Wąwóz Sirikari (Sirikari Gorge) i Polirinia na Krecie

przez Asia

Spis treści.

Wawóz Sirikari (zwany także Tsichliano, choć to chyba mniej używana w przewodnikach nazwa) znajduje się w pobliżu Kissamos na Krecie. Jest to mniej znany wąwóz i tak naprawdę dowiedzieliśmy się o nim od jednego Kreteńczyka.

Samo przejście wąwozu na tyle nas rozgrzało, że postanowiliśmy przy okazji wejść na Polirinię.

W samym wąwozie minęliśmy może z 6 osób, więc można było w spokoju podziwiać krajobrazy. A jest co podziwiać!

Wędrówka Wąwozem Sirikari na Krecie.

Trzeba tylko pamiętać, że szlak prowadzi na początku przez prywatne pastwiska odgrodzone ogrodzeniem. Są tu więc bramki, które trzeba zamykać tak, jak były zamknięte (sznurek, drut), aby kozy nie uciekły właścicielom😊.

Piękna trasa i nie tak wymagająca pod względem trudności jak Wąwóz Samaria czy Wąwóz Agia Irini, o których także przeczytasz na moim blogu, klikając w odnośniki powyżej.

Długość szlaku Sirikari-Polirinia.

Cały szlak Sirikari-Polirinia w tę i z powrotem to ok. 16 km. Szacuje się czas przejścia samego wąwozu (bez wejścia na Polirinię) na 3 godz. (my pokonaliśmy wąwóz w drodze powrotnej w 1,5 godziny, ale robiliśmy już mniej zdjęć i nie robiliśmy przystanków).

Przy wyjściu z wąwozu znajduje się mapa z wytyczonym szlakiem i różnicami wysokości.

Mapa Sirikari-Polirinia.

Wąwóz Sirikari na Krecie - informacje praktyczne.

  • wejście znajduje się przy malowniczym kościółku w Sirikari widocznym z drogi (tu uwaga, na jednej stronie angielskojęzycznej była informacja, że jest to kościół Ekklisia Agios Konstantinos (Church of Saint Konstantinos), ale Google oznacza to jako kościół, przy którym nie ma wejścia do wąwozu, czyli taki:
Cerkiew Ekklisia Agios Konstantinos niedaleko Sirikari.

Jeśli trafiłeś pod ten kościółek tak, jak my, to wiedz, że to nie tego kościółka miałeś szukać.

  • jadąc autem do wąwozu, trzeba się kierować na Sirikari i szukać bardzo ładnego kościółka – na pewno go zauważysz – widać go po prawej stronie jadąc od strony Kissamos;
  • jak wygląda parking pod tym kościółkiem – znajdziesz poniżej, niestety nie mam zdjęcia samego kościółka, ale zwraca uwagę już z daleka;
Parking przy wejściu na szlak Sirikari na Krecie.
  • samo wejście jest praktycznie naprzeciwko parkingu i kościółka, niepozorne, z wysłużonymi tablicami – no nie są to niestety nasze Tatry czy Karkonosze, gdzie wszystko jest niezwykle czytelne;

  • wejście do wąwozu jest bezpłatne;

  • wejście do szlaku jest też zamykane po pastwiskowemu, czyli również trzeba je za sobą zamknąć w podobny sposób (za pomocą drutu albo sznurka);

  • trzeba koniecznie wziąć ze sobą jakieś nakrycie głowy chroniące przed słońcem (jest mało cienia) i jak największe ilości wody, bo na szlaku nie ma absolutnie żadnego miejsca, żeby uzupełnić zapasy wody. Nie ma tu takich źródełek jak w wąwozie Samaria. Najbliższe miejsce, gdzie można kupić wodę, to tawerna pod samą Polirinią. My wędrowaliśmy na początku września i mimo, że chodzimy trochę po górach, to nigdy wcześniej nie poszło nam tyle wody, co w kreteńskich wąwozach;

  • zalecam buty trekkingowe (nie trzeba za kostkę, takie Salomony letnie są wystarczające), bo miejscami są małe kamyczki i można się poślizgnąć, zwłaszcza na początku, gdzie idzie się trochę w dół przez lasek orzechów laskowych;

Jak wygląda szlak w wąwozie Sirikari na Krecie?

Na szlaku można spotkać oznaczenie szlaku w postaci zielonego kwadratu na białym tle. Jest to bardzo pomocne, żeby zweryfikować, czy znajdujemy się na właściwej drodze. Szlak nie jest w inny sposób oznaczony. W szczególności nie ma tu oznaczenia szlaku w postaci kolorów na drzewach.

Zielony kwadrat wyznaczający szlak w wąwozie Sirikari.

Po drodze natkniemy się z pewnością na pasące się kozy, bo będziemy przechodzić przez pastwiska.

Koza kri kri w wąwozie Sirikari.

Gdy przejdziesz zdaje się 3 bramki (wejściową i chyba 2 pomiędzy), znajdziesz się na takiej jakby drodze. Może się więc tutaj pojawić konsternacja, którędy iść. Kieruj się w stronę starego budynku gospodarczego – w prawą stronę. Tak, będziesz przechodzić przez w zasadzie podwórkowy kurnik.

Szlak przez pastwiska w wąwozie Sirikari.

Później natomiast zaczyna się najciekawsza część wąwozu (taki crème de la crème). Następnie przez dłuższy czas, aż do końca wąwozu, nie będzie żadnych bramek.

Poniżej krótkie nagranie ze szlaku z blogowego kanału na YouTube.

Przed samym wyjściem z wąwozu znajdował się wodopój dla pasących się kóz oraz bramka, którą trzeba zamknąć za sobą.

Asfaltowa droga do Polirinii.

Po wyjściu z wąwozu zacznie się dość męcząca droga w stronę Polirinii.

Niestety droga jest bez grama cienia i prowadzi ciągle w górę. Nie jest to duże nachylenie, ale słońce robi swoje i upał nam bardzo doskwierał.

Polirinia - metalowy znak.

W drodze na Polirinię można zobaczyć wzgórza obsadzone drzewkami oliwnymi. Wyglądały trochę jak piramidy – tylko takie greckie.

Wzgórza oliwne w drodze na Polirinię.

Pod samą Polirinią znajduje się tawerna ze ścianą roślin, w której serwuje starszy Grek. Ceny przystępne, a nawet trochę niższe niż w Kissamos. Bardzo smacznie i przede wszystkim można kupić wodę na dalszą część wędrówki. Woda smakowała nam jak nigdy wcześniej.

Na wzgórzu Polirinia.

Na wzgórzu na wysokości 420 m n.p.m. znajdują się ruiny antycznej Polirinii. Miasto zostało założone w XI w. p.n.e. przez Achajów. Można tu zobaczyć pozostałości murów obronnych i fundamenty świątyni Artemidy Diktyna.

Budynkiem, który zwraca uwagę na wzgórzu, jest pochodzący z końca XIX wieku kamienny kościółek Agioi Pateres (Świętych Ojców). Na ścianach kościółka można dostrzec antyczne inskrypcje. W środku znajdują się zaś pozostałości antycznego ołtarza.

Pod wzgórzem Polirinia zostały także ruiny dawnej nekropolii.

Można nacieszyć się tu pięknym widokiem na wybrzeże i Morze Kreteńskie.

Grecki cmentarz na wzgórzu Polirinia.

Na wzgórzu, prócz ruin starożytnej Polirinii i obok kamiennego kościółka Agioi Pateres, można także zobaczyć niewielki grecki cmentarz.

Grecki cmentarz na wzgórzu Polirinia.

Groby są wykonane z białego marmuru, który pochodzi z okolicznych gór. Na każdym z nagrobków ustawiona jest niewielka kapliczka, często zamykana. Można w niej zobaczyć zdjęcie zmarłego lub niewielkie przedmioty, które do niego należały. Czasami jest to przedmiot, który symbolizuje to, czym dana osoba zajmowała się za życia (np. związana z wykonywanym przez nią zawodem).

Sklepik z produktami z drewna oliwnego.

Schodząc zaś ze wzgórza, możesz wstąpić do sklepu z wykonanymi ręcznie produktami z drewna oliwnego. Można tam kupić m.in. drewniane wisiorki, drewniane sówki (z mniejszą sówką w środku), czy – (nasz hit) przywieziony stamtąd – drewniane podstawki na jajka sadzone.

Sympatyczny Grek na pewno będzie chciał zamienić z Tobą parę słów i z pewnością poczęstuje Cię kieliszeczkiem ouzo.

My wędrowaliśmy tutaj na początku września 2019r. i bardzo polecamy tę trasę. Jest to najłatwiejszy z wąwozów, w których byliśmy na Krecie.

Zobacz także inne wąwozy na Krecie: wąwóz Samaria oraz wąwóz Agia Irini.

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj profil na Facebooku lub zapisz się na bezpłatny newsletter. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Zapisz się na mój bezpłatny newsletter, by otrzymywać powiadomienia o najnowszych postach.

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Cześć! Używam ciasteczek, by strona działała sprawnie. Więcej o tym w Polityce prywatności. Lubię ciastka, zgadzam się.