską historię Alghero.

Torre della Maddalena – wieża Garibaldiego.

Wśród mniej dostępnych fortyfikacji znajduje się także Torre della Maddalena, częściej określana jako Torre di Garibaldi. Nazwę tę nadano jej na cześć Giuseppe Garibaldi, który przybył do miasta w 1855 roku.

W połowie XIX wieku Alghero zmagało się z groźną epidemią dżumy, która pochłonęła wiele ofiar wśród około siedmiotysięcznej społeczności. 14 sierpnia 1855 roku Garibaldi przypłynął tu łodzią, by zabrać swoją rodzinę i uchronić ją przed zakażeniem — wśród ewakuowanych znalazł się także jego kuzyn, pełniący wówczas funkcję burmistrza miasta.

Na wieży do dziś widnieje marmurowa tablica upamiętniająca to wydarzenie — cichy świadek dramatycznych chwil w historii miasta oraz dowód na to, jak wielkie znaczenie miały wówczas nadmorskie fortyfikacje.

Torre della Polveriera – dawna Wieża Prochowa.

Niedaleko Torre di Sant’Elmo znajduje się mniejsza, lecz równie interesująca Torre della Polveriera. Najłatwiej dostrzec ją podczas spaceru bastionem Bastioni Pigafetta, skąd dobrze widać jej zwartą, obronną sylwetkę. Jak sugeruje nazwa, budowla pełniła niegdyś funkcję magazynu broni oraz prochu — była więc ważnym elementem militarnego zaplecza miasta.

Garitta Reale – Królewski Wartownik nad zatoką.

Naprzeciwko Wieży Prochowej, niemal na samym wybrzeżu Zatoki Alghero, kryje się niewielka Garitta Reale, czyli „Królewski Wartownik”. Wzniesiona w XVIII wieku w skrajnym punkcie fortyfikacji oferowała szeroki widok na morze i prawdopodobnie zastąpiła wcześniejszą, średniowieczną strażnicę.

Dawniej pełniła funkcję posterunku straży, czuwającej nad bezpieczeństwem portu. Wieżę określano także mianem Torre della Campana — od dzwonu umieszczonego na jej kopule. Jego dźwięk ostrzegał żeglarzy o zamykaniu bram prowadzących do doku, stanowiąc ważny sygnał w codziennym rytmie portowego miasta.

Belvedere Alghero – najlepszy punkt widokowy na zachód słońca.

Spacerując wzdłuż nadmorskich fortyfikacji Alghero, prędzej czy później traficie na taras widokowy Belvedere Alghero. To jedno z tych miejsc, które szczególnie ożywa o zachodzie słońca — gdy ciepłe światło powoli zanurza się w morzu, tworząc wyjątkową scenerię do zakończenia dnia.

Przy dobrej pogodzie na horyzoncie można dostrzec także latarnię morską na przylądku Capo Caccia, znanym przede wszystkim z imponującej Grotta di Nettuno. Ten widok doskonale uświadamia, jak blisko natury znajduje się historyczne centrum miasta.

Na samym tarasie zobaczycie również replikę katapulty wraz z kulami — ciekawy detal przypominający o obronnej przeszłości Alghero i pozwalający łatwiej wyobrazić sobie, jak wyglądało życie w ufortyfikowanym mieście.

To zdecydowanie miejsce warte krótkiego przystanku — zarówno dla panoramy wybrzeża, jak i dla chwili spokojnej kontemplacji nadmorskiego krajobrazu.

Informacje praktyczne – parking i gdzie zjeść w Alghero.

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Parking w pobliżu starego miasta.

Jeśli planujecie zwiedzanie starówki, wygodnym rozwiązaniem jest parking przy Piazzale della Pace, położony niedaleko portu. Parking jest płatny (około 1 € za godzinę – stan na ubiegły rok) i niestrzeżony, ale oferuje sporą liczbę miejsc, co w turystycznym mieście jest dużą zaletą.

Stąd do starego miasta dotrzecie w około 8 minut spacerem — wystarczy iść chodnikiem wzdłuż portu, a następnie skręcić w prawo. To przyjemny, nadmorski odcinek, który może być miłym początkiem zwiedzania.

Gdzie zjeść w Alghero?

W mieście nie brakuje dobrych restauracji i lodziarni. Wśród często polecanych miejsc znajdują się:

  • Al Pesce d’Oro (via Catalogna) — restauracja i pizzeria, idealna na klasyczny włoski posiłek.

  • Al Vecchio Mulino (via Don Deroma) — domowa kuchnia i solidna pizza.

  • K2 Gelateria oraz Il Re del Gelato — świetne adresy na ręcznie robione lody.

Będąc tutaj, koniecznie spróbujcie lokalnych deserów, takich jak Seadas, Crema catalana czy Tiramisu. Warto sięgnąć także po tradycyjny sardyński chleb Pane carasau, nazywany również carta da musica — „papierem nutowym” — ze względu na charakterystyczny, przyjemny dźwięk chrupania.

Na większy apetyt.

Jeśli marzy Wam się prawdziwa uczta, w okolicach Alghero znajdziecie popularne gospodarstwa agroturystyczne:

  • Agriturismo Sa Mandra

  • Agriturismo Barbagia — zazwyczaj oferuje ustalone menu (około 35 € za osobę).

  • Le Pinnette

To świetna okazja, by spróbować regionalnej kuchni i poczuć bardziej autentyczny klimat Sardynii.

A jeśli dopadnie Was sjesta…

Gdy traficie do miasta w porze sjesty i większość restauracji okaże się zamknięta, zawsze pozostaje plan awaryjny — McDonald’s. O ile nie zmieniły się godziny otwarcia, bywa dostępny także w tym czasie. Cóż — czasem cel naprawdę uświęca środki.

Alghero i co dalej? Odkryj więcej Sardynii

Alghero to miejsce, w którym surowe klify spotykają się z turkusem morza, a katalońska historia przeplata się z sardyńską codziennością. Można tu przyjechać „na chwilę” — zobaczyć Grotę Neptuna, przespacerować się murami starego miasta i ruszyć dalej. Ale wystarczy jeden zachód słońca nad morzem i jeden wieczór wśród kamiennych uliczek, by zrozumieć, że Alghero zostaje w pamięci na długo.

Jeśli planujecie podróż po Sardynii, północno-zachodnia część wyspy będzie doskonałym początkiem. A czerwony koral? Niech stanie się symbolem tej wizyty — małym, intensywnie czerwonym wspomnieniem „małej Barcelony” nad Morzem Śródziemnym. Przywiozłam stąd biżuteryjną pamiątkę, która za każdym razem przypomina mi o tym miejscu.

Do zobaczenia na kolejnych sardyńskich szlakach.


Jeśli Alghero Was zachwyciło, koniecznie zajrzyjcie także do moich pozostałych wpisów o Sardynii. Opowiadam w nich o surowym Iglesias i górniczych krajobrazach południowo-zachodniej Sardynii — Masua, Porto Flavia i majestatycznym Pan di Zuccheroklifowym Arbataxklimatycznym Cagliarikolorowej Bosie oraz spokojnym Oristano. Każde z tych miejsc pokazuje zupełnie inne oblicze wyspy — i każde potrafi zaskoczyć.

Sardynia to nie tylko jedna pocztówka. To wiele historii, które warto odkrywać krok po kroku.

Twórzmy to miejsce razem

Postaw kawę

Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.

Stawiam kawę
To jednorazowe wsparcie — bez zobowiązań.
Zostańmy w kontakcie

Tylko miejsca warte drogi.

Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.

Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.

Wolisz krótsze formy? Obserwuj na Facebooku →

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Pomogłam Ci zaplanować podróż?

Jeśli moje treści pomogły Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo po prostu dobrze spędzić tu czas — możesz symbolicznie postawić mi kawę.
To drobny gest, który pomaga mi tworzyć kolejne przewodniki, testować szlaki i dzielić się miejscami wartymi zobaczenia 🤍

Nie prowadzę subskrypcji – to jednorazowe wsparcie.

Podróżujmy razem

Na Facebooku dzielę się miejscami, które naprawdę warto zobaczyć — bez tłumów, schematów i turystycznych pułapek.

Znajdziesz tam szybkie inspiracje, aktualne wskazówki i pomysły na kolejne wyjazdy.