Papststein w Szwajcarii Saksońskiej

przez Asia
50 wyświetleń

Spis treści.

Papststein, czyli „Papieska Skała”, to jedna z tych gór stołowych w Szwajcarii Saksońskiej, które idealnie nadają się na spokojną, widokową wędrówkę. Prowadzi tu przyjemny, niewymagający szlak, dlatego bez wahania można polecić to miejsce także na rodzinny spacer z dziećmi.

Z nazwą Papststein wiążą się lokalne legendy – według przekazów duchowni mieli odprawiać tu nabożeństwa lub zatrzymywać się podczas swoich wędrówek. Co ciekawe, tuż obok znajduje się Pfaffenstein, czyli „Skała Księży”. Te nazwy wyraźnie pokazują, jak silnie religijna symbolika była niegdyś wpisana w krajobraz tej części Saksonii.

Choć Papststein nie imponuje wysokością, ma w sobie wyjątkowy urok. Wznosi się na zaledwie 451 m n.p.m., a jego płaski wierzchołek rzeczywiście przypomina stół. Ze szczytu rozciąga się piękna panorama doliny Łaby i okolicznych formacji skalnych. Przy dobrej pogodzie bez trudu dostrzeżemy stąd Lilienstein, Königstein oraz inne charakterystyczne góry stołowe regionu.

 

Dla porównania – Pfaffenstein, który również odwiedziliśmy, jest nieco niższy (ok. 435 m n.p.m.), ale wejście na niego prowadzi po schodkach i drabinach, co dla młodszych dzieci może być mniej komfortowe i bezpieczne. Sam szczyt Pfaffenstein jest za to bardziej urozmaicony, a widoki mają bardziej „górski”, surowy charakter. Papststein oferuje krajobraz łagodniejszy, bardziej otwarty. Oba miejsca doskonale się uzupełniają i bez wątpienia warto zobaczyć je podczas jednej podróży po Szwajcarii Saksońskiej.

  • GórskoKrajeNiemcySzwajcaria Saksońska

    Pfaffenstein i Barbarine

    przez  Asia

    Tym razem wybraliśmy się na górę stołową Pfaffenstein (435 m n.p.m.), znajdującą się w pobliżu miasteczka Königstein nad Łabą oraz Bad Schandau. Pfaffenstein rozciąga się na 1 km długości oraz do 400 m szerokości, wyrastając ponad otaczający ją teren o ok. 100 m wysokości.  Na marginesie wspomnę, że nazwa góry pochodzi od niemieckiego słowa Pfaffen, oznaczającego klechów (księży). Podobno zamieszkiwali oni niegdyś te tereny.  

    0 FacebookTwitterPinterestLinkedinWhatsappEmail

Dodatkowym atutem Papststein jest jego świetne położenie. Jeśli po zdobyciu szczytu nadal będziecie mieli zapas energii, bez problemu możecie w ciągu jednego dnia odwiedzić także sąsiednią górę Gohrisch, historycznie i lokalnie znaną jako Gohrischstein. Znajduje się ona po drugiej stronie tego samego parkingu, z którego rozpoczyna się wędrówka na Papststein. Dzięki temu bez przestawiania auta da się zaplanować wygodną wycieczkę „2 w 1” – idealną opcję na aktywny, ale niespieszny dzień w Szwajcarii Saksońskiej.

Wędrówkę rozpoczynamy na parkingu Galgenschänke, położonym tuż przy wejściu na szlak. Parking jest płatny i warto mieć przy sobie gotówkę w monetach — płatności kartą nie zawsze działają. Strażnicy regularnie kontrolują parkingi i dość sprawnie wystawiają mandaty (nam zdarzyło się dostać mandat dosłownie w trakcie opłacania postoju, choć na szczęście sytuację udało się wyjaśnić).

 

Sam szlak na Papststein ma około 2,3 km długości, a według map jego przejście zajmuje mniej więcej 1 godzinę i 20 minut. To krótka, przyjemna trasa, idealna na spokojną wycieczkę bez pośpiechu.

Zapraszam także na wizualne przejście szlaku razem z nami. Wystarczy zajrzeć na nasz kanał na YouTube i w spisie treści kliknąć trasę Papststein, by krok po kroku przejść ją wspólnie z nami.

Część szlaku do gospody Bergwirtschaft Papststein.

Następnie docieramy do okazałej formacji skalnej, której z pewnością nie da się przeoczyć. To dobre miejsce na chwilę wytchnienia i spokojne podziwianie naturalnych kształtów skał. Tuż za nią rozpoczyna się krótki odcinek z metalowymi schodami, który prowadzi nas dalej w górę.

Zanim udacie się do górskiej gospody Bergwirtschaft Papststein, warto jeszcze na chwilę zboczyć ze szlaku w kierunku punktu widokowego oznaczonego na mapce cyfrą 2. Roztacza się stąd widok na okoliczne miejscowości, a dodatkową ciekawostką jest znajdująca się tu ścianka wspinaczkowa.

Trzeba jednak zachować czujność — początek ścieżki prowadzącej do tego punktu nie jest najlepiej oznaczony, dlatego pomocna będzie mapa. Alternatywą jest odwiedzenie tego miejsca na sam koniec, już podczas zejścia ze szlaku, dokładnie tak, jak zrobiliśmy to my.

Gospoda Bergwirtschaft Papststein i okoliczne punkty widokowe.

W malowniczo położonej gospodzie Bergwirtschaft Papststein można zatrzymać się na ciepły posiłek lub napój, delektując się jednocześnie rozległym widokiem na okolicę. W najbliższym sąsiedztwie znajduje się kilka punktów widokowych, z których każdy oferuje nieco inną perspektywę na dolinę Łaby i okoliczne formacje skalne.

Na szczycie natkniecie się również na zamkniętą wieżę strażniczą, niestety niedostępną dla turystów. Dawniej pełniła ona funkcję punktu obserwacyjnego, wykorzystywanego do monitorowania okolicy i wczesnego wykrywania pożarów, a nie klasycznej wieży widokowej.

 

Panoramy z Papststein są szerokie i otwarte. W przeciwieństwie do Pfaffenstein nie ma tu wielu zakamarków ani wąskich, skalnych przejść. To właśnie ta przestronność i prostota terenu stanowi duży atut, zwłaszcza podczas spokojnego spaceru z dziećmi.

Dalsza część szlaku od okolic gospody Bergwirtschaft Papststein.

Od okolic gospody Bergwirtschaft Papststein warto ruszyć dalej w stronę kolejnych punktów widokowych. Trasa prowadzi wzdłuż krawędzi Papststein, po naturalnym skalnym tarasie. Przez cały ten odcinek towarzyszy nam widok na Papstdorf, który pięknie układa się u stóp góry.

W jednym z miejsc można na chwilę zboczyć z głównej trasy i podejść do punktu widokowego wysuniętego na drugą stronę masywu. Po drodze przechodzimy przez wąski, skalny przesmyk — krótki, ale bardzo efektowny fragment szlaku, stanowiący dodatkową atrakcję i miłe urozmaicenie wędrówki, szczególnie dla dzieci.

Podobało się? Zainspirowałam?

Zostań proszę na dłużej - obserwuj mój profil na Facebooku. Będzie mi również bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad na blogu :-).

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Pomogłam Ci zaplanować podróż?

Jeśli moje treści pomogły Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo po prostu dobrze spędzić tu czas — możesz symbolicznie postawić mi kawę.
To drobny gest, który pomaga mi tworzyć kolejne przewodniki, testować szlaki i dzielić się miejscami wartymi zobaczenia 🤍

Nie prowadzę subskrypcji – to jednorazowe wsparcie.

Podróżujmy razem

Na Facebooku dzielę się miejscami, które naprawdę warto zobaczyć — bez tłumów, schematów i turystycznych pułapek.

Znajdziesz tam szybkie inspiracje, aktualne wskazówki i pomysły na kolejne wyjazdy.