Chania – wrota zachodniej Krety

przez Asia

Spis treści.

Chania to świetne miasto, by zacząć przygodę z zachodnią Kretą.

Wystarczy, że wsiądziemy w samolot i już za niespełna 3 godziny znajdziemy się w, według wielu, najpiękniejszej części tej greckiej wyspy. Czy może na najpiękniejszej greckiej wyspie? Tego jeszcze nie wiem, gdyż wiele wysp Grecji jeszcze przede mną. Myślę jednak, że zachodnia Kreta (jak i cała Kreta) jest na tyle ciekawą i różnorodnym obszarem, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Jeśli zaś tak, jak ja, lubicie zwiedzać miejsca w spokoju i nie w otaczającym Was tłumie, to bardzo polecam Wam poranne zwiedzanie Chanii.

Wybierzcie się więc na zwiedzanie tuż po wczesnym śniadaniu :-). Co prawda, kawiarnie dopiero się wówczas otwierają, ale za to ludzi jest jeszcze zdecydowanie mniej. Nie wiem, jak Wam, ale mi zwiedza się zdecydowanie przyjemniej w takich właśnie warunkach.

Asia - Chania.

Jeśli zaś szukacie noclegu blisko starówki Chanii, dobrą lokalizacją do zwiedzania starego miasta jest Hotel Elia Palazzo, znajdujący się w uliczce na tyłach fortu Firkas. O tym hotelu przeczytacie zaś więcej w poniższym poście.

Chania - dawna stolica Krety z górami Lefka Ori w tle.

Każdy mieszkaniec Chanii powie, że to właśnie Chania jest prawdziwą stolicą Krety. Chania była bowiem stolicą wyspy w latach 1898-1971 roku. W 1971 roku oddała ten zaszczytny tytuł miastu Iraklion. Mieszkańcy Chanii niekoniecznie jednak zgadzają się z tą zmianą. Pozostał w nich sentyment w uznawaniu Chanii za stolicę wyspy. 

Dla wielu osób jest to ponadto najpiękniejsze miasto na wyspie, zwłaszcza wczesną wiosną. Wówczas bowiem górujące w tle za Chanią szczyty Gór Białych (Lefka Ori) pokryte są jeszcze śniegiem, tworząc wspaniały kontrast dla morza i kolorowych budynków starówki pamiętających jeszcze czasy weneckie. 

Czuć tutaj włoski klimat uliczek. Nie bez powodu Chania określana jest jako mała Wenecja na Krecie. Plątanina wąskich ulic, które przetrwały wojenne bombardowania z czasów II wojny światowej, z pewnością na długo zapadnie Wam w pamięć. 

Chania - zwiedzanie na cztery sposoby.

Starówka i Port Wenecki od strony ulicy Chalidon.

Dojście do starego miasta Chanii ulicą Chalidon to najbardziej typowy sposób zwiedzania.

Ulica Chalidon jest turystyczną arterią prowadzącą do największych atrakcji Chanii. Rozpoczyna się od pełnego zieleni Placu 1866 roku i biegnie aż do Portu Weneckiego.  

Jest tu oczywiście tłoczno i gwarno. Jak na jedną z głównych i turystycznych ulic przystało, mnóstwo tu sklepów, które próbują przyciągnąć do siebie klientów.  Znajdziecie tu wszechobecne sklepy z odzieżą, sklepy z biżuterią, czy sklepy obuwnicze ze skórzanymi sandałami.

Ulica Chalidon w Chanii.

Idąc ulicą Chalidon w stronę nabrzeża, zobaczycie po prawej stronie jednowieżową prawosławną Katedrę Marii Panny z 1860 roku. W niedzielne poranki odbywa się tu, przy zapachu kadzidła, śpiewana liturgia prawosławna.

Chania - Katedra Katedra prawosławna pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.

Na placu znajdującym się przed Katedrą zobaczymy także pomnik bojownika o wolność Krety –
Anagnostisa Mantakasa. W wieku 94 lat, wraz z drugim powstańcem mającym wówczas 84 lata – Chatzimichalisem Giannarisem, umieścili w forcie Firkas grecką flagę. Miało to zaś miejsce 1 grudnia 1913 roku.

Ulica Chalidon wyprowadza na niewielką Fontannę Wenecką na Placu Sintriwani (Sintrivani). Plac ten do lat 50-tych XX wieku pełnił funkcję rynku. Tutaj właśnie m.in. rozładowywano  towary ze statków. Było to także miejsce zebrań i przedstawień teatralnych.

Z Placu Sintriwani widać już zatokę. Stąd możecie udać się w prawo – do mniej zatłoczonej dzielnicy Splanzia, lub w lewo – w ulicę Zampeliou. Ta ostatnia uznawana jest często za najpiękniejszą uliczkę Chanii.

Odkryj Weneckie Mury Obronne i Fort Firkas od strony ulicy Pireos.

Jeśli przyjechaliście do Chanii autobusem, lub po prostu macie chęć zwiedzić miasto nieco inaczej, wybierzcie się na zwiedzanie od strony ulicy Pireos. Do tej ulicy z łatwością możecie dojść właśnie z Dworca Autobusowego, który mieści się przy ul. Kidonias, lokalizacja na mapie >>>.

Jeśli natomiast wybraliście się do Chanii wynajętym autem, to prawdopodobnie będziecie przejeżdżać ulicą Pireos do parkingu znajdującego się przy nabrzeżu. Parking znajduje się tutaj >>>. Drugi parking w pobliżu starówki znajduje się natomiast po jej drugiej stronie, czyli tutaj >>>.

Co ciekawego zobaczycie przy ul. Pireos? Otóż wzdłuż ulicy Pireos, dokładniej po jej prawej stronie, ciągną się Zachodnie Weneckie Mury Obronne. Zobaczycie więc zachowane weneckie mury otaczające miasto, jak również dawną fosę, obecnie suchą.

Z ulicy Pireos dojdziecie do nabrzeża i następnie, wzdłuż morza, na stare miasto. Przed starym miastem przejdziecie się także promenadą Akti Kountourioti, która biegnie obok świetnie zachowanego fortu Firkas (z j. tureckiego firka, oznaczających koszary).

Chania - latarnia morska.
Poranek w Chanii - widok na Latarnię morską z promenady Akti Kountourioti.

Chania - Fort Firkas.

Fort Firkas został zbudowany przez Wenecjan w 1629 roku. Niestety, po zaledwie 55 dniach oblężenia, został zdobyty przez Turków.

Co ciekawe, pod fortem był umieszczony niegdyś żelazny pierścień zwany Kerkelos, który wraz z przymocowanym do niego łańcuchem, spełniał funkcję zamykającą wejście do portu. Druga część łańcucha kończyła się pod latarnią.

Widok na stare miasto w Chanii.

Fort strzegł niegdyś wejścia do portu w Chanii. To właśnie tutaj 1 grudnia 1913 roku umieszczono grecką flagę na znak oficjalnego przyłączenia Krety do Grecji. Aktualnie w forcie mieści się Muzeum Morskie, w którym możecie zobaczyć m.in modele statków, przyrządy służące do nawigacji po morzu, czy piękne muszle.

Zainteresowani historią II wojny światowej znajdą tu także wystawę poświęconą hitlerowskiej inwazji na Kretę, w czasie której doszło do znacznego zniszczenia weneckiego portu i okolicznych zabudowań.

Chania pamięta czasy II wojny światowej. W 1944 roku mieszkańcy Chanii mieli zostać wywiezieni do obozu zagłady. Zgromadzono ich na greckim statku towarowym zwanym SS Tanais, zajętym następnie przez hitlerowców. Wśród więźniów znaleźli się mieszkańcy wyznania żydowskiego (265 osób), a także chrześcijańskiego, walczących w ruchu oporu (48 osób), jak również włoscy jeńcy wojenni (112 osób). Na statku znalazła się także ponad setka dzieci. Statek został następnie omyłkowo zatopiony przez brytyjski torpedowiec. 

Odkryj starą Chanię i jej piękne uliczki.

Zanim jeszcze popędzicie na stare miasto z ulicy Pireos, skręćcie jeszcze w ulicę Domenikosa Theotokopulosa, zwaną także ulicą El Greca.  

Po obu stronach uliczki mieszczą się głównie hotele i pokoje do wynajęcia, z balkonami i drewnianymi okiennicami. W wielu miejscach zobaczycie także celowo nieotynkowane fragmenty ścian. Mają służyć temu, by pokazać oryginalne kamienne elementy budynków, czyli taki ślad z przeszłości.

Z ulicy El Greca możecie skręcić w ulicę Angelou, gdzie będziecie mogli posmakować starej Chanii. Znajdują się tu bowiem oryginalne, XVI i XVII-wieczne, weneckie domy.

Przejdź się dzielnicą Splantzia.

Aby wejść na stare miasto przez dzielnicę Splanzia, musicie skierować się na ulicę Daskalogianni. Niegdyś dzielnica zamieszkiwana była przez bogatych Osmanów, o czym świadczą m.in. zachowane do dzisiaj minarety, czy ruiny tureckich łaźni (przy ulicy Katre).

Dzisiaj można tu zobaczyć niewielki Kościół Świętego Rocha (San Rocco) u zbiegu Placu 1821 i ul. Daskalogianni. Kościół ten był poświęcony św. Rochowi, obrońcy przed epidemiami. 

Znajduje się tu także Kościół Świętego Mikołaja, w którym w czasach tureckich mieścił się meczet Hugar Tzamisi, o czym świadczy minaret z prawej strony.

Spragnieni kawy mogą ją zaś zamówić w kafejkach znajdujących się na Placu 1821.

Jakikolwiek sposób dotarcia na starówkę wybierzecie, ostatecznie na pewno będzie Was ciągnęło do Weneckiego Portu i innych atrakcji Chanii. Zresztą słusznie, bo zdecydowanie warto je zobaczyć :-).

Można się nieco zgubić w wąskich uliczkach Chanii. Jednak tylko pozornie, bo prędzej czy później wyjdziecie na zatokę, weneckie mury lub zobaczycie inny charakterystyczny element starego miasta. 

Port Wenecki - serce Chanii.

Najpiękniejszym zakątkiem Chanii, bez dwóch zdań, jest dawny Port Wenecki, który napotkamy idąc wzdłuż nabrzeża za Meczetem Janczarów.

Port został zbudowany przez Wenecjan w XVI wieku, jednakże nie nabrał strategicznego znaczenia z uwagi na niewystarczającą głębokość i niewielką ochronę przeciwko północnym wiatrom.

Aktualnie port służy jako miejsce cumowania niewielkich stateczków turystycznych. Przy samym nabrzeżu cumują także łódeczki spełniające rolę sklepików, w których możecie kupić pamiątki z Chanii.

Czasami udaje się także zobaczyć tutaj żółwia Karetta, który od czasu do czasu wypływa na powierzchnię, by zaczerpnąć powietrza. 

Neoria, czyli poweneckie arsenały.

Port znany jest jednak przede wszystkim z pozostałych po Wenecjanach budynków.

Przy nabrzeżu Portu zobaczymy bowiem poweneckie arsenały zwane inaczej Neoria.

Do dzisiaj zachowało się niestety mniej budynków niż było ich pierwotnie. Aktualnie w Porcie Weneckim zobaczymy 7 dużych arsenałów, 2 mniejsze oraz Wielki Arsenał. Niegdyś natomiast było ich aż dwadzieścia trzy (17 głównych, 5 mniejszych oraz Wielki Arsenał).

Arsenały służyły Wenecjanom jako miejsca budowy i naprawy statków, a także jako magazyny na uzbrojenie wojenne. Stopniowo się je remontuje i przywraca dawną świetność, dodając nowoczesne akcenty.

Co ciekawe, Wielki Arsenał nie przylega do pozostałych, mniejszych arsenałów, zaś jego drugie piętro dobudowali już Turcy w 1872 roku. 

W największym arsenale mieściła się niegdyś wenecka stocznia, później szkoła, ratusz, a nawet szpital. Aktualnie zaś zobaczymy tu Centrum Architektury Śródziemnomorskiej.

Po wschodniej stronie portu znajdują się ukończone kolejne dwa z pięciu arsenałów. Budowa tego zespołu arsenałów, zwana kompleksem Neoria Moro (od nazwiska pomysłodawcy budowy), rozpoczęła się w 1607 roku. W jednym z nich mieści się obecnie muzeum, w którym można zobaczyć rekonstrukcję minojskiego statku, a także zdjęcia i obrazy greckich okrętów wojennych. 

Idąc zaś jeszcze dalej nabrzeżem, dojdziemy do wschodnich fortyfikacji miasta.

Port prezentuje się także pięknie po zmroku, kiedy światła barów i restauracji odbijają się od tafli wody.

Latarnia Faros w Chanii.

Latarnia ta, zwana po grecku faros, przypomina swym kształtem minaret. Wyznacza wejście do portu w Chanii.

Pierwotnie była zbudowana w tym miejscu w XVI wieku jeszcze przez Wenecjan. Niestety na początku XIX wieku pierwotna latarnia została przewrócona przez fale sztormowe, które, tak na marginesie, potrafią nieźle wkraczać na deptak nabrzeża, ku uciesze i oszołomieniu turystów. 

Pierwotna latarnia została później (w czasie okupacji egipskiej w latach 1831-1841) zastąpiona przez nową konstrukcję, postawioną na poweneckich fundamentach. 

Do latarni można dojść po murze, zwanym także galeryjką, który rozpoczyna się za Portem Weneckim. 

Spacer po murze dostarcza nie tylko wrażeń estetycznych i wypoczynkowych :-). Umożliwia ponadto objęcie zdjęciem starego miasta Chanii, wraz z górami Lefka Ori (Górami Białymi) w tle. 

Chania - Meczet Janczarów.

Meczet Janczarów, określany także jako Giali Tzamisi, czyli „meczet nadmorski”, jak również jako meczet Kucuk Hassana, został wzniesiony w 1645 roku. Jest najstarszą na Krecie osmańską budowlą i jednocześnie najwybitniejszym zabytkiem tureckiej architektury renesansu. 

Chania - Meczet Janczarów.
Stare miasto Chanii. Meczet Janczarów znajduje się nieco po prawej stronie. To ten ciekawy budynek z kilkoma okrągłymi kopułami.

Od tego czasu meczet przechodził liczne renowacje. 

Aktualnie, począwszy od 1923 roku, nie służy już mieszkańcom jako meczet, lecz stanowi własność miasta. Odbywają się tu różne wystawy i galerie. Za meczetem natomiast znajduje się rozległy plac, na którym organizowane się koncerty.

Janczarzy, tudzież Janczarowie, od których określenia pochodzi nazwa samego meczetu, byli elitarną grupą żołnierzy. Nowy narybek żołnierzy nie był jednak zapewniany w dobrowolny sposób, gdyż do służby porywano chrześcijańskich chłopców. Poddawano ich następnie twardemu szkoleniu wojskowemu i ideologicznemu.

Hala targowa w Chanii.

Hala Targowa w Chanii to miejsce przyciągające kupujących z całego świata. Poniekąd taki magnes na turystów, ale decyzja należy wszak do nas, czy kupujemy tam, czy gdzieś indziej.

Sam budynek został zbudowany na planie równoramiennego krzyża. Mi w środku przypominał Halę Targową we Wrocławiu w nieco większej skali :-).

Znajdziecie tu praktycznie wszystko, począwszy od serów, oliwek, miodu, warzyw, ryb, suszonych ziół, a skończywszy na torbach na zakupy, w których przyniesiecie te rzeczy. 

Chania - Hala targowa.

My także przywieźliśmy stąd kilka rzeczy. Nie były to co prawda sardynki z ogromnych puszek. Te ostatnie utkwiły mi bardzo w pamięci przez wzgląd na swoje wymiary – czy ktoś kupuje całe puszki sardynek? W Chanii skusiliśmy się za to m.in. na wyroby z oliwy z oliwek, suszone oregano (naprawdę bardzo wydajne w kuchni), herbatę górską oraz torby z greckim motywem na upominek z podróży.

Made in Greece, czyli co przywieźć z Krety?

Co można przywieźć z Chanii z wakacji prócz odpoczynku, dobrego humoru, opalenizny, niezapomnianych wspomnień i mnóstwa zdjęć?

Poniżej moja TOP lista pamiątek z Krety:

  • oliwa z oliwek,
  • produkty z oliwą z oliwek – naturalne mydełka, kosmetyki,
  • oliwki,
  • miód tymiankowy (różne rodzaje; jeśli sprzedawca oferuje Wam spróbowanie, warto skorzystać przed zakupem, bo miód miodowi nierówny, niektóre są bardziej słodkie i intensywniejsze w smaku niż inne),
  • suszone zioła (bardzo ekonomiczne w kuchni, a jaki zapach!),
  • oliwki,
  • ser feta,
  • gojnik, czyli herbata górska – występuje w różnych odmianach, ma działanie przeciwzapalne i antybakteryjne (jest więc idealna na okres jesienno-zimowy w Polsce, przypomni Grecję i wzmocni nasz układ odpornościowy). Co więcej, napar z gojnika wpływa na usuwanie złogów białkowych z mózgu, działa więc jako profilaktyka przeciw chorobie starczej i chorobie Alzheimera,
  • torby na zakupy z greckim motywem, 
  • noże, z których Kreta zresztą słynie – spory sklep Skalidakis z tradycyjnymi nożami znajduje się przy ul. Karaiskaki, lokalizacja na mapie tutaj,
  • ręcznie robiona ceramika (tutaj wybór jest naprawdę ogromny, począwszy od naczyń, po nawet ceramiczne lampiony).

Jeśli zaś chodzi o ceramikę, to warto wybrać się na zakupy do samego producenta. W Maleme, znajdującym się między Chanią a Kissamos, znajdziecie sklep połączony z warsztatem ręcznej ceramiki. Znajduje się dokładnie tutaj. Zaręczam, że wybór przyprawi Was o zawrót głowy :-).

Traditional ceramic workshop in Maleme.

Co jeszcze przywozicie z Grecji? Dajcie znać w komentarzu :-).

Chania to jednak nie tylko stare miasto. Polecam także spacer po dzielnicy Chanii zwanej Chalepa, o której napiszę w kolejnym wpisie.

Jeśli zaś chcecie zobaczyć Chanię z góry, wybierzcie się na wzgórze Profitis Ilias (Proroka Eliasza), o którym napisałam więcej w poniższym wpisie. 

Będąc w Chanii, nie zapomnijcie też o pobliskich plażach na Półwyspie Akrotiri: plaży Kalathas, Stavros oraz Seitan Limania

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj profil na Facebooku lub zapisz się na bezpłatny newsletter. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Zapisz się na mój bezpłatny newsletter, by otrzymywać powiadomienia o najnowszych postach.

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Cześć! Używam ciasteczek, by strona działała sprawnie. Więcej o tym w Polityce prywatności. Lubię ciastka, zgadzam się.