Spis treści.
Są takie miejsca, w których las zdaje się milczeć inaczej. Gęściej. Głębiej. Światło przeciska się między drzewami tylko fragmentami, a kamienne schody prowadzące pod górę wyglądają, jakby wykuto je wieki temu w zupełnie innym świecie.
Piekielna Dolina pod Zamkiem Chojnik to jedno z tych miejsc. Ukryta między zboczami, porośnięta bukowo-świerkowym lasem, potrafi zaskoczyć surowością i ciszą. W mgliste dni nabiera niemal baśniowego charakteru – jakby za kolejnym zakrętem miała wydarzyć się jakaś stara karkonoska legenda.
To mniej oczywista droga na Zamek Chojnik. Spokojniejsza. Ciemniejsza. Bardziej klimatyczna. Właśnie dlatego warta przejścia. Warto jednak pamiętać, że trasa prowadzi kamienistym, momentami stromym podejściem i nie nadaje się na spacer z wózkiem. Jeśli szukasz łagodniejszych propozycji, zajrzyj do zestawienia szlaków w okolicach Szklarskiej Poręby, które bez problemu pokonasz z wózkiem.
-
Szklarska Poręba obfituje w mnogość szlaków. Niestety, większość z nich nie jest dostępna dla wózków dziecięcych. Znaleźliśmy jednak kilka z nich, które pokonacie z wózkiem dziecięcym. Jeśli brakuje Wam gór i chcecie wybrać się na górski spacer z dzieckiem, to jest to wpis dla Was. Opisane szlaki cechuje różny stopień trudności, ale przejście większości z nich nie stanowi żadnego wyzwania.
Zamek Chojnik – szlak przez Piekielną Dolinę
Piekielna Dolina położona jest pod Zamkiem Chojnik, pomiędzy Górą Żar (685 m n.p.m.), leżącą na południe od zamku, a Górą Chojnik (627 m n.p.m.), na której wznosi się sama warownia.
Dolina rozciąga się w gęstym lesie bukowo-świerkowym, który nadaje temu miejscu surowy, lekko tajemniczy charakter. Szczególnie malowniczo wygląda w okolicach kamiennych, nieco krętych schodów prowadzących na Zamek Chojnik od strony Zachełmia. To właśnie tam las porasta strome zbocze opadające poniżej szlaku, tworząc naturalną, zieloną ścianę i niemal baśniowy krajobraz.
Piekielna Dolina jest niezwykle urokliwa o każdej porze roku. Wiosną zachwyca świeżą zielenią, latem daje przyjemny cień, jesienią mieni się złotem i czerwienią bukowych liści. Jednak najbardziej mroczne, niemal filmowe wrażenie robi podczas mgły. Mleczne obłoki spowijają wykute w skałach schody i okoliczne drzewa, tworząc scenerię przywodzącą na myśl krajobrazy z „Władcy Pierścieni”.
Przechodząc przez Piekielną Dolinę, można dotrzeć na Zamek Chojnik mniej uczęszczanym, spokojniejszym szlakiem – z dala od głównego nurtu turystów.
Ile trwa wejście na Zamek Chojnik? Długość trasy i mapa
Poniżej znajdziesz najważniejsze informacje praktyczne dotyczące zielonego szlaku z Zachełmia przez Piekielną Dolinę na Zamek Chojnik — długość trasy, czas przejścia, poziom trudności oraz wskazówki dla rodzin z dziećmi.
- Długość trasy: ok. 5,6 km w obie strony (Zachełmie – Piekielna Dolina – Zamek Chojnik – powrót).
- Czas przejścia: około 2-3 godziny z przerwą na zdjęcia i zwiedzanie zamku.
- Poziom trudności: łatwy–umiarkowany. Podejście jest stosunkowo krótkie, ale momentami strome, a liczne schody mogą dać się we znaki.
- Schody: tak — malownicze, kamienne schody wykute w skałach prowadzą niemal pod sam Zamek Chojnik.
- Dla dzieci: tak — trasa odpowiednia dla dzieci od około 4–5 lat (pod opieką dorosłych). Młodsze dzieci również mogą ją pokonać, ale warto przygotować się na liczne schody i momentami strome podejście.
- Wózki: nie — schody i kamieniste odcinki całkowicie to wykluczają.
- Parking: Zachełmie (miejsca przy drodze) lub Sobieszów — w zależności od wybranego wariantu wejścia.
- Co zobaczysz po drodze: Piekielną Dolinę, kamienne schody wykute w skale oraz Zamek Chojnik z widokami na Karkonosze.
- Ciekawostka: z Zamkiem Chojnik związana jest legenda o księżniczce Kunegundzie — o jej historii przeczytasz poniżej.
Poniżej mapa trasy: zielony szlak z Zachełmia przez Piekielną Dolinę na Zamek Chojnik oraz obejście zamku.
Który szlak na Zamek Chojnik wybrać? Zielony czy czerwony?
Na Zamek Chojnik możesz wejść dwoma szlakami – zielonym i czerwonym – i każdy z nich ma swój własny rytm. Zielony prowadzi spokojniej, przez pachnący las i kamieniste podejścia w okolicy Źródełka Kunegundy. To trasa bardziej cicha, naturalna, momentami surowa. Czerwony jest nieco krótszy i wygodniejszy, dlatego często wybierany przy pierwszej wizycie lub na zejście. Jeśli lubisz wędrować bez pośpiechu i chłonąć klimat Karkonoszy, wejdź zielonym, a wróć czerwonym — taka pętla pozwala zobaczyć Chojnik z dwóch perspektyw.
Do Piekielnej Doliny i na zamek prowadzi kilka wariantów, jednak najpopularniejszy pozostaje czerwony szlak z Sobieszowa — szeroki, dobrze oznaczony i najczęściej uczęszczany. Przekonaliśmy się o tym podczas długiego czerwcowego weekendu, w Boże Ciało, gdy wybraliśmy się na Chojnik. Ruch był wyraźnie większy.
Schodząc jego fragmentem, mijaliśmy znacznie więcej osób niż wcześniej na zielonej trasie z Zachełmia. Różnica była odczuwalna niemal od razu — więcej rozmów, więcej kroków, więcej pośpiechu.
Jeśli więc zależy Ci na spokojniejszej wędrówce i chcesz w ciszy poczuć klimat Piekielnej Doliny, warto wybrać zielony szlak z Zachełmia. To właśnie o tej trasie opowiem dziś nieco więcej.
Podejście przez Piekielną Dolinę – najpiękniejszy fragment trasy
Zanim dotarliśmy do Zamek Chojnik, czekało nas przejście przez jedną z najbardziej klimatycznych dolin w tej części Karkonosze – Piekielną Dolinę. Już sama nazwa rozpala wyobraźnię, ale rzeczywistość okazuje się znacznie bardziej sielska niż groźna.
Wyruszyliśmy spod parkingu, kierując się na zielony szlak prowadzący przez Piekielną Dolinę. Początkowy odcinek biegnie asfaltową, dość wąską drogą. Na szczęście to tylko krótki fragment – wystarczający, by spokojnie wejść w rytm marszu i nacieszyć się pierwszymi widokami.
Po chwili asfalt ustępuje miejsca leśnej ścieżce. Wchodzimy w przyjemny, bukowo-świerkowy las, który otula nas cieniem i zapachem wilgotnej ściółki. Wysokie drzewa filtrują światło, a promienie słońca delikatnie przebijają się przez korony, tworząc na ścieżce świetlne mozaiki. To właśnie tutaj zaczyna się prawdziwa magia tego odcinka.
Po drodze mijamy drewniany mostek przerzucony nad niewielkim górskim potokiem. Szum wody towarzyszy nam przez chwilę, wprowadzając kojący rytm wędrówki. Tuż obok znajduje się miejsce postojowe z drewnianymi ławami i stołami – idealne na krótki odpoczynek, łyk herbaty z termosu czy szybkie śniadanie. Co ciekawe, w przeciwieństwie do miejsca przy Źródełku Kunegundy, to nie było zabezpieczone taśmą, więc bez przeszkód mogliśmy na moment przystanąć.
W końcu docieramy do Przełęczy Żarskiej. To tutaj żegnamy zielony szlak i odbijamy w prawo, wchodząc na szlak żółty oraz czarny. Od tego momentu trasa nabiera bardziej górskiego charakteru.
Ścieżka staje się węższa, miejscami bardziej kamienista, a nachylenie terenu wyraźnie wzrasta. W powietrzu czuć już bliskość zamku, a między drzewami zaczynają pojawiać się pierwsze skalne formacje.
Najbardziej malowniczy fragment trasy zaczyna się właśnie tutaj. Kamienne schody prowadzące „od tyłu” do Zamek Chojnik to prawdziwa perełka tej wędrówki. Wkomponowane w naturalne skały, otoczone mchem i korzeniami drzew, wyglądają tak, jakby istniały tu od zawsze.
Podejście jest przyjemne, choć momentami wymagające. Kamienne stopnie mają nieregularną wysokość, co dodaje im uroku, ale wymaga uważności. Po deszczu trzeba zachować szczególną ostrożność – wilgotny kamień potrafi być zdradliwie śliski.
Wejście tym odcinkiem ma w sobie coś wyjątkowego. Nie tylko przybliża nas do celu, ale też buduje napięcie – krok po kroku, stopień po stopniu, aż w końcu zza drzew wyłaniają się mury jednej z najbardziej charakterystycznych warowni regionu.
Piekielna Dolina okazała się nie tyle „piekielna”, co bajkowa – spokojna, zielona i pełna naturalnego uroku. To idealny wstęp do zdobywania Chojnika i jeden z tych fragmentów trasy, które zapamiętuje się na długo.
Zamek Chojnik – co zobaczyć w środku?
Po przekroczeniu baszty głównej i zakupie biletów ruszyliśmy na zwiedzanie Zamku Chojnik – miejsca, w którym każdy kamień ma swoją historię.
Brama, most i najstarsza część warowni
Na początku przeszliśmy przez bramę główną ze zwodzonym mostem przerzuconym nad suchą fosą. Dziś jest ona zasypana, ale bez trudu można wyobrazić sobie, jak skutecznie utrudniała dostęp do twierdzy.
Dalej znaleźliśmy się w części, gdzie niegdyś mieściły się stajnie, cysterny oraz pojniki dla koni. To właśnie tutaj koncentrowało się codzienne życie zamku – dalekie od romantycznych wyobrażeń, a znacznie bliższe surowej, średniowiecznej rzeczywistości.
Po lewej stronie minęliśmy kolejną basztę, z której później schodziliśmy podczas wędrówki po wyższych partiach zamku. Co ciekawe, najstarsza i najlepiej chroniona część warowni była w XVII wieku zabezpieczona aż czterema bramami. To pokazuje, jak ogromne znaczenie strategiczne miał Chojnik.
Na dziedzińcu można zobaczyć dawny pręgierz, wejścia do piwnic oraz kilka eksponatów przypominających o burzliwej historii miejsca. Całości „strzegą” dwa niewielkie smoki – sympatyczny akcent, który szczególnie podoba się najmłodszym.
W wydzielonej części dziedzińca, po lewej stronie, znajduje się dawna sala rozpraw. Na jego końcu zachowały się pozostałości pomieszczeń gospodarczych – kuchni, piekarni i kwater dla załogi. Łatwo wyobrazić sobie gwar, zapach chleba i codzienny ruch, który kiedyś wypełniał tę przestrzeń.
Na dziedzińcu ustawiono także ławki, na których można chwilę odpocząć i wysłuchać legendy o Kunegundzie – opowieści, która nierozerwalnie splata się z historią zamku.
Idąc dalej schodkami, minęliśmy niezwykłe drzewo, które niemal magicznie wrosło w zamkowy mur, tworząc malowniczy, niemal baśniowy obrazek. Dalej dotarliśmy do dawnej zbrojowni i kaplicy.
Warto odbić w prawo i przejść się międzymurzami. To właśnie tam, na końcu wąskiego przejścia, czeka punkt widokowy z piękną panoramą na Karkonosze oraz okoliczne zabudowania. W jednym miejscu musieliśmy się mocno ścisnąć – przejście było bardzo wąskie. Były to tzw. kazamaty, które w przeszłości pełniły funkcję schronu i magazynu broni.
Jeśli zachwyciły Cię widoki z Chojnika, podobne wrażenia czekają na widokowym zamku nad Jeziorem Sosnówka. To spokojne miejsce w Marczycach oferuje jedną z najpiękniejszych panoram na Śnieżkę i Karkonosze.
- dolnośląskieGórskoPolskaWzgórza ŁomnickieZamki
Zamek Księcia Henryka w Marczycach – krótka wycieczka z widokiem na Śnieżkę
przez AsiaUkryty wśród lasów, z widokiem na niemal całe Karkonosze i nutą romantycznej legendy w tle — Zamek Księcia Henryka to idealny cel na krótki spacer, który może zamienić się w jedno z najpiękniejszych wspomnień z wyjazdu. Sprawdź, jak dojść na zamek, którą trasę wybrać i dlaczego warto wejść na jego wieżę widokową.
Kręte schody zaprowadziły nas tymczasem wyżej, w stronę pozostałości po cysternach oraz do średniowiecznej wieży obronnej, zwanej stołpem. W średniowieczu można było się do niej dostać jedynie po niewielkim moście opuszczanym z górnej partii murów – rozwiązaniu typowym dla najlepiej zabezpieczonych elementów twierdzy.
Obecna wieża jest niższa o kilka metrów od pierwotnej – część konstrukcji została zniszczona w pożarze w 1675 roku. Baszta pełniła nie tylko funkcję obronną. W średniowieczu mieściło się tu również więzienie, o czym świadczą zapiski z XV wieku dotyczące ucieczki jednego z osadzonych.
Na murach znajduje się także tablica upamiętniająca wizytę w dniach 2–3 września 1956 roku ówczesnego księdza Karola Wojtyły, który odwiedził zamek wraz z grupą krakowskich studentów.
Ze szczytu wieży rozciągają się malownicze widoki na okolicę. My jednak nie nacieszyliśmy się nimi zbyt długo – nad basztą unosiła się chmara muszek, która skutecznie przyspieszyła nasze zejście.
Zwiedzanie Chojnika to nie tylko spacer po ruinach. To podróż w czasie – przez kolejne bramy, wąskie przejścia i kamienne schody, które od wieków prowadzą w to samo miejsce: na skalny grzbiet nad przepaścią, gdzie historia wciąż żyje wśród murów.
Zamek Chojnik – historia, której nie złamały wojska. Legenda, która przetrwała wieki
Zamek Chojnik wznosi się na granitowej górze, której strome zbocza opadają nawet 150 metrów w dół. Ta naturalna bariera przez stulecia stanowiła najlepszą ochronę warowni. O zamkowych przepaściach wspomina nawet średniowieczna legenda o księżniczce Kunegundzie – opowieść mroczna, dramatyczna i do dziś budząca emocje wśród odwiedzających.
Historia Chojnika sięga XIII wieku. Już w 1241 roku istniał tu drewniany dwór obronny. Murowany zamek powstał najprawdopodobniej z inicjatywy księcia świdnicko-jaworskiego Bolko I Surowego.
Po śmierci Bolko II Mały warownia w 1392 roku przeszła w ręce rycerza Gotsche II (Gostche Schoff) z rodu Schaffgotsch. Ród ten władał zamkiem nieprzerwanie aż do 1945 roku, odciskając na nim wyraźne piętno architektoniczne i historyczne.
XV–XVII wiek to czas intensywnej rozbudowy. W 1410 roku powstał kamienny pręgierz, a w latach 1500–1560 znacząco rozbudowano warownię. W okresie wojny trzydziestoletniej (1618–1648) wzmocniono ją dodatkowymi fortyfikacjami. Co ciekawe – mimo burzliwych dziejów regionu – Zamek Chojnik nigdy nie został zdobyty.
Jego kres przyszedł z zupełnie innej strony. 31 sierpnia 1675 roku piorun uderzył w zamkową wieżę, wywołując pożar, który strawił twierdzę. Zniszczenia były tak duże, że zamku już nigdy nie odbudowano w pełni. W 1714 roku jedynie uporządkowano ruiny, a w 1822 roku w obrębie murów otwarto gospodę, która funkcjonuje do dziś, dodając temu miejscu nieco życia pośród kamiennych ścian.
Co ciekawe, z historią Zamku Chojnik wiąże się także romantyczna legenda dotycząca Zamku Księcia Henryka w Marczycach. Według lokalnych przekazów budowla nad Jeziorem Sosnówka mogła powstać jako efekt rywalizacji hrabiego Henryka z właścicielami Chojnika z rodu Schaffgotschów.
Opowieść ta bywa porównywana do karkonoskiej wersji Romea i Julii — z ambicją, dumą rodów i odrobiną romantyzmu w tle. Dziś oba zamki łączy przede wszystkim panorama Karkonoszy, ale świadomość tej historii nadaje ich zwiedzaniu dodatkowy, niemal literacki wymiar.
- dolnośląskieGórskoPolskaWzgórza ŁomnickieZamki
Zamek Księcia Henryka w Marczycach – krótka wycieczka z widokiem na Śnieżkę
przez AsiaUkryty wśród lasów, z widokiem na niemal całe Karkonosze i nutą romantycznej legendy w tle — Zamek Księcia Henryka to idealny cel na krótki spacer, który może zamienić się w jedno z najpiękniejszych wspomnień z wyjazdu. Sprawdź, jak dojść na zamek, którą trasę wybrać i dlaczego warto wejść na jego wieżę widokową.
Z Chojnikiem nierozerwalnie związana jest legenda o zuchwałym kasztelanie i jego córce – pięknej Kunegundzie.
Dawno temu kasztelan zamku postanowił dokonać niezwykłego wyczynu: objechać konno całe mury warowni. Zadanie było niemal niemożliwe. Zamek otaczały przepaście, a od ich strony mury były wyjątkowo wąskie. Koń nie miał wystarczająco miejsca, by bezpiecznie pokonać trasę.
Zuchwałość zgubiła kasztelana. Podczas próby objechania zamku spadł wraz z koniem w przepaść i zginął.
Po jego śmierci władzę przejęła córka – Kunegunda, słynąca z niezwykłej urody. Według podań najpierw opłakiwała ojca, by później – za sprawą tajemniczego źródła bijącego z podziemi – zamienić swoje serce w zimny kryształ.
Postanowiła, że odda rękę temu, kto dokona tego samego wyczynu, co jej ojciec – objedzie konno mury Zamku Chojnik. Wiedziała jednak, że to niemal wyrok śmierci. Kolejni rycerze podejmowali wyzwanie i ginęli w przepaściach. Mówi się nawet, że Kunegunda z czasem zaczęła czerpać z tego ponurą satysfakcję.
Lata mijały, a jej uroda przemijała wraz z nimi. Coraz mniej śmiałków decydowało się na próbę. Aż pewnego dnia u bram stanął przystojny rycerz. Kunegunda zakochała się w nim od pierwszego wejrzenia.
W obawie o jego życie zwolniła go z okrutnego warunku i obiecała rękę bez konieczności podejmowania próby. Rycerz jednak, kierując się honorem, postanowił dotrzymać danego słowa i objechać mury.
Następnego dnia wsiadł na konia i dokonał niemożliwego. Kunegunda, przerażona o jego los, zemdlała i nie widziała całego wyczynu. Gdy dowiedziała się, że rycerz przeżył, była przekonana, że poprosi ją o rękę.
On jednak przybył nie po miłość ani majątek. Oznajmił, że chciał jedynie zakończyć bezsensowny ciąg śmierci rycerzy, którzy ginęli przez jej okrucieństwo. Wytknął jej, że ich krew na zawsze splamiła jej dłonie. Po czym odjechał, pozostawiając ją samą z wyrzutami sumienia.
Zrozpaczona Kunegunda, świadoma własnej winy, rzuciła się z zamkowej przepaści.
Morał, który przetrwał wieki
Legenda o Kunegundzie to nie tylko opowieść o miłości i tragedii. To historia o pysze, okrucieństwie i konsekwencjach własnych decyzji. Przypomina, że zuchwałość i brak empatii prędzej czy później wracają do człowieka – często w najmniej oczekiwanym momencie.
Dziś, stojąc na murach Zamku Chojnik i patrząc w dół na skalne urwiska, łatwo wyobrazić sobie dramatyczne sceny sprzed wieków. Przepaść wciąż robi ogromne wrażenie – i być może właśnie dlatego legenda wciąż żyje, przekazywana kolejnym pokoleniom wędrowców.
Powrót z Zamku Chojnik – czerwonym szlakiem przez skały i Źródełko Kunegundy
Z Zamku Chojnik można zejść tą samą drogą, którą weszliśmy – urokliwymi, kamiennymi schodkami prowadzącymi w stronę Przełęczy Żarskiej. Jeśli jednak macie ochotę nieco wydłużyć spacer i zobaczyć mniej oczywistą część okolicy, warto wybrać wariant dookoła zamkowego wzniesienia.
My właśnie tak zrobiliśmy.
Zeszliśmy w stronę czerwonego szlaku, którym wiele osób podchodzi na zamek. W tym miejscu przypomina on wybrukowaną, kamienną uliczkę – szeroką i wygodną.
Po chwili zrobiło się jednak ciekawiej. Odbiliśmy w prawo w czarny szlak, który prowadzi przez bardziej skalisty teren. To spokojniejsza, mniej uczęszczana część trasy, gdzie znów można poczuć prawdziwy, leśny klimat Karkonoszy.
Po drodze minęliśmy Zbójeckie Skały. To bardzo skaliste miejsce, wymagające odrobiny koncentracji. Zwłaszcza końcowy fragment może być śliski – prowadzi przez wąskie, kamienne schodki wykute w skale. W suchy dzień to przyjemne, techniczne przejście. Po deszczu – zdecydowanie warto zachować ostrożność.
Dalej doszliśmy do Płaskiego Kamienia, gdzie skręciliśmy w lewo, ponownie w czerwony szlak, okrążający wzniesienie, na którym stoi zamek.
Odcinek od Płaskiego Kamienia do Źródełka Kunegundy okazał się jednym z najbardziej klimatycznych fragmentów całej wycieczki. Jest malowniczy, spokojny i wyraźnie mniej uczęszczany. Większość turystów wybiera podejście przez Zbójeckie Skały, dlatego tutaj można na chwilę zostać sam na sam z lasem.
Szlak początkowo wygląda niepozornie – prowadzi kamiennym duktem. Z każdym kolejnym metrem robi się jednak bardziej „górsko”. Im bliżej Źródełka Kunegundy i zielonego szlaku, tym więcej kamiennych schodków. Jest ich naprawdę sporo, ale to właśnie one nadają temu miejscu wyjątkowy charakter.
Zielony szlak doprowadził nas ponownie do Przełęczy Żarskiej – tuż obok malowniczych schodów prowadzących na zamek. Stąd skierowaliśmy się znaną już drogą w stronę Zachełmia i naszego parkingu pod Hotelem Chojnik.
Parking, bilety i godziny otwarcia Zamku Chojnik
Gdzie zaparkować w Zachełmiu?
Największy parking turystyczny w Zachełmiu znajduje się przy wyjeździe w stronę Sobieszowa, przy ul. Podzamcze 22. To wygodna opcja dla osób wybierających żółty szlak na Zamek Chojnik.
W naszym przypadku nie było to jednak najlepsze rozwiązanie. Parking położony jest przy żółtym szlaku, natomiast my planowaliśmy wejście zielonym szlakiem przez Piekielną Dolinę, który rozpoczyna się po przeciwległej stronie miejscowości. Przechodzenie przez całą, dość rozciągniętą wieś tylko po to, by dotrzeć do właściwego wejścia na szlak, mijało się z celem.
Zdecydowaliśmy się więc podjechać bliżej początku zielonego szlaku. W jego okolicy znajduje się kilka miejsc parkingowych, które są znacznie wygodniejsze przy tym wariancie trasy.
Polecane miejsca parkingowe przy zielonym szlaku
parking pod Hotelem Chojnik w Zachełmiu – zgodnie z informacją uzyskaną od obsługi, można tu bez problemu zostawić samochód. Brama jest monitorowana i otwarta całodobowo. Po zejściu ze szlaku można dodatkowo skorzystać z hotelowej restauracji – domowy obiad po górskiej wędrówce smakuje wyjątkowo dobrze.
miejsca postojowe na poboczu drogi naprzeciwko Hotelu Chojnik, które sprawdzają się zwłaszcza przy krótszej wizycie lub gdy główny parking jest pełny.
W sezonie (weekendy, długie weekendy) najlepiej przyjechać wcześniej, bo okolice Zamku Chojnik są bardzo popularne, a bezpłatne miejsca szybko się zapełniają.
Bilety wstępu do Karkonoskiego Parku Narodowego
Zamek Chojnik i wszystkie okoliczne szlaki znajdują się na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, więc zanim ruszysz na trasę, trzeba pamiętać o bilecie wstępu. Bilet ten obowiązuje na całym terenie parku i jest ważny niezależnie od tego, gdzie go kupisz — możesz więc wejść na szlak, zejść, zmienić trasę i wrócić jeszcze tego samego dnia bez kupowania kolejnego biletu.
Aktualne ceny (stan na 2026 rok) są następujące:
bilet normalny jednodniowy: 11 zł
bilet ulgowy jednodniowy: 5,50 zł
Bilet ulgowy przysługuje m.in. uczniom, studentom, emerytom, osobom z orzeczeniem o niepełnosprawności oraz żołnierzom służby czynnej. Z parku zwolnione są dzieci do ukończenia 7. roku życia oraz posiadacze Karty Dużej Rodziny.
Bilet można kupić najwygodniej online — dzięki temu możesz od razu ruszać na szlak bez stania w kolejce. Jeśli natomiast spotkasz strażnika parku przy wejściu na trasę, bilet kupisz także u niego (zwykle gotówką).
Bilety kilkudniowe do Karkonoskiego Parku Narodowego
Jeśli planujesz spędzić w Karkonoszach więcej niż jeden dzień i chcesz odwiedzić kilka różnych tras czy miejsc, warto rozważyć bilet kilkudniowy. To wygodna opcja, która pozwala wielokrotnie wchodzić i schodzić ze szlaków parku bez konieczności kupowania codziennie nowego biletu.
Aktualne ceny biletów kilkudniowych (stan na 2026 rok) są następujące:
bilet 2-dniowy: 20 zł
bilet 3-dniowy: 26 zł
Dla osób uprawnionych do ulg obowiązują odpowiednie ceny ulgowe (zwykle połowa kwoty biletów normalnych).
Bilet kilkudniowy działa tak samo jak bilet jednodniowy — jest ważny w całym Karkonoskim Parku Narodowym i pozwala wchodzić na szlaki wielokrotnie w dniach, na które został wykupiony.
To bardzo praktyczne rozwiązanie, jeśli planujesz:
odwiedzić kilka tras w różnych częściach parku,
zrobić pętlę szlaków w kilku etapach,
wrócić w to samo miejsce drugiego dnia bez dodatkowych formalności.
Bilet można kupić online albo u strażnika parku przy wejściu na szlak — podobnie jak w przypadku biletów jednodniowych.
Bilety wstępu na Zamek
Zamek Chojnik stoi dumnie na szczycie góry Chojnik, tuż nad Jelenią Górą, i jest jedną z najbardziej malowniczych warowni Karkonoszy. Zwiedzanie zamku jest możliwe przez większość roku, a jego godziny otwarcia zmieniają się wraz z porami roku, żeby jak najlepiej dopasować się do zmian światła i sezonu turystycznego.
W styczniu, lutym, marcu, listopadzie i grudniu zamek można odwiedzać od 10:00 do 16:00, z tym że w poniedziałki w tych miesiącach jest zamknięty. W kwietniu, maju, czerwcu, wrześniu i październiku bramy otwierają się od 10:00 do 17:00, a w lipcu i sierpniu zwykle od 10:00 do 18:00 – zawsze warto wejść na teren ok. 30 minut przed zamknięciem.
Bilety kupuje się na miejscu w kasie, tuż przy bramie wejściowej. Oficjalne ceny biletów dla indywidualnych zwiedzających to ok. 15 zł normalny i 8 zł ulgowy; dostępne są też bilety dla grup zorganizowanych w nieco niższych stawkach. Dodatkowo zamek leży na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, więc zwykle trzeba też opłacić bilet na wejście do parku (opłata KPN to osobny koszt).
Podczas spaceru po murach rozciągają się piękne panoramy Karkonoszy i okolicznych lasów, a sam zamek jest doskonałym punktem widokowym i fotograficznym na każdym etapie sezonu.
Karczma Chojnik – odpoczynek po zwiedzaniu
Pod zamkiem działa także Karczma Chojnik, do której warto zajrzeć po wysiłku na szlaku. Serwuje domowe obiady, kawę i ciasta, a atmosfera miejsca idealnie pasuje do górskiej wędrówki. Godziny otwarcia mogą się różnić w zależności od sezonu i dnia tygodnia.
Kultura i tradycja – rycerskie wydarzenia na Zamku Chojnik
Zamek Chojnik to nie tylko kamienne mury i widoki na Karkonosze, ale też miejsce, w którym historia naprawdę ożywa. Od lat działa tu Bractwo Rycerskie związane z zamkiem, organizujące wydarzenia inspirowane średniowieczem – pokazy walk, inscenizacje historyczne, prezentacje dawnego rzemiosła czy muzykę z epoki.
Dawniej najbardziej znanym wydarzeniem był turniej kuszniczy „o Złoty Bełt Zamku Chojnik”, tradycyjnie odbywający się pod koniec czerwca. W ostatnich latach formuła imprez uległa jednak zmianie – zamiast jednego stałego turnieju organizowane są różnorodne wydarzenia historyczne i rekonstrukcyjne, których charakter i termin mogą się zmieniać w zależności od sezonu.
Jeśli trafisz na dzień z pokazami rycerskimi, możesz spodziewać się widowiskowych pojedynków, barwnych strojów i atmosfery, która na chwilę przenosi w czasy średniowiecznych warowni. Aktualny kalendarz wydarzeń warto sprawdzić przed wyjazdem na oficjalnej stronie Zamku Chojnik – zwłaszcza jeśli zależy Ci na połączeniu górskiej wędrówki z historycznym spektaklem.
Dlaczego warto wejść na Zamek Chojnik?
Piekielna Dolina i Zamek Chojnik to kolejne miejsca na mapie Karkonoszy, które zdecydowanie warto zobaczyć. To trasa różnorodna – od łagodnych, leśnych ścieżek, przez skalne przejścia, po historyczne mury zawieszone nad przepaścią.
A do tego ten zapach lasu – wilgotnej ziemi, mchu i rozgrzanych słońcem igieł. Są takie miejsca, do których wraca się myślami jeszcze długo po zejściu ze szlaku. Chojnik bez wątpienia do nich należy.
Oto krótki filmik z naszej wędrówki po Piekielnej Dolinie i Zamku Chojnik, który możesz obejrzeć na YouTube.
Co jeszcze zobaczyć na Dolnym Śląsku?
Zamek Chojnik to tylko jedna z wielu atrakcji Dolnego Śląska, który zachwyca różnorodnością i ilością ciekawych miejsc do odkrycia. Jeśli lubicie zamki z klimatem, koniecznie zajrzyjcie także do naszego wpisu o Zamku Wleń, gdzie oprócz zwiedzania ruin można przejść kilka malowniczych ścieżek wokół wzgórza. Warto odwiedzić również Zamek Bolków wraz z Parkiem u Bolka czy mniej znany, ale bardzo urokliwy Zamek Księcia Henryka w Marczycach.
- dolnośląskiePolskaPoza szlakiemZamki
Zamek Wleń (Lenno) – 1000 lat historii i 4 ścieżki, które warto przejść
przez AsiaZamek Wleń, uznawany za jeden z najstarszych zamków w Polsce, przyciąga przede wszystkim swoją historią i malowniczym położeniem na wzgórzu nad doliną Bobru. To miejsce, które na pierwszy rzut oka wydaje się idealne na szybkie zwiedzanie ruin i podziwianie widoków.
Wystarczy jednak zejść z głównej ścieżki, żeby odkryć coś więcej. Wokół wzgórza zamkowego wytyczono kilka ścieżek dziedzictwa, które prowadzą przez mniej oczywiste fragmenty tego miejsca – od dawnych murów i fos, po leśne trasy z nutą tajemnicy. Każda z nich pokazuje zamek Wleń z zupełnie innej perspektywy i pozwala poznać jego historię znacznie głębiej niż podczas standardowego spaceru.
- dolnośląskiePolskaPoza szlakiemZamki
Zamek Bolków i Park u Bolka – co zobaczyć i jak zaplanować wizytę?
przez AsiaZamek Bolków i Park u Bolka to świetny pomysł na wycieczkę na Dolnym Śląsku. Spacer na zamek, widokowa wieża, mroczne lochy i klimatyczny park u podnóża warowni tworzą idealne połączenie historii i relaksu. Sprawdź, co warto zobaczyć i jak zaplanować wizytę.
Region to jednak nie tylko zamki — to także świetne miejsce na aktywny wypoczynek. Sprawdźcie nasze propozycje najciekawszych szlaków w Karkonoszach i zaplanujcie kolejne górskie wędrówki.
- dolnośląskieGórskoGóry IzerskieKarkonoszePolska
Wodospad Szklarki, Złoty Widok i Chybotek
przez AsiaZnane i lubiane zakątki Szklarskiej Poręby odkrywamy tym razem na nowo – w zupełnie innym tempie, z naszym małym synkiem. Chybotek, Złoty Widok i Wodospad Szklarki to miejsca dobrze znane turystom, ale czy sprawdzą się także podczas spaceru z małym dzieckiem? Jak wygląda trasa, czy jest wymagająca i czy da się ją pokonać bez stresu? Sprawdzamy, czy klasyki Szklarskiej Poręby są przyjazne rodzinom z maluchami.
-
Szklarska Poręba obfituje w mnogość szlaków. Niestety, większość z nich nie jest dostępna dla wózków dziecięcych. Znaleźliśmy jednak kilka z nich, które pokonacie z wózkiem dziecięcym. Jeśli brakuje Wam gór i chcecie wybrać się na górski spacer z dzieckiem, to jest to wpis dla Was. Opisane szlaki cechuje różny stopień trudności, ale przejście większości z nich nie stanowi żadnego wyzwania.
- GórskodolnośląskieKarkonoszePolska
Skalny Stół (1281 m n.p.m.) – wschodnie Karkonosze z dala od tłumów
przez AsiaSkalny Stół stanowi zachodni kraniec Kowarskiego Grzbietu i jedno z mniej oczywistych miejsc w Karkonoszach. Prowadzi do niego malowniczy szlak graniczny polsko-czeski, a okolice Sowiej Przełęczy przypominają o spotkaniach opozycjonistów i dążeniu do wolności. To wędrówka łącząca górski wysiłek z historią zapisaną w krajobrazie.
- GórskodolnośląskieKarkonoszePolska
Samotnia wśród mgieł – szlak nad Małym i Wielkim Stawem (Karkonosze)
przez AsiaWędrówka nad krawędzią kotłów Małego i Wielkiego Stawu to jedna z tych tras w Karkonoszach, które na długo zostają w pamięci. Surowe ściany skalne, tafle polodowcowych jezior połyskujące w dole i szerokie panoramy otwierające się z każdym krokiem tworzą krajobraz, od którego trudno oderwać wzrok.
Po drodze czeka kultowe Schronisko Samotnia, a na deser – widokowy Kocioł Białego Jaru. To propozycja wycieczki dla tych, którzy kochają przestrzeń, światło i górski klimat w najpiękniejszym wydaniu.
-
W czerwcowy weekend wybraliśmy się do Karpacza, by zdobyć Śnieżkę – najwyższy szczyt Sudetów i Królową Karkonoszy. Tym razem postawiliśmy na czerwony szlak przez malowniczy Kocioł Łomniczki, będący częścią Główny Szlak Sudecki im. Mieczysława Orłowicza.
To – moim zdaniem – najpiękniejsze podejście na Śnieżkę. Dlaczego? O tym przeczytasz w dzisiejszym wpisie.
Postaw kawę
Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.
Stawiam kawęTylko miejsca warte drogi.
Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.
Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.


2 komentarze
CO MOGE ZWIEDZIC DODATKOWO W NAJBLIZSZEJ OKOLICY DO 50 KM ?
Oj, to jest zagłębie ciekawych miejsc do zobaczenia. Tak na szybko wymienię kilka:
Zamek Księcia Henryka w Marczycach: https://bezkresnepodroze.pl/zamek-ksiecia-henryka-w-marczycach
Ogród Japoński Siruwia w Przesiece: https://bezkresnepodroze.pl/ogrod-japonski-siruwia-czyli-mala-japonia
Złoty Widok w Michałowicach: https://bezkresnepodroze.pl/zloty-widok-i-kociolki-w-michalowicach
Szklarska Poręba i okolice: https://bezkresnepodroze.pl/zloty-widok-chybotek-i-wodospad-szklarki
https://bezkresnepodroze.pl/szklarska-poreba-i-okolice-7-szlakow-z-wozkiem
Dla dzieci też się sporo znajdzie: https://bezkresnepodroze.pl/atrakcje-dla-dzieci-w-szklarskiej-porebie-i-okolicach
Prócz tego jeszcze Bobrowe Skały: https://bezkresnepodroze.pl/bobrowe-skaly-piechowice-rodzinny-spacer/, Wodospad Podgórnej, Kaskada Myi – te miejsca jeszcze czekają na opisanie 🙂