Wokół Stogu Izerskiego z wózkiem

przez Asia
294 wyświetleń

Spis treści.

Jeśli szukacie pomysłu na rodzinną wycieczkę w Górach Izerskich, obejście Stogu Izerskiego może okazać się strzałem w dziesiątkę. To trasa widokowa, stosunkowo łatwa, a przy tym możliwa do pokonania nawet ze spacerówką — sprawdziliśmy to osobiście, wędrując z naszym 3-latkiem.

Szlak rozpoczyna się wjazdem kolejką gondolową na Stóg Izerski, następnie prowadzi wygodną pętlą wokół szczytu i kończy się zejściem do Świeradowa-Zdroju.

Jeśli szukacie krótszej i bardzo komfortowej trasy z wózkiem w Górach Izerskich, zajrzyjcie także do naszego wpisu o spacerze ze Stogu Izerskiego — znajdziecie go poniżej. To propozycja łatwej, asfaltowej trasy, idealnej na spokojną wycieczkę z małym dzieckiem.

Stóg Izerski z wózkiem — najważniejsze informacje o trasie

Zanim ruszycie na szlak wokół Stogu Izerskiego, sprawdźcie najważniejsze informacje, które pomogą Wam lepiej zaplanować wycieczkę z dzieckiem i ocenić poziom trudności trasy.

Przygotowanie do wycieczki i informacje praktyczne

Planując obejście Stogu Izerskiego, warto dobrze przygotować się do wycieczki — szczególnie jeśli podróżujecie z dziećmi. Poza Schroniskiem na Stogu Izerskim na trasie nie ma żadnych punktów gastronomicznych, dlatego najlepiej zabrać ze sobą większy zapas jedzenia oraz wody. Jak wiadomo, wędrówki z maluchami potrafią się nieoczekiwanie wydłużyć, więc lepiej mieć pod ręką dodatkowy prowiant.

Nam jedzenia co prawda nie zabrakło, ale nie przewidzieliśmy, że wycieczka zajmie nam aż około 8 godzin — choć według map trasę można pokonać w niespełna 4 godziny. To cenna lekcja na przyszłość i wskazówka dla wszystkich planujących podobną wyprawę.

Parkingi w Świeradowie-Zdroju

Samochód zaparkowaliśmy na bezpłatnym parkingu przy ul. Strażackiej w Świeradowie-Zdroju (Parking na Młynicy), oddalonym o około 400 metrów od dolnej stacji kolejki gondolowej.

Alternatywnie możecie skorzystać z jednego z kilku płatnych parkingów znajdujących się tuż przy stacji — wybór jest spory, więc bez problemu dopasujecie opcję do swoich potrzeb.

Obejście Stogu Izerskiego – przebieg trasy

Cała pętla — wraz z dojściem z parkingu — liczy około 13 km. Na najwyższy punkt wycieczki, czyli górną stację kolejki gondolowej (1060 m n.p.m.) położoną pod Stogiem Izerskim (1105 m n.p.m.), wjeżdżamy koleją gondolową Ski & Sun. Przejazd trwa zaledwie około 8 minut i pozwala zaoszczędzić sporo sił na dalszą część wędrówki.

Bilet kupujemy tylko w jedną stronę — to praktyczne rozwiązanie i niewielka oszczędność w budżecie wycieczki.

Po dotarciu na górę możecie chwilę nacieszyć się widokami albo od razu ruszyć na szlak. Dobrym pomysłem jest też krótki postój w Schronisku na Stogu Izerskim, położonym nieco poniżej wierzchołka — to ostatnia okazja na coś ciepłego przed dłuższym spacerem.

Dla ułatwienia planowania wycieczki przygotowaliśmy mapę trasy obejścia Stogu Izerskiego — to praktyczna pomoc przed wyruszeniem na szlak.

Jeśli szukacie więcej inspiracji na górskie wędrówki, zajrzyjcie także do sekcji Szlaki według regionów.

Widoki ze Stogu Izerskiego – jedna z najpiękniejszych panoram w Górach Izerskich

Ze Stogu Izerskiego rozciąga się szeroka panorama na Obniżenie Świeradowa, Pogórze Izerskie oraz Grzbiet Kamieniecki.

To widok, przy którym aż chce się na chwilę zwolnić — tym bardziej że na polanie przy górnej stacji kolejki nie brakuje ławek sprzyjających spokojnej kontemplacji. Równie przyjemną perspektywę oferują okolice schroniska, położonego nieco poniżej wierzchołka.

Stóg Izerski przyciąga turystów przez cały rok. Latem dominuje tu turystyka piesza i rowerowa — miłośnicy dwóch kółek mają do dyspozycji imponującą sieć tras, bo w ramach polsko-czeskiego projektu wytyczono w regionie ponad 200 tras rowerowych. Zimą natomiast teren ten zamienia się w raj dla narciarzy biegowych i zjazdowych. Ci ostatni mogą skorzystać z trasy zjazdowej o długości około 2500 metrów, poprowadzonej północnym stokiem Stogu.

Zielony szlak ze Stogu Izerskiego – wygodna trasa także z wózkiem

Od Stogu Izerskiego ruszamy zielonym szlakiem w dół. Początkowy odcinek prowadzi wygodną, asfaltową drogą, która świetnie sprawdza się także podczas spaceru z wózkiem dziecięcym.

Na rozwidleniu szlaków skręcamy w lewo i wybieramy asfaltową drogę rowerową, nieoznakowaną kolorem. W tym miejscu trasa zaczyna się delikatnie wznosić. To ten fragment, na którym wózki idą w ruch pod górę — na szczęście nasi dzielni tatusiowie bez problemu dają radę wtaczać je razem z najmłodszymi pasażerami, którzy na razie zdecydowanie wolą odpoczywać, niż korzystać z własnych nóg.

Uwaga na żmije!
Właśnie w tym rejonie mieliśmy okazję spotkać żmiję zygzakowatą — przynajmniej tak wnioskuję po charakterystycznym zygzakowatym wzorze na grzbiecie, tzw. wstędze kainowej. Z bezpiecznej odległości obserwowaliśmy, jak spokojnie pełznie przez drogę. Muszę przyznać, że nie tylko dzieci były tym widokiem szczerze zafascynowane.

Przełęcz Łącznik – skrzyżowanie szlaków w Górach Izerskich

Kolejnym przystankiem na trasie jest przełęcz Łącznik — miejsce, w którym krzyżuje się kilka ważnych szlaków turystycznych. Spotykają się tu Droga Zofii, czerwona Droga Telefoniczna, fragment Głównego Szlaku Sudeckiego oznaczony kolorami czerwonym, zielonym i żółtym (prowadzący na Stóg Izerski), a także zielony szlak wiodący na najwyższy szczyt Gór Izerskich — położony po czeskiej stronie Smrk (1124 m n.p.m.). Na turystów czeka tu również zadaszony stół z ławkami — idealne miejsce na krótki odpoczynek.

O tym, że dotarliśmy na Łącznik, informuje charakterystyczny głaz z napisem Sophienweg (Droga Zofii) oraz oznaczoną wysokością 1066 m n.p.m. Kamień bywa też potocznie nazywany Kamieniem Zośki.

Nazwa Drogi Zofii upamiętnia hrabinę Zofię von Schaffgotsch (z domu von Oppersdorff), żonę Fryderyka — ostatniego feudalnego właściciela Karkonoszy i Gór Izerskich. Przypuszcza się, że to właśnie oni byli inicjatorami oraz fundatorami budowy tej drogi.

My jednak nie zatrzymujemy się tu na długo i ruszamy dalej w stronę Polany Izerskiej, wybierając czerwony szlak — Drogę Telefoniczną. Do celu pozostaje niespełna 4 km. Trasa jest miejscami żwirowa, lecz w większości prowadzi wygodną, szutrową drogą. Co ważne, jest niemal płaska i bardzo komfortowa — świetnie sprawdzi się także podczas wędrówki z wózkiem dziecięcym.

Polana Izerska – historia dawnej osady i wyjątkowe miejsce na trasie wokół Stogu Izerskiego

Na końcu tego odcinka docieramy na Polanę Izerską — rozległe obniżenie głównego grzbietu Gór Izerskich, nad którym wznoszą się szczyty Świeradowca (1002 m n.p.m.), Podmokłej (1001 m n.p.m.) oraz Szerzawy (975 m n.p.m.). To spokojna, otwarta przestrzeń, w której wyraźnie czuć górski oddech i historię zapisaną w krajobrazie.

Polana nie jest tworem natury — powstała w XVIII wieku w wyniku działalności człowieka. Drwale wykarczowali tu fragment lasu, stawiając kilka bud i zakładając przysiółek nazwany Gross-Iser. Z czasem miejsce przekształciło się w osadę Kammhäuser, a po 1945 roku — już w granicach Polski — funkcjonowało pod nazwą Drwale, zamieszkiwane głównie przez pracowników leśnych.

W XIX wieku rosnąca popularność turystyczna sprawiła, że w osadzie powstała gospoda Gasthaus zum Iserkamm, przyciągająca wędrowców z okolicy. Aby ułatwić dojazd, wybudowano także Neue Iserstraße (Nową Drogę Izerską), która połączyła to miejsce z Drogą Izerską. W tamtym czasie dotarcie tutaj było znacznie prostsze niż na Stóg Izerski, gdzie nie istniało jeszcze schronisko — nic więc dziwnego, że Polana przeżywała swój turystyczny rozkwit.

Po II wojnie światowej osada zaczęła jednak stopniowo pustoszeć — zarówno wskutek migracji, jak i przymusowych wysiedleń izerskich górali do Niemiec. Z czasem miejsce utraciło swoje znaczenie, a w powojennych latach zyskało nawet miano „osady przemytników”, działających na pograniczu polsko-czeskim.

Dziś po dawnym życiu pozostały jedynie subtelne ślady — ledwo widoczne fundamenty budynków, relikty baraków robotników leśnych z czasów PRL oraz zabytkowy drogowskaz z 1889 roku stojący u początku Drogi Telefonicznej. Na skraju Polany znajduje się również punkt widokowy, przy którym warto zatrzymać się na chwilę i pozwolić, by wyobraźnia dopowiedziała historię tego miejsca.

Powrót do Świeradowa-Zdroju – Stara i Nowa Droga Izerska z wózkiem

Polany Izerskiej ruszamy dalej w kierunku Świeradowa-Zdroju, wybierając niebieski szlak – Starą Drogę Izerską. W tym miejscu warto zachować czujność, bo niebieskie oznaczenia prowadzą także w przeciwną stronę, na Halę Izerską. To wyjątkowe miejsce, nazywane często polskim biegunem zimna. Ze względu na częste zjawisko inwersji termicznej notuje się tu bardzo niskie temperatury — zdarza się, że nawet latem spadają one poniżej 0°C (rekordowo w lipcu 1996 roku odnotowano tu aż −5°C).

Niebieskim szlakiem idziemy jednak tylko krótki odcinek — do pierwszego rozwidlenia. Dalej Stara Droga Izerska staje się bardzo kamienista i mało komfortowa, zwłaszcza przy spacerze z wózkiem dziecięcym. Dlatego w tym miejscu rezygnujemy z dalszego podążania niebieskim szlakiem i skręcamy w lewo na Nową Drogę Izerską — wygodną, asfaltową i zdecydowanie bardziej przyjazną dla kółek.

Ten wariant nieco wydłuża trasę, ale rekompensuje to komfortem marszu i spokojniejszym tempem. Po dłuższym odcinku dochodzimy do kolejnego rozwidlenia szlaków, gdzie wybieramy czerwony szlak, prowadzący już bezpośrednio do Świeradowa-Zdroju.

Po drodze mijamy symboliczne miejsce upamiętniające Ryszarda Kowalczuka, wójta gminy Brody, który zmarł tu 21 marca 2023 roku podczas spaceru po ukochanych górach. To cichy, refleksyjny punkt na trasie, skłaniający do krótkiego zatrzymania się i zadumy — jeszcze zanim wrócimy do uzdrowiskowego rytmu Świeradowa-Zdroju.

Finał trasy wokół Stogu Izerskiego

Podążając cały czas Nową Drogą Izerską, docieramy w końcu do Parku Zdrojowego Górnego w Świeradowie-Zdroju. To znak, że górski etap mamy już za sobą, a przed nami spokojny spacer przez uzdrowiskową część miasta.

Dalsza trasa prowadzi ulicami: Elizy Orzeszkowej, Kościelną, Adama Asnyka oraz Bronka Czecha. W tym miejscu warto zachować czujność — nie kierujcie się w ulicę Stromą. Nazwa nie jest przypadkowa: podejście jest wymagające, a dodatkowo droga kończy się wąską ścieżką, po której nie da się przejechać wózkiem.

Zamiast tego skręcamy kolejno w Strumykową, Źródlaną i wreszcie w Strażacką, gdzie czeka pozostawiony wcześniej samochód.

To właśnie tutaj kończy się nasza wycieczka — zmęczeni, nieco głodni, ale zdecydowanie bogatsi o piękne widoki i kolejny wspólny, górski dzień. Pakujemy plecaki do auta i ruszamy na zasłużoną obiadokolację, już planując następne wyprawy.

Jeśli natomiast szukacie łagodniejszej i krótszej trasy, polegającej jedynie na zejściu ze Stogu Izerskiego bez obchodzenia go dookoła, koniecznie zajrzyjcie do poniższego wpisu — być może to właśnie ona lepiej wpisze się w Wasze górskie plany.

A może interesują Cię inne szlaki, które polecamy na wycieczkę z dziećmi – w Szklarskiej Porębie i okolicach. Zerknij tutaj:

Szukacie kolejnych łatwych tras w Górach Izerskich? Poniżej znajdziecie sprawdzone propozycje wycieczek, które świetnie sprawdzą się również podczas rodzinnych wypraw.

Twórzmy to miejsce razem

Postaw kawę

Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.

Stawiam kawę
To jednorazowe wsparcie — bez zobowiązań.
Zostańmy w kontakcie

Tylko miejsca warte drogi.

Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.

Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.

Wolisz krótsze formy? Obserwuj na Facebooku →

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Pomogłam Ci zaplanować podróż?

Jeśli moje treści pomogły Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo po prostu dobrze spędzić tu czas — możesz symbolicznie postawić mi kawę.
To drobny gest, który pomaga mi tworzyć kolejne przewodniki, testować szlaki i dzielić się miejscami wartymi zobaczenia 🤍

Nie prowadzę subskrypcji – to jednorazowe wsparcie.

Podróżujmy razem

Na Facebooku dzielę się miejscami, które naprawdę warto zobaczyć — bez tłumów, schematów i turystycznych pułapek.

Znajdziesz tam szybkie inspiracje, aktualne wskazówki i pomysły na kolejne wyjazdy.