Fort IV w Toruniu – zwiedzanie, historia i ciekawostki Twierdzy Toruń

przez Asia
502 wyświetleń

Spis treści.

Fort IV w Toruniu to jeden z elementów XIX-wiecznej Twierdzy Toruń, czyli pruskiego systemu fortyfikacyjnego miasta, mającego chronić ówczesną północno-wschodnią granicę Królestwa Prus przed ewentualnymi atakami, głównie ze strony Rosji.

Fort wybudowano w latach 1878–1884 na planie spłaszczonego pięcioboku. Był jednym z około 90 podobnych fortów głównych wzniesionych w latach 1871–1918 na terenie II Rzeszy.

XIX-wieczny system fortów Torunia miał służyć tzw. obronie okrężnej i mógł pomieścić nawet 800 żołnierzy przez okres do trzech miesięcy.

Twierdza Toruń to jeden z najciekawszych militarnych obiektów tego typu w Europie Środkowej. System składał się z 15 fortów tworzących pierścień otaczający miasto.

Sam Fort IV nie został zniszczony podczas działań wojennych, ponieważ nie był wykorzystywany militarnie w czasie I i II wojny światowej. Dzięki temu zachował się w stosunkowo dobrym stanie.

My odwiedziliśmy go, poszerzając listę atrakcji, które można zobaczyć w Toruniu. W osobnym wpisie przeczytacie także o pozostałych atrakcjach miasta.

Jak dojechać do Fortu IV w Toruniu? Parking i lokalizacja

Fort IVToruniu mieści się przy ul. Bolesława Chrobrego (lokalizacja na mapie). Z toruńskiej starówki dojechaliśmy tutaj w ok. 15 minut — mimo rozkopanych i remontowanych ulic miasta.

Miejsca parkingowe znajdziecie zarówno przed wejściem do fortu, jak i po przekroczeniu jego głównej bramy. Co ważne, parkowanie jest bezpłatne.

Fort IV – godziny zwiedzania i ceny biletów

Fort można zwiedzać od kwietnia do września w określonych porach:

  • zwiedzanie indywidualne: 9:00–20:00

  • dyżur z przewodnikiem: piątki i soboty o godz. 21:00.

Bilety kupuje się już na terenie budynku fortu — po przekroczeniu głównego wejścia do budynku ze szklanymi drzwiami.

Fort IV – aktualny cennik (2026r.)

Zwiedzanie indywidualne

  • Bilet normalny – 20 zł

  • Bilet ulgowy – 15 zł (uczniowie, studenci, emeryci).

Zwiedzanie grupowe (od 10 osób)

  • Bilet normalny – 15 zł + opłata za przewodnika

  • Bilet ulgowy – 10 zł + opłata za przewodnika

  • Opiekunowie i piloci – wstęp bezpłatny

  • Grupy nocujące w Forcie IV – wstęp bezpłatny (przy zwiedzaniu z fortowym przewodnikiem).

Do kosztu przewodnika doliczany jest koszt biletów wstępu (dla grup, które nie nocują w Forcie IV).

Zwiedzanie z przewodnikiem

  • Grupa do 10 osób – 150 zł + koszt pochodni

  • Grupa do 45 osób – 200 zł + koszt pochodni

  • Przewodnik w stroju historycznym (mundur żołnierza pruskiego), do 45 osób – 250 zł + koszt pochodni.

  • „Zwiedzanie z duchami” (do 30 dorosłych lub do 45 dzieci i młodzieży) – 900 zł.

  • Zwiedzanie w języku obcym – koszt podwójny:

    • do 10 osób – 300 zł

    • przewodnik w stroju cywilnym – 400 zł

    • przewodnik w mundurze – 500 zł.

Fort IV dysponuje również miejscami noclegowymi — w koszarowym stylu, a także w pokojach 2- i 3-osobowych. Część noclegowa znajduje się w innej strefie niż ta udostępniona do zwiedzania.

Na terenie fortu działa restauracja. Organizowane są tu wydarzenia firmowe oraz uroczystości prywatne, w tym wesela i inne imprezy rodzinne. Więcej informacji, m.in. o historii obiektu, znajdziecie na oficjalnej stronie internetowej fortu (link tutaj).

Zwiedzanie Fortu IV – jak wygląda trasa?

Wraz z zakupionym biletem do Fort IV otrzymujemy krótki przewodnik, który ułatwia samodzielne poruszanie się po obiekcie. Trasa prowadzi zarówno podziemnymi korytarzami, jak i po otwartym terenie wałów artyleryjskich, dzięki czemu można zobaczyć fort z różnych perspektyw.

Warto wiedzieć, że łączna długość korytarzy w forcie to kilkaset metrów. Latem panuje tu przyjemny chłód, natomiast zimą temperatura utrzymuje się na stałym, niskim poziomie — dlatego nawet w ciepłe dni przyda się bluza.

Nazwa „Yorck–Żółkiewski” – skąd się wzięła?

Napis nad głównym wejściem — „Yorck-Żółkiewski” — nawiązuje do dwóch nazw fortu, z których jedna ma charakter historyczny.

Pierwotnie był to Fort II „Yorck”, nazwany w 1894 roku na cześć pruskiego generała Johanna Davida Yorck von Wartenburg. Po przejęciu Torunia przez Polskę w 1920 roku twierdza otrzymała oznaczenie Fort IV, a od 1926 roku nosi nazwę „Żółkiewski” — na cześć Stanisława Żółkiewskiego, hetmana wielkiego koronnego.

Ciekawostką jest fakt, że zmiana nazwy była elementem szerszego procesu „spolszczania” nazw obiektów wojskowych po odzyskaniu przez Polskę niepodległości.

Krótka historia po 1920 roku

Fort został przejęty przez Wojsko Polskie w 1920 roku i pozostawał w jego rękach do 1956 roku. Przekazano go w dobrym stanie technicznym, choć z brakami w wyposażeniu i dokumentacji.

W latach 60. i 70. XX wieku mieścił się tu… zakład uprawy pieczarek. Stała, wilgotna temperatura w podziemiach idealnie sprzyjała takiej działalności. Dopiero w 1971 roku obiekt wpisano do rejestru zabytków.

W czasie obu wojen światowych fort nie odegrał znaczącej roli bojowej, dzięki czemu zachował się w bardzo dobrym stanie — to dziś jeden z najlepiej zachowanych fortów w pierścieniu toruńskiej twierdzy.

System obronny – pierwsze zabezpieczenia

Cały teren otacza ponad trzymetrowa stalowa krata oraz mur fosy o wysokości około 3,5 metra. Rów melioracyjny w fosie odprowadza nadmiar wody gruntowej do Wisły.

Na teren fortu wchodzimy przez bramę zamykaną pancernymi wrotami — pierwszą linię obrony. Kolejnym zabezpieczeniem była metalowa krata, flankowana przez dwie strzelnice umożliwiające ostrzał napastnika.

Co ciekawe, konstrukcja fortu została zaprojektowana tak, aby minimalizować skutki ostrzału artyleryjskiego. Grube ziemne nasypy skutecznie tłumiły siłę uderzenia pocisków.

Dziedziniec i most zwodzony

Za pierwszą bramą znajduje się dziedziniec wjazdowy, czyli tzw. plac broni. Schron umieszczony na poziomie bruku pozwalał kontrolować cały teren i bronić dostępu do dalszych części fortu.

Aby dostać się do budynku głównego, należało pokonać zwodzony most z przeciwwagami, zawieszony dziś nad suchą fosą. Most wykonano z płyty pancernej z czterema otworami strzelniczymi.

Most był jednym z najbardziej newralgicznych punktów fortu — jego podniesienie praktycznie odcinało dostęp do wnętrza.

Poterna główna i poprzeczna

Po przekroczeniu progu trafiamy do poterny głównej, czyli głównego ciągu komunikacyjnego fortu — to tutaj kupujemy bilet.

Następnie przechodzimy podłużnym korytarzem do poterny poprzecznej. W jej stropie zobaczymy potężny hak służący do podwieszania remontowanych luf armatnich.

Z poterny odchodzą pomieszczenia wojskowe: kazamaty sztabowe, laboratorium do przygotowywania ładunków armatnich oraz magazyny prochowe. Grube, ceglane ściany i sklepienia kolebkowe miały chronić załogę przed odłamkami i falą uderzeniową.

Majdan prawy i stanowiska artyleryjskie

Korytarz prowadzi dalej na Majdan prawy — dziedziniec fortu, gdzie niegdyś wyprzęgano konie ciągnące armaty. Następnie działa wciągano na wały, skąd prowadzono ostrzał ze stanowisk artyleryjskich.

Wędrując podziemnym przejściem, docieramy do prawej kaponiery barkowej, która osłaniała fort od strony fosy i umożliwiała ostrzał jej wnętrza. Kaponiera pozwalała prowadzić ogień wzdłuż fosy, eliminując tzw. martwe pole.

Mur Carnota i latryna

Idąc dalej tunelem (w zupełnych ciemnościach, jeśli nie skorzystamy z latarki), wychodzimy na zewnątrz. Zobaczymy tu odrestaurowaną latrynę oraz Mur Carnota — wolnostojący mur ze strzelnicami.

Mur Carnota był dodatkowym elementem obronnym — umożliwiał prowadzenie ognia bezpośrednio w stronę przeciwnika znajdującego się w fosie.

Wał główny i kopułka obserwacyjna

Na koniec pozostaje spacer po wale głównym fortu. Można tu wejść do stanowiska obserwacyjnego piechoty, mieszczącego się pod charakterystyczną kopułką wystającą z wału.

W budynku pod kopułką znajdują się m.in. oryginalne drzwi przeciwpyłowe. Aby dotrzeć do drabinki prowadzącej na górę, schodzimy do wąskiego korytarza — warto pamiętać o włączniku światła po lewej stronie.

Na górze zachowało się oryginalne siodełko obserwatora. Z tego miejsca prowadzono obserwację przedpola i przekazywano sygnały do stanowisk artyleryjskich.

Czy warto zwiedzić Fort IV w Toruniu?

Aby wyjść z fortu, wracamy do wejścia przy kasach, ponownie przechodząc przez poternę poprzeczną i główną.

Podsumowując — wycieczka była bardzo udana. Tym razem bardziej militarnie, ale warto odkrywać różne oblicza Torunia. Bo Toruń to nie tylko Kopernik i piernik.

Zwiedzanie Fortu IV w Toruniu to ciekawa podróż w czasie — do świata pruskich fortyfikacji, wojskowej precyzji i rozwiązań inżynieryjnych, które ponad 140 lat temu uchodziły za nowoczesne. Surowe ceglane korytarze, masywne bramy, wały artyleryjskie i podziemne przejścia pokazują zupełnie inne oblicze miasta niż to znane z pocztówek ze starówki.

To miejsce zaskakuje nie tylko skalą, ale też autentycznością. Brak zniszczeń wojennych sprawił, że fort zachował swój pierwotny charakter, a spacer jego zakamarkami pozwala naprawdę poczuć atmosferę XIX-wiecznej twierdzy.

Jeśli więc macie ochotę odkryć Toruń od mniej oczywistej, bardziej militarnej strony — Fort IV będzie bardzo dobrym wyborem.

A jeśli planujecie dłuższy pobyt w Toruniu, koniecznie zajrzyjcie także do wpisu „Toruń – Kraków Północy?”, w którym pokazuję najciekawsze atrakcje miasta i podpowiadam, co warto zobaczyć poza Fortem IV.

Od krzyżackiej twierdzy po pruską fortecę

Zwiedzanie Fortu IV w Toruniu pokazuje, jak wyglądała nowoczesna — jak na XIX wiek — myśl fortyfikacyjna. Grube ziemne wały, kaponiery, poterny i ukryte stanowiska artyleryjskie były odpowiedzią na rozwój artylerii i zmieniające się realia pola walki.

Jeśli jednak chcecie cofnąć się jeszcze dalej w czasie i zobaczyć, jak wyglądała potęga obronna kilka stuleci wcześniej, koniecznie zajrzyjcie do wpisu o Zamku w Malborku — największej ceglanej twierdzy średniowiecznej Europy. Tam zamiast ziemnych bastionów zobaczycie monumentalne mury, wieże, krużganki i system zamkowych przedzamczy, które przez lata stanowiły serce państwa krzyżackiego.

To dwa zupełnie różne światy — średniowieczna warownia i nowoczesna pruska forteca — ale łączy je jedno: imponująca skala oraz pokaz siły militarnej swoich czasów. Jeśli więc lubicie odkrywać historię poprzez architekturę obronną, warto zobaczyć oba miejsca i porównać, jak przez stulecia zmieniała się sztuka budowania twierdz.

Twórzmy to miejsce razem

Postaw kawę

Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.

Stawiam kawę
To jednorazowe wsparcie — bez zobowiązań.
Zostańmy w kontakcie

Tylko miejsca warte drogi.

Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.

Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.

Wolisz krótsze formy? Obserwuj na Facebooku →

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Pomogłam Ci zaplanować podróż?

Jeśli moje treści pomogły Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo po prostu dobrze spędzić tu czas — możesz symbolicznie postawić mi kawę.
To drobny gest, który pomaga mi tworzyć kolejne przewodniki, testować szlaki i dzielić się miejscami wartymi zobaczenia 🤍

Nie prowadzę subskrypcji – to jednorazowe wsparcie.

Podróżujmy razem

Na Facebooku dzielę się miejscami, które naprawdę warto zobaczyć — bez tłumów, schematów i turystycznych pułapek.

Znajdziesz tam szybkie inspiracje, aktualne wskazówki i pomysły na kolejne wyjazdy.