Ponta da Piedade w Lagos – czyli perła Algarve

przez Asia
239 wyświetleń

Spis treści.

Aby zobaczyć Przylądek Miłosierdzia (Ponta da Piedade) trzeba wybrać się do Lagos leżącym na południowym wybrzeżu Portugalii zwanym Algarve.

Autobusowa wycieczka z Portimão do Lagos.

My wybraliśmy się z Portimão na taką jednodniową wycieczkę autobusem. Więcej o Portimão przeczytasz w moim poprzednim artykule.

Przyznam szczerze, że już w trakcie czekania na autobus miałam wątpliwość, czy wybraliśmy dobry dzień na taką wycieczkę.

Mimo bowiem tego, że przez większość naszego pobytu w Portugalii było bardzo słonecznie, to akurat w ten dzień jakoś siąpiło i pogoda nie była zbyt zachęcająca do dalszych wycieczek. Poza tym przystanek, na którym staliśmy, miał jedynie słupek oznaczający przystanek. Nie było zaś żadnej wiaty. Przyjemność czekania była zatem niewielka.

Zresztą, znalezienie właściwego przystanku w Portugalii to temat na inną opowieść😊. Nie mogliśmy kiedyś znaleźć właściwego przystanku w Portimão i nawet poprosiliśmy miejscowego policjanta o pomoc. Niestety, jak się okazało, nawet miejscowy człowiek nie był w stanie nam podpowiedzieć, skąd odjeżdża autobus na wybrzeże😊. Najlepiej podpytać w hotelu, gdzie masz najbliższy przystanek. My dostaliśmy nawet rozkład jazdy, co było bardzo pomocne.

Nasz przystanek znajdował się przy ulicy Av. das Comunidades Lusíadastu link do tego miejsca.

Autobus spóźnił się jakieś 30 min. w stosunku do rozkładu jazdy. Pocieszało nas jedynie to, że nie jesteśmy jedynymi czekającymi w tym miejscu i przy tej pogodzie (w kupie ponoć raźniej, tak mówią).

W końcu nadjechał nasz środek lokomocji i po kupieniu biletu u kierowcy, ruszyliśmy w drogę.

Rozkład jazdy i ceny możesz sprawdzić na stronie linii Eva Transportes – czyli tutaj. My płaciliśmy za bilet w jedną stronę 4,30€ / os. Trzeba jednak pamiętać, że godziny odjazdu mogą się nieco różnić (czego sami doświadczyliśmy).

Dworzec Autobusowy w Lagos.

Jeśli zaś chodzi o toalety na Dworcu Autobusowym, to raczej nie nastawiałabym się na wysoki standard. Kiedy tam byliśmy, nie było nawet możliwości zamknięcia drzwi na jakiś zamek czy wihajster (może kiedyś był, ale się zepsuł, albo przydał komuś do czegoś innego). Wyglądało to zresztą trochę koedukacyjnie, nie mówiąc już o stanie sanitarnym tego obiektu. Oczekiwałam bowiem trochę lepszych standardów po takim miejscu zlokalizowanym na Dworcu Autobusowym, ale trudno.

Jak się okazało, w Lagos mieliśmy przepiękną pogodę. Nie padało i było bardzo słonecznie (a był to koniec października).

Zaczęliśmy zatem już w lepszych humorach podążać w kierunku Ponta da Piedade. Z łatwością dotrzesz tam na piechotę z Dworca Autobusowego za pomocą pierwszej lepszej mapy, choć to taki dłuższy 40 min. spacerek.

Jeśli wybierasz się tam w miesiącach bardziej słonecznych albo jesteś bardziej wrażliwy na słońce wżerające się w Twoją czaszkę, to zabierz ze sobą nakrycie głowy, bo po drodze nie znajdziesz praktycznie żadnego cienia.

Ponta da Piedade w Lagos.

Mniej więcej od połowy drogi weszliśmy na ulicę nazwaną jak Przylądek Miłosierdzia (Ponta da Piedade). Pobocze nagle opustoszało, przestaliśmy mijać jakiekolwiek budynki i zaczęliśmy się zastanawiać, jak to będzie wyglądało na końcu. Trochę się obawiałam, że może tak tylko dojdziemy do klifu i będzie koniec lądu i koniec wszystkiego i nie będzie tam niczego ciekawego.

Muszę jednak przyznać, że tutaj mnie Portugalczycy miło zaskoczyli, bo cały teren jest dość ładnie zagospodarowany.

Znajdują się tu m.in różne formacje skalne, w tym schodki, które masowo pojawiają się na zdjęciach tego miejsca w Internecie. Tam też było najwięcej ludzi.

Jednakże zanim pójdziesz do głównych atrakcji, warto na początku skierować się w prawo, gdzie znajdziesz pięknie poprowadzone górą klifu drewniane ścieżki.

Na samym końcu drewnianych ścieżek można dostrzec w oddali niewielką plażę pod skalistymi klifami.

Widoki na klify można tu zobaczyć tak piękne, że nie wiem, czy miejscami nie lepsze niż w głównym miejscu atrakcji. No i ludzi też było dużo mniej, wręcz kameralnie. Do tego aż stopnia, że pomyślałam, że jak na takie sławne miejsce, to trochę mało ludzi. Może zatem nie jest tu tak urokliwie, jak powiadali.

Ale ale, jak już obeszliśmy te drewniane ścieżki, to podeszliśmy dalej tam, gdzie już było więcej ludzi.

Tu niestety mniej miłe zaskoczenie, bo było dużo śmieci pozostawionych przez odwiedzających to miejsce. Wstydźcie się turyści, tyle śmieci po sobie pozostawić. Wkurza mnie takie zachowanie i chyba nigdy go nie zrozumiem, jak to się dzieje, że zawsze znajdzie się tyle brudasów, którzy nadal masowo zaśmiecają takie urokliwe miejsca.

Ponta da Piedade: najpiękniejsze klify i formacje skalne.

Klify ciągną się długo i można w spokoju podziwiać to piękne miejsce. Warto wybrać się także schodkami do samego oceanu, gdzie można skorzystać z mini wycieczki łódką i opłynąć nią morskie tunele.

Zresztą, na pewno usłyszysz donośne zachęcanie właścicieli łódek, aby skorzystać z tej atrakcji.

My się nie skusiliśmy, bo płynęliśmy już taką łódką od Portimão aż do Praia da Marinha (w ramach rejsu mieliśmy okazję zobaczyć m.in. znaną i bardzo pocztówkową Jaskinię morską Benagil). Tym niemniej widzieliśmy, że parę osób skusiło się na taką atrakcję.

Idąc jeszcze dalej wzdłuż klifów, można dojść do kolejnych schodków. Chodzenia jest tutaj co niemiara.

Bardziej odważni mogą skusić się na zejście klifami do ukrytej malutkiej plaży.

Wybraliśmy się z powrotem pieszo w stronę miasteczka. Wszak Lagos to nie tylko klify, ale także pełna wąskich uliczek Starówka i zabytkowe mury miejskie. 

Spacer po Lagos.

Warto zatem trochę powędrować tymi uliczkami, bo można odkryć w nich takie azulejosowe perełki na elewacjach budynków. Albo malutkie rączki – zabytkowe kołatki na drzwiach.

Znajdziesz tam także liczne sklepiki, które czekają na żądnych pamiątek turystów. Jeśli robisz w danym miejscu większe zakupy, może uda Ci się wynegocjować jakiś niewielki rabat. Zapytać zawsze można!

Powrót do Portimão pociągiem.

Po spacerku uliczkami Starówki, udaliśmy się w stronę dworca kolejowego, skąd wyruszyliśmy w drogę powrotną do Portimão. Bilet można kupić w kasie na dworcu. Ceny i rozkład jazdy znajdziesz na stronie przewoźnika – Comboios De Portugal. Jeśli chodzi o portugalską kolej na takich krótkich odcinkach, lepiej nastawić się bardziej na komfort jazdy w stylu starych przewozów regionalnych PKP, niż Intercity lub choćby nowych przewozów regionalnych😊. Za to jest to środek komunikacji praktycznie dwa razy tańszy niż autobus na podobnej trasie.

Bardzo miło wspominam naszą wycieczkę do Lagos. Przywędrowaliśmy tutaj w październiku 2018r.

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj mój profil na Facebooku. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Skomentuj

2 komentarze

MS 11 lutego 2020 - 15:39

My mieliśmy pecha w zeszłym roku i w dniu, w którym wybraliśmy się na zwiedzenie wybrzeża zabrakło słońca 😦 Pozdrawiam i zapraszam do siebie https://www.zlapacchwile.com/

Odpowiedz
Asia 11 lutego 2020 - 18:53

To faktycznie pech jak na słoneczną Portugalię. Będzie Pani miała pretekst, by wybrać się tam ponownie 😊 Pozdrawiam serdecznie 😊

Odpowiedz

Spodoba Ci się także

Cześć! Używam ciasteczek, by strona działała sprawnie. Więcej o tym w Polityce prywatności. Lubię ciastka, zgadzam się.

Zaglądaj częściej, polub bloga!