Vouves – prawie najstarsze drzewo oliwne na świecie

przez Asia

Spis treści.

Prawdopodobnie najstarsze drzewa oliwne na świecie.

Wiekowe drzewo oliwne można podziwiać w wiosce Vouves, znajdującej się na zachodniej Krecie – między Kasteli Kissamos a Chanią. Z Chanii dojedziemy tu samochodem w około 30 minut.

Elia Vouvon, bo o nim mowa, to jedno z najbardziej wiekowych drzew oliwnych na świecie,  które nadal wydaje owoce oliwki (odmiany tsounati). Nie ma bowiem pewności co do wieku drzewa, który szacuje się na około 3000 do nawet 5000 lat. Początki drzewa sięgają więc jeszcze czasów kultury minojskiej na Krecie.

Elia Vouvon ma jednak mocnych kontrkandydatów do miana najbardziej wiekowego drzewa na świecie. Za najstarsze uznaje się bowiem tzw. Siostry Noego, rosnące w Libanie, w wiosce Behealeh, niedaleko Batroun. Ich wiek szacuje się na ok. 6000 lat. 

Elia Vouvon nie jest także jedynym, tak wiekowym drzewem oliwnym znajdującym się w tym rejonie. W pobliżu znajduje się ponad 10 podobnych, wiekowych drzew.

Nie ma niestety śladów historii powstania w tym miejscu tego drzewa, stąd nie wiadomo, czy zostało ono zasadzone w tym miejscu celowo, czy jest to tzw. samosiejka.

W 1997 roku drzewo uznano za Pomnik Przyrody ze względu na jego unikalny wygląd oraz ekologiczną i historyczną wartość.

Niesamowite jest to, że drzewo jest ciągle żywe i nadal wydaje owoce. Drzewo mierzy 12,5 metra wysokości, a jego średnica wynosi 6,47 metrów. Mamy tu zatem potęgę przyrody na wyciągnięcie ręki.

The Olive Tree Museum of Vouves, czyli muzeum poświęcone tradycji zbioru oliwek i produkcji oliwy.

W pobliżu drzewa znajduje się także niewielkie muzeum zwane także The Olive Tree Museum of Vouves.

Wstęp do muzeum jest bezpłatny, ale jest ono też maleńkie. Znajdują się w nim narzędzia do zbioru oliwek i produkcji oliwy, a także duże naczynia wykorzystywane do produkcji oliwy.

Szacuje się, że wiekową oliwkę i pobliskie muzeum odwiedza co roku ok. 20.000 ludzi.

Dar bogów i tradycja olimpijska drzewa oliwnego z Vouves.

Dawniej drzewa oliwne były uznawane za dar bogów. Podobno Herakles wziął kawałek gałęzi z tego drzewa, by zasadzić je na wzgórzu Olimp. Z gałązek drzewa miano bowiem pleść wieńce dla zwycięzców igrzysk olimpijskich.

Co ciekawe, w czasie Igrzysk Olimpijskich odbywających się w 2004 roku i w 2008 roku w Pekinie, zwycięzców maratonów udekorowano wieńcami uplecionymi właśnie z gałązek drzewa oliwnego z Vouves.

Od czasu Igrzysk w Atenach, tradycja ta jest kultywowana. W 2016 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Rio de Janeiro w Brazylii kolejni złoci medaliści zostali udekorowani wieńcami z Vouves. 

Walory i symbolika drzewa oliwnego.

Drzewa oliwne i produkcja oliwy stanowiły od niepamiętnych czasów integralny codzienności Greków. Produkcja oliwy sięga jeszcze czasów starożytnych.

Oliwa i owoce oliwki mają nie tylko walor smakowy. Oliwa z oliwek jest wykorzystywana także do produkcji kosmetyków i leków. Wykazuje silne działanie antyoksydacyjne.

Liście oliwne od wieków są symbolem zwycięstwa, pokoju i mądrości.

Według Biblii, gołębica wracająca do arki Noego niosła w dziobie świeży listek oliwny, co miało oznaczać, że wody opadły. Zwiastowało to więc koniec biblijnej powodzi. Do dzisiaj liść oliwny jest dla Żydów symbolem pokoju i niezależności.

Drzewo oliwne są symbolem nieśmiertelności ze względu na fenomenalne możliwości odrastania. Nawet 500-letnie drzewo ścięte do samego korzenia jest w stanie odrosnąć i produkować oliwki. 

Nigdy się niestety nie dowiemy, jakich sytuacji i historii było świadkiem drzewo oliwne z Vouves. Fascynujące jest jednak to, że drzewo jest nadal z nami, tak pełne życia. 

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj profil na Facebooku lub zapisz się na bezpłatny newsletter. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Zapisz się na mój bezpłatny newsletter, by otrzymywać powiadomienia o najnowszych postach.

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Cześć! Używam ciasteczek, by strona działała sprawnie. Więcej o tym w Polityce prywatności. Lubię ciastka, zgadzam się.

Zaglądaj częściej, polub bloga!