Spis treści.
Błędne Skały to jedno z tych miejsc, które znam właściwie od zawsze. Pierwszy raz trafiłam tutaj jeszcze w czasach szkoły podstawowej. Później wracałam już jako dorosła, między innymi z rodzicami i teściami. Teraz przyszła natomiast pora na kolejną wizytę, tym razem z naszym 5-latkiem. Można więc powiedzieć, że przez lata przez Błędne Skały przewinęły się już trzy pokolenia naszej rodziny.
Choć byłam tutaj kilka razy, niezmiennie bardzo mi się podoba. Co więcej, podczas każdej kolejnej wizyty zwracam uwagę na coś, czego wcześniej nie zauważyłam – inną formację skalną, ciekawy fragment trasy czy widok, który poprzednim razem gdzieś mi umknął. Tym razem dodatkowo mogłam spojrzeć na dobrze znany mi skalny labirynt trochę inaczej, bo oczami naszego syna.
Wąskie szczeliny, przejścia pomiędzy ogromnymi blokami piaskowca i skalne korytarze, w których my czasem musieliśmy obracać się bokiem albo zdejmować plecak, dla naszego syna były przede wszystkim świetną zabawą.
Błędne Skały w Górach Stołowych mają jeszcze jedną zaletę – ich zwiedzanie nie musi oznaczać całodziennej górskiej wyprawy. Można dotrzeć tutaj pieszo albo, tak jak zrobiliśmy to tym razem, wjechać samochodem na górny parking i stamtąd ruszyć prosto do skalnego labiryntu. My wybraliśmy drugą opcję również dlatego, że na ten dzień mieliśmy jeszcze jeden plan – po Błędnych Skałach chcieliśmy zobaczyć Radkowskie Skały i Baszty.
Zanim jednak znaleźliśmy się pomiędzy skałami, czekał nas jeszcze wjazd wąską drogą na górny parking. Ruch odbywa się tutaj wahadłowo, w określonych godzinach, a już sam wjazd na górę okazał się całkiem ciekawym początkiem wycieczki.
Błędne Skały – najważniejsze informacje
Zanim ruszymy pomiędzy skały, zebrałam w jednym miejscu najważniejsze informacje przydatne podczas planowania wycieczki do Błędnych Skał. Znajdziecie tutaj informacje o czasie zwiedzania, biletach, parkingach i wjeździe samochodem, a także o tym, czy trasa sprawdzi się podczas wycieczki z dzieckiem.
- Błędne Skały: naturalny skalny labirynt w Górach Stołowych, położony na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Trasę tworzą wąskie szczeliny i korytarze pomiędzy blokami piaskowca.
- Długość trasy: ok. 2,6 km w obie strony.
- Czas przejścia: samo przejście skalnego labiryntu zajmuje około 40 minut, ale na całą wizytę warto zarezerwować około 1–1,5 godziny, szczególnie jeśli chcecie spokojnie zrobić zdjęcia i zatrzymać się przy punkcie widokowym.
- Poziom trudności: łatwy, ale trasa jest specyficzna, bo miejscami prowadzi przez bardzo wąskie szczeliny, jest nierówna i może być mokra. W niektórych przejściach dorosły musi się schylić lub obrócić bokiem.
- Co zabrać: nawet latem warto mieć bluzę lub lekką kurtkę – w zacienionych i wilgotnych szczelinach może być wyraźnie chłodniej. Przydadzą się też wygodne buty z dobrą podeszwą oraz własna woda i prowiant – na miejscu nie ma punktów gastronomicznych.
- Dla dzieci: tak. Nasz 5-latek przeszedł trasę bez problemu i właśnie wąskie skalne korytarze podobały mu się najbardziej. W miejscach, w których my musieliśmy przeciskać się z plecakami, on miał zdecydowanie łatwiej.
- Wózki: nie. Wąskie przejścia, schodki, kładki i nierówności uniemożliwiają przejazd wózkiem.
- Dojście pieszo: do Błędnych Skał nie trzeba wjeżdżać samochodem. Jedną z możliwości jest około 4-kilometrowa ścieżka edukacyjna z Polany YMCA, której przejście spokojnym tempem zajmuje około 1,5–2 godziny w jedną stronę.
- Dojazd samochodem: można również wjechać na górny parking przy Błędnych Skałach. W sezonie wjazd odbywa się w określonych godzinach w ramach ruchu wahadłowego. Przy zakupie online wybiera się konkretną datę i godzinę wjazdu.
- Parking: jeśli wybieracie wariant samochodowy, można skorzystać z parkingu dolnego lub wjechać na parking górny, znajdujący się w pobliżu trasy. My wybraliśmy górny parking, ponieważ po zwiedzaniu Błędnych Skał planowaliśmy jeszcze Radkowskie Skały.
- Bilety: w sezonie wejście na trasę turystyczną Błędnych Skał jest płatne. Bilety można kupić online, wybierając dzień i godzinę wejścia. My skorzystaliśmy właśnie z tej możliwości. Aktualną cenę najlepiej sprawdzić przed wizytą na stronie PNGS
- Toalety: toalety są dostępne przy parkingach, ale podczas naszej wizyty te przy górnym parkingu były akurat nieczynne z powodu awarii. Podróżując z dzieckiem, dla pewności warto więc skorzystać z toalety jeszcze na dole.
- Co zobaczysz: skalny labirynt, wąskie szczeliny i korytarze pomiędzy piaskowcowymi blokami, fantazyjne formacje skalne, drewniane kładki oraz kilka punktów widokowych na trasie powrotnej. Trasa przez właściwy labirynt jest jednokierunkowa.
Poniżej znajdziecie mapę naszej trasy przez Błędne Skały. Przejście ma formę pętli – od górnego parkingu ruszamy w stronę skalnego labiryntu, a po jego przejściu wracamy do parkingu inną drogą. Po drodze znajdują się również dwa punkty widokowe.
Jak dostać się do Błędnych Skał?
Do Błędnych Skał można dotrzeć na dwa sposoby – pieszo albo samochodem na górny parking. Jeśli macie więcej czasu i chcecie potraktować Błędne Skały jako część dłuższej wędrówki po Górach Stołowych, można zostawić samochód niżej i ruszyć na szlak. My tym razem zdecydowaliśmy się jednak na wjazd na górę.
Wjazd samochodem na Błędne Skały
Jeśli wybierzecie wariant z górnym parkingiem, trzeba pamiętać o jednej ważnej rzeczy – na prowadzącej do niego drodze obowiązuje ruch wahadłowy. Wjazd i zjazd odbywają się o określonych godzinach, dlatego najlepiej sprawdzić je jeszcze przed przyjazdem.
My kupiliśmy bilety online jeszcze przed wyjazdem. Warto od razu zapisać je w telefonie, a najlepiej również wydrukować. Przekonaliśmy się o tym na własnej skórze, bo mimo że wcześniej zapisałam bilety, przy wjeździe zniknęły mi do nich odnośniki, a na miejscu nie było zasięgu. Na szczęście pan kierujący ruchem, widząc moje zdenerwowanie, uwierzył mi na słowo, że bilety rzeczywiście kupiliśmy, i pozwolił nam wjechać.
Po dotarciu na miejsce ustawiliśmy się przed wjazdem razem z pozostałymi samochodami. Tutaj zrobiło się całkiem ciekawie, bo auta ustawiane są w trzech rzędach. Kiedy nadchodzi pora wjazdu, wszystkie muszą następnie sprawnie zmieścić się na jednej, wąskiej drodze prowadzącej na górę.
Górny parking przy Błędnych Skałach
Po dotarciu na górę pozostaje jeszcze znaleźć miejsce. Parking jest całkiem spory, ale biorąc pod uwagę liczbę samochodów wpuszczanych podczas jednego wjazdu, potrafi szybko się zapełnić. My zaparkowaliśmy dopiero pod koniec parkingu, w okolicy punktu widokowego.
Warto tutaj pamiętać również o toalecie. Znajduje się ona zarówno na dole, jak i przy górnym parkingu, ale podczas naszej wizyty ta na górze była akurat nieczynna z powodu awarii. Szczególnie podczas wycieczki z dzieckiem nie zaszkodzi więc skorzystać z toalety jeszcze przed wjazdem.
Punkt widokowy przy górnym parkingu
Zanim ruszymy w stronę właściwych Błędnych Skał, warto podejść jeszcze do punktu widokowego znajdującego się przy górnym parkingu. My mieliśmy go właściwie po drodze, bo samochód udało nam się zostawić dopiero w dalszej części parkingu, właśnie w jego okolicy.
To całkiem przyjemny początek wycieczki. Po wjeździe wąską, prowadzącą przez las drogą, nagle otwiera się przed nami szeroka panorama Gór Stołowych i okolicy. Warto więc nie ruszać od razu w stronę wejścia, tylko zatrzymać się tutaj choć na kilka minut.
Sam punkt nie wymaga żadnego dodatkowego podejścia ani specjalnego nadrabiania drogi, dlatego tym bardziej szkoda go pominąć. To właściwie pierwszy widokowy przystanek jeszcze przed rozpoczęciem zwiedzania Błędnych Skał – i jednocześnie zapowiedź tego, jak bardzo za chwilę zmieni się perspektywa.
Bo dalej będzie już zupełnie inaczej. Najpierw pojawią się kładki i pierwsze skały, a później otwarta przestrzeń niemal całkowicie zniknie, kiedy wejdziemy pomiędzy wysokie piaskowcowe ściany skalnego labiryntu.
Błędne Skały – ruszamy na trasę
Po zostawieniu samochodu na górnym parkingu możemy wreszcie ruszyć w stronę Błędnych Skał. Nie trafiamy jednak od razu do tych najbardziej charakterystycznych, wąskich szczelin, z którymi zwykle kojarzy się to miejsce.
Najpierw zaglądamy do niewielkiej, wyodrębnionej części znajdującej się nieco z boku właściwej trasy. Można powiedzieć, że to takie Błędne Skały w miniaturze – pojawiają się już pierwsze skalne formacje, ale przejścia są znacznie szersze i łatwiejsze do pokonania. Ścieżka prowadzi przez las i po drewnianych kładkach, a po drodze mijamy również tablice opowiadające o tym, jak właściwie powstały Błędne Skały. Warto się przy nich na chwilę zatrzymać, bo historia tego miejsca zaczęła się naprawdę dawno, bo około 100 milionów lat temu. Co więcej, tam, gdzie dzisiaj spacerujemy po Górach Stołowych, znajdowało się wówczas płytkie morze.
Na jego dnie przez bardzo długi czas gromadziły się piasek, muł i drobne fragmenty skał, przynoszone między innymi przez rzeki z pobliskiego lądu. Kolejne warstwy osadów naciskały na te znajdujące się niżej, aż z czasem luźny materiał zamienił się w skałę. Później ruchy skorupy ziemskiej wypiętrzyły cały ten obszar i tak powstał charakterystyczny dla Gór Stołowych piaskowcowy płaskowyż.
Chyba jednak najciekawsze jest to, co działo się później. Skała nie wszędzie była jednakowo odporna, więc przez miliony lat woda, mróz, wiatr i zmiany temperatury powoli ją rzeźbiły. Wykorzystywały naturalne pęknięcia, poszerzały je i pogłębiały, aż w końcu powstały korytarze, szczeliny i najróżniejsze skalne formy. Patrząc na nie dzisiaj, trudno uwierzyć, że ten niezwykły labirynt jest po prostu efektem działania natury przez niewyobrażalnie długi czas.
Jeśli podobają Wam się takie skalne wędrówki, w Górach Stołowych jest jeszcze jedno miejsce, którego zdecydowanie nie warto pomijać – Szczeliniec Wielki. Tam również czeka skalny labirynt, wąskie przejścia pomiędzy piaskowcowymi ścianami i piękne punkty widokowe, choć sama wycieczka ma nieco inny charakter. Trasę na Szczeliniec Wielki wraz ze Skalnym Labiryntem opisałam w osobnym artykule.
- GórskodolnośląskieGóry StołowePolska
Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) – trasa przez Skalny Labirynt i najpiękniejsze widoki
przez AsiaSzczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Stołowych i jeden z wierzchołków zaliczanych do Korony Gór Polski. Jak wygląda szlak na Szczeliniec Wielki i kiedy najlepiej tu przyjechać? Wpis zawiera praktyczne informacje, opis trasy krok po kroku oraz zdjęcia ze szlaku.
To jednak dopiero przedsmak tego, co czeka nas kawałek dalej. Po powrocie na właściwą trasę ruszamy w stronę najbardziej charakterystycznej części Błędnych Skał. Początkowo przejścia wciąż są dość szerokie, ale z każdym kolejnym fragmentem skały zdają się coraz bardziej do siebie zbliżać. W końcu zaczyna robić się naprawdę ciasno i właśnie tutaj zaczyna się to, po co przede wszystkim przyjechaliśmy.
Punkt widokowy w Błędnych Skałach
Zanim wejdziemy pomiędzy najwęższe skalne korytarze, mijamy Skalne Siodło – jedną z pierwszych nazwanych formacji skalnych na trasie. Patrząc na jego charakterystyczny kształt, nietrudno domyślić się, skąd wzięła się ta nazwa.
Zaledwie chwilę później docieramy do Skalnych Czasz, czyli punktu widokowego znajdującego się na początku trasy przez Błędne Skały. Warto zatrzymać się tutaj na kilka minut, bo panorama jest naprawdę rozległa. W dole doskonale widać położony już po czeskiej stronie Machov, a dalej możemy wypatrzyć Broumovską Vrchovinę oraz Szczeliniec Wielki i Mały. Przy dobrej widoczności wzrok sięga jeszcze dalej, aż po Karkonosze.
Dla mnie to również świetny moment, żeby na chwilę zatrzymać się przed właściwą częścią Błędnych Skał. Za moment charakter wycieczki zupełnie się zmieni. Otwarta przestrzeń ustąpi miejsca wysokim ścianom piaskowca, a szerokie panoramy widokom zamkniętym pomiędzy skalnymi ścianami.
Właśnie ten kontrast jest jedną z ciekawszych rzeczy w Błędnych Skałach. Jeszcze przed chwilą patrzymy z góry na Machov i rozległy krajobraz po czeskiej stronie, a zaledwie kilka minut później przeciskamy się pomiędzy potężnymi blokami piaskowca, miejscami oddalonymi od siebie o naprawdę niewiele.
Skalny labirynt Błędnych Skał
Za punktem widokowym zaczyna się w końcu to, z czym Błędne Skały kojarzą się najbardziej. Ścieżka prowadzi pomiędzy coraz większymi blokami piaskowca, przejścia stopniowo się zwężają i po chwili wchodzimy do właściwego skalnego labiryntu.
Trasa prowadzi krętymi korytarzami pomiędzy wysokimi ścianami skalnymi. Raz trzeba zejść nieco niżej, za chwilę przecisnąć się przez szczelinę, innym razem schylić głowę albo obrócić bokiem. Są miejsca, w których skały znajdują się tak blisko siebie, że naprawdę trudno uwierzyć, że właśnie tędy wytyczono przejście.
Właśnie ta część niezmiennie podoba mi się w Błędnych Skałach najbardziej. Mimo że byłam tutaj już kilka razy, nadal jest coś niezwykłego w spacerowaniu pomiędzy ogromnymi blokami piaskowca i sprawdzaniu, co kryje się za kolejnym zakrętem. Zresztą za każdym razem zauważam coś, czego wcześniej nie zapamiętałam. Inną formę skały, niewielką szczelinę czy szczegół, który poprzednim razem zupełnie mi umknął.
Tym razem dodatkowym wyzwaniem okazały się plecaki. Człowiek sam jeszcze jakoś mieści się pomiędzy skałami, ale nagle okazuje się, że ma na plecach dodatkowe kilkanaście centymetrów. W najwęższych miejscach trzeba więc trochę pokombinować, czasem obrócić się pod odpowiednim kątem, a czasem po prostu zdjąć plecak.
Nasz 5-latek takich problemów właściwie nie miał. Tam, gdzie my się przeciskaliśmy, on po prostu przechodził, co sprawiało mu dużo frajdy. Wąskie korytarze okazały się dla niego jedną z największych atrakcji całej wycieczki i chyba trudno o lepsze miejsce, żeby przez chwilę poczuć się jak podczas eksplorowania prawdziwego skalnego labiryntu.
Po drodze mijamy kolejne fantazyjne formacje i zakamarki, z których część doczekała się własnych nazw. Na trasie znajdziemy między innymi Okręt, którego masywna bryła rzeczywiście może przywodzić na myśl skalny statek, oraz Przesmyk Liczyrzepy – jedno z tych miejsc, w których najlepiej można przekonać się, jak wąskie potrafią być tutejsze przejścia.
Pojawiają się też Kurza Stopka, Tunel czy Wielka Sala. Nie zawsze od razu można dostrzec kształt, który zainspirował daną nazwę. Czasem potrzeba trochę wyobraźni, a czasem skała przypomina nam coś zupełnie innego. Jedną z przyjemniejszych zabaw podczas przejścia Błędnych Skał jest właśnie wypatrywanie własnych kształtów w piaskowcowych ścianach.
Warto również zwrócić uwagę na to, jak zmienia się atmosfera wewnątrz labiryntu. Pomiędzy wysokimi skałami dociera znacznie mniej słońca, pojawia się więcej wilgoci, a miejscami jest wyraźnie chłodniej niż na otwartej przestrzeni. Skały porastają mchy, a korzenie drzew wciskają się w najmniejsze szczeliny, tworząc miejscami niemal baśniowy krajobraz.
Nawet w ciepły dzień warto więc mieć w plecaku bluzę albo lekką kurtkę. Na zewnątrz może być słonecznie i ciepło, a kilka chwil później, w głębszych i zacienionych szczelinach, temperatura odczuwalna potrafi być zauważalnie niższa. Przyda się też obuwie z dobrą podeszwą – wilgoć sprawia, że niektóre kamienie i drewniane elementy trasy mogą być śliskie.
Powrót do górnego parkingu
Po wyjściu ze skalnego labiryntu Błędne Skały jeszcze się nie kończą. Szlak przez właściwy labirynt jest jednokierunkowy, a cała trasa ma formę pętli, więc nie trzeba ponownie przeciskać się przez te same wąskie szczeliny. Do górnego parkingu wracamy inną drogą i, co ważne, ten fragment wcale nie jest tylko mało ciekawym „powrotem do samochodu”.
Po ciemnych i wilgotnych skalnych korytarzach nagle znowu robi się jasno i przestronnie. Ścieżka prowadzi przez las, miejscami po schodach, a po drodze pojawia się jeszcze kilka miejsc, z których można spojrzeć na okolicę z góry. Przyznam, że bardzo lubię ten moment – chwilę wcześniej widzieliśmy właściwie tylko skały znajdujące się tuż przed nami, a teraz krajobraz nagle otwiera się aż po horyzont.
W dole widać czeski Machov, pola, lasy i niewielkie miejscowości rozsiane pomiędzy wzgórzami. Przy jednym z punktów widokowych znajduje się też tablica z opisaną panoramą. Można na niej odnaleźć m.in. Góry Kamienne, Rudawy Janowickie i Góry Kaczawskie, a przy dobrej widoczności również Śnieżkę. My oczywiście chwilę postaliśmy, próbując dopasować poszczególne szczyty z tablicy do tego, co rzeczywiście widzieliśmy przed sobą.
Ten powrót jest bardzo przyjemnym zakończeniem całej wycieczki. Nie ma już przeciskania się bokiem pomiędzy skałami, można zwolnić, nacieszyć się widokami i spokojnie przejść przez las w stronę parkingu. Podoba mi się też to, że właściwie przez cały czas idziemy przed siebie. Dzięki pętli nie powtarzamy tej samej trasy, a Błędne Skały pokazują nam po drodze jeszcze trochę inne oblicze.
Błędne Skały z dzieckiem
Po naszej wycieczce mogę powiedzieć, że Błędne Skały bardzo dobrze sprawdziły się jako cel wycieczki z 5-latkiem. Trasa nie jest długa ani szczególnie wymagająca kondycyjnie, a jednocześnie właściwie cały czas coś się na niej dzieje. Nie ma więc wielu okazji, żeby usłyszeć klasyczne „daleko jeszcze?”.
Największą atrakcją okazał się oczywiście sam skalny labirynt. Kolejne szczeliny, kładki i przejścia pomiędzy skałami sprawiały, że zwykły spacer zamienił się dla naszego syna w małą przygodę. Co więcej, w niektórych miejscach to dzieci mają przewagę nad dorosłymi, gdyż niski wzrost i niewielkie gabaryty zdecydowanie ułatwiają pokonywanie najwęższych fragmentów trasy.
Nie oznacza to jednak, że można zupełnie przestać patrzeć pod nogi. Na trasie pojawiają się nierówności, schodki, drewniane kładki i wilgotne fragmenty, które mogą być śliskie. Przy młodszych dzieciach warto więc zachować trochę więcej uwagi.
Z wózkiem nie ma natomiast szans na przejście właściwego labiryntu. Wąskie szczeliny i ukształtowanie trasy po prostu na to nie pozwalają. Jeśli wybieracie się tu z kilkulatkiem, najlepiej, żeby był już w stanie pokonać trasę samodzielnie.
Nam Błędne Skały w rodzinnym wydaniu bardzo się spodobały. To jedna z tych atrakcji, w których dziecka nie trzeba specjalnie przekonywać do dalszej wędrówki – kolejne skalne przejścia robią to za nas.
Jeśli Wam również spodoba się taka forma wędrówki, warto wiedzieć, że Błędne Skały nie są jedynym skalnym labiryntem w Górach Stołowych. Podobne przejścia pomiędzy fantazyjnymi formacjami skalnymi czekają również na Szczelińcu Wielkim, choć sama trasa ma zupełnie inny charakter. Naszą wycieczkę na Szczeliniec Wielki wraz ze Skalnym Labiryntem opisałam w osobnym artykule.
- GórskodolnośląskieGóry StołowePolska
Szczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) – trasa przez Skalny Labirynt i najpiękniejsze widoki
przez AsiaSzczeliniec Wielki (919 m n.p.m.) to najwyższy szczyt Gór Stołowych i jeden z wierzchołków zaliczanych do Korony Gór Polski. Jak wygląda szlak na Szczeliniec Wielki i kiedy najlepiej tu przyjechać? Wpis zawiera praktyczne informacje, opis trasy krok po kroku oraz zdjęcia ze szlaku.
Postaw kawę
Jeśli ten artykuł pomógł Ci zaplanować podróż, odkryć nowe miejsce albo był po prostu chwilą inspiracji — możesz postawić mi wirtualną kawę. Coraz więcej czytelników wspiera to miejsce — będzie mi ogromnie miło, jeśli kiedyś zechcesz dorzucić swoją kawę. To drobny gest, dzięki któremu mogę nadal tworzyć przewodniki, trasy i miejsca warte drogi.
Stawiam kawęTylko miejsca warte drogi.
Spokojne inspiracje, mniej znane szlaki i miejsca, które naprawdę prowadzą w naturę.
Możemy być w kontakcie tak, jak Ci wygodnie.
