Chester nad rzeką Dee

przez Asia
421 wyświetleń

Spis treści.

Chester to niezwykle urokliwe miasteczko, zachwycające doskonale odrestaurowaną zabudową Starówki. Leży w północno-zachodniej Anglii, tuż przy granicy z Walią, i już od pierwszych kroków pokazuje swój wyjątkowy charakter.

Jedną z największych atrakcji jest spacer obronnymi murami miejskimi, które niemal w całości okalają Starówkę i miejscami prowadzą wzdłuż rzeki Dee. Ich historia sięga czasów rzymskich, a rozmiary do dziś robią wrażenie — świadczą o tym, jak potężnym i znaczącym miastem był Chester w dawnych wiekach.

Chester może być świetnym punktem na trasie zwiedzania północnej Walii — zwłaszcza jeśli planujesz również wizytę w Portmeirion, oddalonym o około dwie godziny jazdy i oferującym zupełnie inny, niemal śródziemnomorski krajobraz.

Co zobaczyć w Chester? Mury miejskie, szachulcowe kamienice i ślady rzymskiej historii

Chester to miasto, które urzeka atmosferą i doskonale zachowaną historyczną zabudową. Wstęp na obronne mury miejskie jest bezpłatny, dlatego warto wybrać się na spacer trasą biegnącą wokół Starówki i częściowo wzdłuż rzeki Dee. Miejscami na mury prowadzą kamienne schodki, dodające całej wędrówce jeszcze więcej charakteru.

Uwagę przyciągają również kamienice z charakterystycznymi, czarno malowanymi elementami drewnianymi. Starówka w Chester znacząco różni się od tych, które znamy z polskich miast — ma własny, bardzo wyrazisty styl. Domy powstały w technologii szachulcowej, w której drewniany szkielet wypełniano plecionką z trzciny i gałęzi, a następnie pokrywano gliną i bielono wapnem. Podobne budownictwo można jeszcze spotkać w niektórych regionach Polski, między innymi na Pomorzu i w Sudetach.

Będąc w Chester, warto odwiedzić także średniowieczny zamek, imponującą katedrę, ruiny rzymskiego amfiteatru oraz Muzeum Grosvenor z bogatą kolekcją eksponatów z czasów rzymskich. Koniecznie zajrzyj też do zabytkowego centrum miasta z ratuszem Chester Town Hall przy Northgate Street.

Z tym miejscem wiąże się ciekawa legenda. Wieża zegarowa ratusza posiada zegary tylko na trzech ścianach — ta skierowana w stronę Walii pozostaje pusta. Według miejscowej opowieści to efekt dawnej rywalizacji Anglików i Walijczyków. Mówi się, że „Chester nie zamierzał mówić Walijczykom, która jest godzina”.

Chester po wyścigach – spacer po najstarszym torze wyścigowym w Wielkiej Brytanii

Miasteczko udało nam się zwiedzić tuż po zakończeniu cyklicznych wyścigów konnych Chester Races, organizowanych na terenie toru Chester Racecourse. To idealny moment na spokojny spacer — emocje sportowe już opadły, a miasto powoli wraca do swojego rytmu. Więcej informacji o samych wyścigach znajdziecie bezpośrednio na stronie toru.

Sam obiekt znany jest również pod nazwą Roodee i nie bez powodu zajmuje szczególne miejsce na mapie Wielkiej Brytanii. Tor został wpisany do Księgi rekordów Guinnessa jako najstarszy nieprzerwanie funkcjonujący tor wyścigów konnych w kraju, a historia organizowanych tu gonitw sięga już początku XVI wieku.

Wyścigi konne w Anglii — nie tylko sport, ale prawdziwy rytuał

Wyścigi konne są dla Anglików czymś więcej niż tylko wydarzeniem sportowym — to przede wszystkim doskonały pretekst do spotkań towarzyskich w eleganckim gronie. Na trybunach równie ważna jak sama gonitwa jest atmosfera, rozmowy i celebracja chwili.

Tego dnia pogoda nas nie rozpieszczała. Temperatura oscylowała wokół 10°C, a wilgoć unosząca się w powietrzu po niedawnym deszczu sprawiała, że chłód był wyjątkowo przenikliwy. Mimo to mijaliśmy kobiety w balowych sukniach i fantazyjnych kapeluszach z piórami oraz mężczyzn w perfekcyjnie skrojonych garniturach — często zupełnie bez płaszczy. Wyglądało na to, że styl i tradycja zdecydowanie wygrywają tu z pogodą.

To angielskie miasteczko urzeka nie tylko atmosferą, ale też przywiązaniem do tradycji — nawet wtedy, gdy pogoda wyraźnie nie współpracuje. Widok elegancko ubranych pań, które z godnością znosiły chłód, był najlepszym dowodem na to, że tu styl i zwyczaj wciąż mają ogromne znaczenie.

Jeśli będziecie mieć okazję, koniecznie wpiszcie to miejsce na swoją listę — najlepiej przy okazji jednego z wyścigów konnych. To doświadczenie, które pozwala poczuć prawdziwy klimat Anglii, bez pośpiechu i z nutą ponadczasowej elegancji.

Twórzmy to miejsce razem

Postaw kawę

Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.

Stawiam kawę
To jednorazowe wsparcie — bez zobowiązań.
Zostańmy w kontakcie

Tylko miejsca warte drogi.

Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.

Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.

Wolisz krótsze formy? Obserwuj na Facebooku →

Skomentuj

Spodoba Ci się także

Pomogłam Ci zaplanować podróż?

Jeśli moje treści pomogły Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo po prostu dobrze spędzić tu czas — możesz symbolicznie postawić mi kawę.
To drobny gest, który pomaga mi tworzyć kolejne przewodniki, testować szlaki i dzielić się miejscami wartymi zobaczenia 🤍

Nie prowadzę subskrypcji – to jednorazowe wsparcie.

Podróżujmy razem

Na Facebooku dzielę się miejscami, które naprawdę warto zobaczyć — bez tłumów, schematów i turystycznych pułapek.

Znajdziesz tam szybkie inspiracje, aktualne wskazówki i pomysły na kolejne wyjazdy.